słowa kluczowe: 7 grzechów głównych, Polacy, Polska, dobro i zło, polityka, rachunek sumienia, wiara.
Polska2013.05.10 18:09 18:27

Polski rachunek sumienia

 

zainspirowany tekstem Wreda

 
Koń jaki jest każdy widzi, tylko co z tego wynika i czy winić można tylko konia?
 
Jeśli idzie o rachunek sumienia Polaków, to zachęcać do niego należałoby nie dlatego akurat, że zagłosowano za UE (patrz poprzedni post), ale raczej z tego powodu, że w Polsce coraz trudniej normalnie żyć przez:

- pychę: każdy uważa, że jest pępkiem świata, że mu się należy, że wszyscy mają wokół mnie latać i mi dogadzać. DOtyczy to i dzieci, i mieszkańcó∑ wspólnoty mieszkaniowej i wyborców... Czy kadzenie mi jako wyborcy i dogadzanie kosztem zadłużania kraju jest korzstne dla mnie i dla moich dzieci?

- chciwość, a właściwie katastrofalną pazerność: ludzie dali się przerobić i MUSZĄ... JUŻ.... MIEĆ ... lepszą brykę niż sąsiad, lepszą komórkę niż kolega, opinię lepszej laski niż koleżanka, dzieci w reklamie gumy do żucia, wypasiony dom na kredyt, ... muszę mieć ten kontrakt, nie ważne jakim kosztem. Jaki naród taka władza... Nawet jeśli władza to inni ... une .. to bez naszej tolerancji musieliby się mitygować

- nieczystość: pomijając osoby wciągnięte na portale randkowe podstępem, bo np. znajomy zostawił wiadomość ale musisz się zalogować żeby ją odczytać, kokietowanie żonatych przez mężatki i skala flirtowania i seksu w samochodzie po dnu znajomości jest po prostu przerażająca. Czy można się potem dziwić epidemiom chorób wenerycznych, rozbitych rodzin i pokus do abrocji? Czy takie społeczeństwo stać na jakąś więź? Jak mogą ci ludzie oczekiwać, że politycy będą wwobec nich lojalni skoro oni sami zdradzają swoich małżonków przy byle okazji: dla kariery, dla utrzymania pracy? A chyba najczęściej dla przyjemności, dla próżności, z nudów...

- zazdrość i bezinteresowną złośliwość: należy mi się ta przyjemność z wyżywania sę dzięki posiadanej władzy, satysfakcję z krzywdzenia słabszego, z udupienia kogoś kto wyrasta ponad mnie, nie mogę sobie odmówić przyjemności zgnojenia kogoś prawego, bo mi stoi kością w gardle, bo jest wyrzutem sumiena. W ogóle fajnie sobie poplotkować i obsrać tego i owego. Od tego jest zawsze lepiej w tym marnym życiu, w którym ile bym nie miał to wciąż jest mało. A w ogóle jak kto co dobrego czyni to na pewno coś z tego ma. A potem narzekają na polityków... A ile porządnych ludzi zranili bezpodstawnymi podejrzeniami, ilu zatem zniechęcili do zaangażowania w sprawy publiczne? Ilu w ten sposób pozbawiają zaplecza, bo w końcu jak ktoś chce tamu narodowi pomóc, to pasowało by mu przynajmniej nie przeszkadzać, nie tak?

- nieumiarkowanie ... pijaństwo, ćpanie i obżarstwo: chyba każdy wie, że to wszystko szkodzi i że oddając się tym pseudoprzyjemnościom niszczymy siebie, odbieramy sobie atrybut człowieczeństwa jakim jest wolna wola i doprowadzamy do nieszczęść. Gdzie zdecydowanie w wychowaniu? Gdzie misja w zawodzie nauczyciela? Gdzie uczciwość i rozsądek w zwyczajach? Skoro tak się żyje to i toleruje się to u "polityków" i skąd potem żale, Ź rządzą nami prostytutki? Ludzie słabi, chełpiący się swą miękkością, podatni na naciski...

- gniew: nie mówię tu o słusznym oburzeniu na niegodziwość, bo ono jest potrzebne w zdrowuym spoleczeństwie. Chodzi o ślepą nienawiść. Jak bardzo daliśmy się podzielić. Włąśnie czytam, że w Krakowie dorodny młodzian pobił kijem od łoppaty dziewczynę 15 lat bo ta kibicowałą innej drużynie. Ja rozumiem, że teraz ADHD, że młodzież się nie kontroluje, ale poza czynnikami niezawinionymi jest też jakieś otwarcie na zło, przyjemność z krzywdzenia, zadawania bólu, nieopanowanie. I ostatecznie widzimy co się dzieje, jesteśmy, słusznie, oburzeni. I co? Nic poza nienawiścią. I to jałową, tchórzliwą, w kiblu. Nie to kala człowieka co do ust wchodzi, ale co z nich wychodzi.

- lenistwo, oraz biorąca się z niego, z nieumiarkowania, nieczystości słabość i codzienne tchórzostwo: wiem coś ważnego ale nie powiem, bo mi się dobiorą...; widzę zło ale nie chcę się narażać, choć razem z innymi, a często i sam, moglibyżmy zdusić zło w zarodku. Nie podoba mi się to czy tamto ale się boję bo stracę pracę, bo mnie podkablują i mi się skarbówka dobierze do skóry. Nie powiem tego czego każdy głupi się domyśla, bo co, bo mnie Ruscy zamordują czy Mossad dojedzie? O joj to mieliby ręce pełne roboty przez lata całe. Strach ma wielkie oczy. No ale niechby nawet konsekwencje miały przyjąć, to ostatecznie co się liczy w tym życiu? Dla wierzącego dobre życie dla życia po śmierci. Dla niewierzącego, no nawet jeśli dobrobyt, to co to za dobrobyt jeśli przyzwalając na zło podcinam gałąź dobrobytu i bezpieczeństwa na jakiej siedzę. Więc jeśli widzę jak jest i nieróbstwem, bezczynnością toleruję zło, to poniekąd jestem współwinny.

Jedno ważne wyjaśnienie: to panoszące się coraz bardziej zło jest winą jednostek i niesie swe konsekwencje, ale także, w konkretnych okolicznościach, jest współzawinione, a nawet zawinione, przez ludzi mających wpływ na kształtowanie innych: przez autorytety "moralne" zarażające rodziców, przez rządzących dopuszczających niszczycielskie ideologie i wzorce do przestrzeni publicznej i tolerujących korupcję i nieegzekwowanie prawa. Bo ryba najczęściej psuje się od głowy.

O ile jednak od wrogów narodu można się spodziewać najgorszego, to od elit własnego chowu możemy i powinniśmy się spodziewać więcej. Jeśli się jednak skompromitowały, to należy je odrzuciś i budować od nowa. 

2214 odsłon średnio 4,7 (6 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Polski rachunek sumienia 
w.red, 2013.05.10 o 18:44
"..O ile jednak od wrogów narodu można się spodziewać najgorszego, to od elit własnego chowu możemy i powinniśmy się spodziewać więcej. Jeśli się jednak skompromitowały, to należy je odrzucić..."

Ja bym powiedział że należy je wyrzucić i zamknąć skutecznie przed nimi drzwi,by nie chcieli wrócić.

A tak przy okazji to warto zrobić wspomniany rachunek indywidualnie. Bo wszak żyjemy w siódmym niebie nienawiści i znaleźć kogoś bez winy jest niepodobieństwem.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polski rachunek sumienia 
Leszek, 2013.05.10 o 19:25
trzeba się po prostu opamiętać, upamiętać i zmienić. Noga się może powinąć ale trzeba się spiąć i wstać. A jeśli chodzi o przywództwo to dochodzi jeszcze sprawa wiarygodności i ryzyka związanego z mpżliwą recydywą, bo raczej skruchy nie widać.
pozdrawiam,

PS. bardzo poważne traktowanie wiary, zwłaszcza dobrze pojętej, bardzo pomaga. Ja taki moment popważnego jej potraktowania przeżyłem kilkanaście lat temu. I też czułem wtedy właśnie potrzebę spojrzenia na własne postępowanie z dystansem. Napisałem wtedy świadectwo, bo wyraźnie zauważyłem jak Bóg potrafi dotrzeć do człowieka. Odrodzić się można przede wszytstkim z wiary, ale też trzeba uważać, żeby się nie zagalopować i odcinając od złych idei nie popaść w jakiś fanatyzm, który tez może być zły. Problemem biąrącym się z nawrócenia a pociągającym odejście na inne pozycje religijne jest swego rodzaju gorliwość anty- i tu trzeba bardzo bardzo uważać by nie wylać dziecka z kąpielą. Dlatego zapewne lepiej zmieniać źle pojętą naukę od wewnątrz danej kultury. Ale jeśli takie coś nie jest możliwe, to niestety tym samym wypycha się wielu ludzi poza nawias i często popycha wielu w ramiona przeciwników. Nasze środowisko polityczne ma tendencję do krytykowania Kościoła za nadmierny modernizm i reformowanie się. Nie, problemem nie jest reformowanie się tylko wybieranie rozwiązań politycznych czy gestów pod publiczkę. Tu jest problem: zamykanie oczu, zgniłe kompromisy kokietowanie i trwanie w pysze i próżności a potem łapanie się z ręką w nocniku.

pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polski rachunek sumienia 
w.red, 2013.05.10 o 20:19
Dlatego dałem "5". Jak pisałem tu chodzi o zasady. Rachunek sumienia może tylko pomóc nawet ateistom :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polski rachunek sumienia 
Christophoros Scholastikos, 2013.05.11 o 10:57
Tak na marginesie ale jeszcze w temacie o wychowaniu do seksualności +www.youtube.com i niemieckim "postępie" w tej dziedzinie.
Pzdr
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polski rachunek sumienia 
Leszek, 2013.05.12 o 08:10
naszą cywilizację się z premedytacją niszczy. po prostu trzeba się organizować do obrony
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polski rachunek sumienia 
Bibrus, 2013.05.11 o 19:01
Im dłużej żyję w tym kraju,tym coraz częściej skłaniam się ku opinii,że Polacy są intelektualnie wyjałowieni,wręcz wykastrowani.Ich ambicje kończą się na Tdi i grillu pełnym tłustej kiełbasy,a najgorsze jest to,że taki stan akceptują coraz częściej nawet "elyty",z tą różnicą,że środki trwałe są w ich dążeniach bardziej ambitne.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Polski rachunek sumienia 
Leszek, 2013.05.12 o 09:41
Zgadzam się. Co 5-6 lat obserwuję obniżenie poziomu uczniów o m/w 1 ocenę. Młodzi nie śpią i mało się ruszają, a synergia tych 2 czyników (ruch i sen) sama w sobie podnosi inteligencję o 65%. Nie wspomnę o kolejnych chybionych reformach oświaty, a zwłaszcza o obniżeniu progu przekonania o względnej dorosłości wraz z wprowadzeniem gimnazjów. Osłabieni jesteśmy dodatkowo czynnikami w żywności, wodzie i powietrzu a także np. w szczepionkach. Jesteśmy ogłupiani z mediów i poprzez nadmiar pracy. Niszczą nas destrukcyjn ideologe i kompromisy moralne w jakie wciągnięto elitę duchową.

W tej sytuacji musimy organizować Polskę w Polsce. Taka była idea rzuconej tu kiedyś koncepcji Wspólnej Sprawy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2019   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑