słowa kluczowe: Australia, Nowy Ekran, Opara, PO, PiS, Polska, Ryszard Opara, nE, polityka, służby, życiorys.
Linki, cytaty, nowiny2012.12.04 14:49 14:50

Mój Życiorys - Moja Misja

(poleca )

Ryszard Opara na Nowym Ekranie

 
Wszystkie obecne Partie są tak samo odpowiedzialne i NIC się w Polsce nie zmieni, dopóki one będą miały monopol na władzę.
 
(c.d. z poprzedniej strony)
 

W Australii, osiągnąłem wiele jak na emigranta, który zaczynał z niczego. Zbudowałem firmę medyczną, wiele szpitali i przychodni. Obecnie, inni są ich właścicielami. Ale, zawsze kiedy jestem w Sydney, jeżdżę do swych dawnych szpitali. Siedzę godzinami na parkingu, obserwuję życie, kręcących się pacjentów, ambulanse. Myślę: to pomnik mojego życia, sam go zbudowałem. W Australii, żyło mi się dobrze, ale zawsze tęskniłem za Polską. Zawsze uważałem siebie za… Kmicica i za patriotę. Zawsze byłem przekonany - moje miejsce na świecie – jest w kraju nad Wisłą.

Stan wojenny był naszym okresem żałoby. Ale kiedy w 1989 r. powstały nadzieje na zmiany, u mnie natychmiast pojawiła się niemal obsesyjna idea powrotu do kraju. Cały czas myślałem - jak i kiedy to zrobić. Byłem nawrócony i przekonywany. Potrzebny był pretekst. Kiedy pojawiła się pierwsza realna możliwość, sprzedałem niemal wszystko w Australii i wróciłem do kraju. Przyznaję byłem zainteresowany polityką, ale jako SŁUŻBĄ dla Narodu. Podchodziłem do tego inaczej niż wszyscy. Nie traktowałem polityki jako sposobu na życie, prywatnego interesu. Nie potrafiłem wtedy zrozumieć, że Polskie realia są całkowicie odmienne niż w Australii. Myślałem innymi kategoriami: wolność, demokracja, prywatna inicjatywa, własność. Tutaj więc nie było miejsca dla mnie. Żyłem nadzieją nieuchronnych zmian historii, rezultatu potęgi i siły witalnej Naszego Narodu.

Kwestia moich znajomości („powiązań”). Kiedy jeszcze byłem w Australii, prezesem Spółki Alpha Healthcare Ltd., pojawił się u mnie w biurze Pan Andrzej Witkowski – Prezes PZMot. Przyjąłem go tylko dlatego, że poprzez tą organizacje, udało mi się przed laty wyjechać z Polski. Pan Witkowski poprosił mnie o sponsorowanie drużyny motocyklowej na występach w Australii. Potem, (już w Warszawie), za jego namową, zgodziłem się na „sponsoring” zawodów żużlowych na stadionie Gwardii w Warszawie. Byłem wielkim fanem tego sportu. Ale największym wielbicielem żużla w Polsce był M. Wachowski, Minister Stanu u Prezydenta Wałęsy. Tak się poznaliśmy. Minister Wachowski, zaczął zapraszać mnie do Kancelarii Prezydenta, gdzie po kolei poznałem wiele osób: Gen. Wileckiego, Czempińskiego, różnych polityków, biznesmenów (Kulczyk, Starak, Niemczycki) Przyznaję, Prezydent Wałęsa i jego otoczenie wówczas bardzo mi imponowało. Miałem duży dom pod Warszawą z kortem tenisowym. Urządzałem tam turnieje, szczególnie Wilecki i Czempiński byli zapalonymi graczami. Znaliśmy się towarzysko, ale NIGDY nie prowadziliśmy wspólnie interesów. Było kilka projektów - nic z tego nie wyszło. Owszem Czempiński był w wielu Radach Nadzorczych spółek giełdowych, ale to nie było moje działanie. Ostatni raz rozmawiałem z nim 10 lat temu!

Nigdy nie byłem członkiem ani nie współpracowałem z żadnymi służbami.

Przyznaję, moim błędem czasami jest i był brak właściwej oceny ludzi i sytuacji.W latach 90-tych, nie potrafiłem zrozumieć, że Polska jest przedmiotem bezpardonowej hucpy, finansowej wojny o wszystko: rynek, majątek, o banki, handel i gospodarkę. Nazwano to „transformacją” ustrojową. Tymczasem, Polacy dokonywali SAMOGWAŁTU na Narodzie - Krajem rządził UKŁAD Okrągłego Stołu. Tak jest do dzisiaj. Wszystkie obecne Partie są tak samo odpowiedzialne i NIC się w Polsce nie zmieni, dopóki one będą miały monopol na władzę.

Nie znalazłem dla siebie miejsca w polityce. Rozczarowany, zająłem się interesami. Miałem trochę kapitału, zacząłem inwestować w nieruchomości. Z dobrym skutkiem. Nie trwało to długo - bo nie mogło trwać. Byłem przekonany, że w Polsce (w interesach) obowiązują zasady, tak jak wszędzie na świecie. Trzeba mieć dobry pomysł i umiejętność jego realizacji. Trzeba znaleźć odpowiednich partnerów, Bank. Teraz widzę, żyłem w świecie innych realiów i kategorii. W Naszym Kraju, aby osiągnąć coś wielkiego - coś ponad przeciętność w polityce/interesach - trzeba być częścią UKŁADU (lub mieć z nim powiązania). Polska jest krajem, gdzie wszyscy - wszystkich próbują oszukać. Świadomie lub nie, ale to jest normalne. (i akceptowalne). Przykładów znam wiele.

Zostałem więc oszukany przez ten System i Bank – związane z UKŁADEM. Nie miałem szans – bo nie potrafiłem zrozumieć realiów w których próbowałem realizować rozmaite projekty.

Wyjechałem, (niektórzy twierdzą uciekłem!!!) z powrotem do Australii. Tam w rozmaitych Sądach, w realiach ustabilizowanej demokracji, dochodziłem swoich racji. Po 5 latach wygrałem wszystkie procesy przeciwko Instytucji Banku - w Sądzie Najwyższym. I wróciłem do kraju, dochodzić w Sądach prawdy, która jednocześnie jest oskarżeniem UKŁADU oraz procesem o odszkodowanie. Ale mnie nie chodzi o pieniądze… Jeżeli wygram, wszystkie pieniądze przeznaczę na szukanie Prawdy i Dobra. Wierzę, że Tylko w ten sposób można zmienić rzeczywistość i uratować Świat. Zdaję sobie sprawę, że NIKT albo bardzo niewiele osób mnie i tego nie rozumie.

Nasz Kraj i cały Świat jest zbankrutowany pod względem wartości materialnych ale przede wszystkim wartości duchowych.

ŚWIAT MOŻE URATOWAĆ PRAWDA I WSPÓLNE WARTOŚCI. A Słońce idzie od Polski.

Teraz już to wiem: TO JEST MOJA MISJA. Wiem, że Prawda musi zwyciężyć wszelkie zło. Ludzi się nie boję, a z pomocą Pana Boga – wszystko jest możliwe.

Ryszard Opara

 
 
Źródło: ryszard.opara.nowyekran.pl 

« poprzednia strona   str. 2 z 2 (ostatnia)
6635 odsłon średnio 5 (5 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
w.red, 2012.12.04 o 15:22
Może wreszcie skończą się insynuacje na ten temat.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Jacek, 2012.12.04 o 15:51
"Polacy dokonywali SAMOGWAŁTU na Narodzie"
Zdańko niczego sobie. Sami jesteśmy sobie winni. No tak- spycholandia.
Ale jakoś tak boczkiem o składzie okrąglaka.
Jest ok.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja   
Adam39, 2012.12.04 o 16:43
Jacek, zauważ, że w Polsce, nie jest dobrze widziana mowa wprost, jeżeli nie chce się podpaść obecnemu mainstreamowi, czy systemowi, gdzie główną rolę od wielu lat odgrywają Polacy, ale już bez wskazywania narodowości. Stało się to niepisanym tabu, za którego przekroczenie natychmiast posądzają o szerzenie faszyzmu, mowy nienawiści, lub antysemityzm. W dowodzie i w paszporcie polskim nie ma określenia narodowości. Dlatego myślę, że Opara posłużył się takim określeniem.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.04 o 22:11
...bawi, cieszy, łączy.
Cwaniactwo takiego poziomu, że aż się ma ochotę po rękach całować ;)
No, ale ja nie jestem z tych sfer po prostu.
Ciekaw jestem, co mówią o Nowym Ekranie żydodetektory niektórych kolegów?
Pozdrawiam!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Jacek, 2012.12.04 o 22:40
Mirosław Mrozewski- Costerin pisał coś przeciwnego na temat życiorysu R. O.
Komu wierzyć?
Przydałaby się ława przysięgłych.
Zadaję sobie pytanie: ile lat stażu trzeba mieć by zostać uznanym, etatowym dysydentem lub wojownikiem o wolność i demokrację?
A potem przejąć cały elektoracik pod skrzydła.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.04 o 22:55
No ale Nowy Ekran to nie jest sam pan Opara, chociaż to przedsięwzięcie firmuje.

Pytanie brzmi, co z tego wszystkiego wyjdzie, czego te niezbyt przejrzyste kręgi wokół nE i p. Opary chcą, co nimi powoduje? Czy polskość, czy Niemcy? :-) A może to tylko banda, wataha w garniturach.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.04 o 23:48
Mufti chce obżydzić niektóre tematy czyli cóś w rodzaju cenzury
Mufti i turban nie idźcie tą drogą
pzdr
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.05 o 00:26
Mi się wydaje, że tu paru kolegów "obżydza" znacznie skuteczniej cały portal.
Takie panienki delikatne, że za cenzurę uważają, gdy ktoś się swobodnie wypowiada? To jakiś lewacki zakrętas myślowy, przepraszam, nie nadążam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.05 o 09:07
Mufti,
"Takie panienki delikatne..."
Ja nie reprezentuję grupę panienek ino siebie
Co do lewactwa to Mufti zdaje się mierzy swoją miarką
Nie wiem jak innych ale mnie Mufti nie nawróci na politpoprawność więc ma tylko dwa wyjścia - albo sobie odpuścić albo zbanować
Zrestą jakby tu nie było Zenka, Mata, Pawła, Toyi, Mileny, Adama, Jacka (przepraszam jak kogoś pominąłem) a tylko Mufti, Christo i Lona to i tak by nie było po co tutaj zaglądać
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
MatiRani, 2012.12.04 o 22:56
Nie jestem czytelnikiem stalym NE ale pisze tam sporo osób obrazoburczo dla Rzadów Zbirów, wiec ma kredyt zaufania. Jak zwykle, aby cos potepic, trzeba przedstawic fakty, bo opinie w ocenie czegokolwiek sa tylko ideologia czy propaganda.
Czyli aby móc miec racje, trzeba opierac sie ontologicznie na materializmie a epistemologicznie na realizmie.
Idealizm to dla troli i pustoglowych a spirytualizm dla nawiedzonych...
Wiec jesli sa argumenty potepiajace Opare, to potepiajmy go bez pardonu a NE szkalujmy do szpiku kosci.

Pamietam, ze na ciemnogrodzie byly komentarze ze usunieto cos lub zbanowano kogos innego...
Ma ktos cos z pierwszej reki?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.04 o 22:57
Widzę, że docent Kossecki ma tu pilnego ucznia! Tak trzymać, kłaniam się! :--)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
MatiRani, 2012.12.05 o 01:00
Nieprawdaz?? Jak sie czyta blyskotliwych ludzi, to czlowiek zdaje sobie sprawe, ze to co przeczuwal intuicyjnie jest prawda.
Niestety, niektórzy czytajac Marksa i Lenina poczuli cos zupelnie przeciwnego w skutkach
;-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.05 o 06:48
Kossecki powołuje się na Marksa i bynajmniej nie popluwa wtedy przez lewe ramię.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
MatiRani, 2012.12.05 o 14:23
powoluje sie ma Marksa... w 5000 napisanych przez Marksa stronach moga byc blyski prawdy i ciekawostki. To nie zmienia FAKTU, ze Manifetrs sciagnal w 100% od Victor Prosper Considerant a w Kapitale napisal bzdury piramidalne o ekonomii, cala podstwa Kapitalu jest falszywa.
Dodac trzeba, ze Kossecki na pewo czytal, bo musial i chcial, Marksa i Engelsa i Langego, wiec wykorzystuje znalezione u nich ciekawostki, np. o Polsce...
Zauwaz, ze Arystoteles tez plótl bzdurki na temat demokracji, co nie zmineia faktu, ze pewne aspekty calkiem dobrze przemyslal.
Pozdr
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.05 o 09:52
Christo, w jakim świecie ty żyjesz?
W świcie realnym są same podziały a udawanie a raczej wymuszanie jedności to z repertuaru komunistów czyli wiadomo kogo głównie
ja często robię sobie wrogów bo mówie co myślę ale swoich oponentów nie traktuję jako wrogów choć nic nie poradzę na to że oni stają się moimi wrogami
pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.05 o 10:39
Jak to mówią "uderz w stół, a nożyce się odezwą".
Inni mówią o robactwie wyłażącym spod kamieni, ale to bżmi bżydziej.
A jeszcze inni wyznają spiskową teorię dziejów, na przykład że agentami są ci, co najgłośniej krzyczą i zagrzewają, oraz rozłamują by się dzielić (nie mylić z chlebem ani pączkowaniem).
I weź tu dojdź ładu...
Proponuję: zaczynać od siebie. Najczęściej się wtedy i na sobie kończy ;-P
Panu janekku tutaj źle, nawet daje dobre rady i zarzuca (w innym wątku) cenzurę.
Panie janekku, nikt tutaj nikogo na siłę nie trzyma.
Można pójść tam ----------------->
<-------------------- albo tam
Krzyżyk na drogę i jeszcze nogę!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.05 o 10:58
ja już nie wiem czy Mufti i Christo dwie osoby w jednej czy jedna w dwóch osobach bo jak napisze do jednej to odpisuje druga, czy może to jakieś trwanie na posterunku
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.05 o 11:05
Powiem więcej - pół osoby trwające na dwóch posterunkach.
Wszędzie Żydzi, sami Żydzi. Joj. Joj.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.05 o 11:17
dobra, tym razem do Muftiego
nie będę się odnosił do twojego pokręconego wodolejstwa,
jedynie spytam dlaczego mam uwagi do ciebie i Christo a nie do innych? wtrącasz się w prawie każdą dyskusję i bez żadnej argumentacj histerycznie reagujesz na pewne wątki. Ja też oczywiście wiem że w Polsce Żydów nie ma podobnie jak i Bagsików, Michników itp. więc po co się denerwować. Niech sobie ludzie mówią co myślą wystarczy po prostu tego nie czytać
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.05 o 11:22
jedynie spytam dlaczego mam uwagi do ciebie i Christo a nie do innych?

Ale to pytanie to Pan sam sobie powinien zadać...

wtrącasz się w prawie każdą dyskusję
...
wystarczy po prostu tego nie czytać

No właśnie.
_ _ _

Panie janekku, Pan już w piętkę goni. Wczoraj zarzucał mi cenzurowanie, dzisiaj sam ma pretensje, że ktoś (ja) się wypowiada. Chyba czas odwiedzić swojego oficera prowadzącego, względnie rabina (a może dwa w jednym?) bo sam Pan nie daje rady.

Wszędzie Żydzi, straszni Żydzi. Joj. Joj.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.05 o 11:42
jakby mi jeszcze płacili za pisanie co chce byle nie na zamówieni to by było super. I można by się zastanowić co człowieka motywuje poświęcania czasu za darmo.
To że ja się udzielam w internecie sporadycznie świadczy chyba na moją korzyść.
Ja już dzisiaj pisałem Muftiemu że podejrzewam Muftiego o skłonności do mierzenia ludzi swoją miarką i jeżeli to prawda to wychodzi że agentem jest Mufti
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.05 o 12:44
Agent Mufti. Straszny Żyd! Joj. Joj.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.05 o 11:27
z tą cenzurą to taki mój nieudolny kawał a nie mam w zwyczaju dodawania uśmiechniętej mordki
a co do obżydzania niektórych wątków to już naprawde
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Hindukusz-Milena, 2012.12.06 o 23:48
Christo,
Opara za długo był za granicą stąd kiepska polszczyzna. Poza tym gość mota się w wyjaśnieniach(podejrzane są okoliczności zwolnienia z wojska,wyjazdu do Grecji z PZMotem,późniejsze kontakty z jego przedstawicielem tudzież z Wachowskim, Czempińskim i różnymi komuchobiznesmenami).Forma chaotyczna a naiwny styl(udawany?) ma świadczyć o prawości piszącego.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.07 o 00:13
No i zdaje się przygarnęli p. Winnickiego z przyległościami? Czyli konsolidacja "trzeciej siły", resztek "wykluczonych" + fala (nowe pokolenie wchodzi do polityki).

Prezes Ja-ro-sław! i jego środowiska już zdaje się tylko na przetrzymanie do emeryturki celują... Bo nie na żadne zmiany ani nawet na przejęcie władzy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Toja, 2012.12.07 o 02:25
Witam!
Nie wiem jak wam ale mnie ostrzegawcza lampka miga jak czytam te tlumaczenia.Jedno wiem ,trzeba miec dobre koligacje zeby wkrecic sie do zarzadzania szpitalem bez posiadania przynajmniej magistra w zarzadzaniu i to z renomowanej zachodniej uczelni.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.07 o 08:45
Toja,
som rzeczy o których się filozofom nie śniło a poza tym są wyjątki które nawet potwierdzają reguły o której Toja pisze
jeśli Toja by miała sporo pieniędzy to zatrudnia sobie całe pęczki pracowników z dyplomami i po sprawie, a dobry pracownik nawet sam odgadnie życzenia szefa jeżeli nie chce stracić pracy a tym bardziej awansować.
Podobne zasady obowiązują w DEMONkracji a drastyczną ilustracją tego może być nasz wybitny przywódca o pseudonimie Bolek,
Mimo jednak różnych wad zarzucanych systemowi opartemu na pieniądzu a nie na czystej ideologii bardziej polegałbym na tym pierwszym bo jednak właściciel jeżeli będzie źle zarządzał to po prostu splajtuje zaś święte krowy w wypaczonej demokracji są nie do ruszenia (mogą nie mieć głowy do rządzenia ale do zabezpieczania swojej władzy zawsze mają)
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja   
Adam39, 2012.12.07 o 08:52
Hindukusz-Milena, w tym czasie, w latach 70, kiedy Opara wyjechał na wycieczkę do Grecji z PZMotem, nie było wielkich obostrzeń z wyjazdami na wycieczki zagraniczne. Praktycznie kto chciał i miał pieniądze, mógł skorzystać. Tu akurat nie doszukiwał bym się jakiegoś drugiego dna. Ja też mniej więcej w tym czasie a może nieco wcześniej,to zn. przed 79 rokiem byłem na podobnej wycieczce w Grecji. Polacy jeździli nie tylko do demoludów, ale i na tak zwany zachód. I nawet z wizami do USA było łatwiej niż obecnie. Problemem była ograniczona możliwość wymiany złotówek na $, chyba oficjalnie do 5$. Kilku moich kolegów czasowo tam wyjechało na zaproszenie i nie miało z tym problemów. Różnicą jest, iż paszport teraz mamy w domu a poprzednio trzeba było go po przyjeździe z zagranicy oddawać na milicji i przed każdorazowym wyjazdem występować o jego otrzymanie.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Hindukusz-Milena, 2012.12.07 o 21:19
Adam 39,
Może i nie było problemów, zależy pewnie od tego kto chciał wyjechać.Coś mi się wydaje, że lekarz wojskowy starający się o wyjazd mógł być w orbicie zainteresowania służb. Podobnie przy próbie zwolnienia się z wojska. Nie wierzę za bardzo w wersję pana Opary i nic na to nie poradzę.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.07 o 08:53
oparte jest na wierze i prawdopodobieństwie, nie na pewności absolutnej

Tak się jakoś właśnie porobiło teraz, że macamy w ciemnościach. A może zawsze tak było, tylko człowiek się teraz lepiej orientuje :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.07 o 09:18
mogę się odnieść tylko do treści przemówienia pana Opary nie uruchamiając ani jakiś swoich uprzedzeń (choć można powiedzieć że wszyscy jesteśmy ludźmi "po przejściach", jak zbite pieski przez "naszych" polityków) ani też nie uruchamiając wrodzonej chyba każdemu nadziei która jest mechanizmem obronnym przed trudnościami życia.
Postępuję po prostu jak bank...:)?
Daję każdemu kredyt ale jak mnie zawiedzie to już nigdy więcej kredytu nie dostanie. Nie dostanie go żaden z dotychczasowych polityków i jeżeli nie pojawi się żadna nowa opcja do której deklaracji nie będę miał oczywiście zastrzeżeń to po prostu nie pójdę na głosowanie
Co do treści przemówienia pana Opary jakiś istotnych zastrzeżeń nie mam więc jak na razie mogę pobłogosławić na drogę (cholera za kogo ja się mam)
pzdr
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Toja, 2012.12.07 o 12:52
Janekk!
Sadze ze Polski nie stac w obecnej sytuacji na kredyt i nadzieje bez pokrycia.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
janekk, 2012.12.07 o 21:45
Toja,
Polskę stać na 40 miliardów zł rocznie odsetek dla banksterów, dopłaty do "biednych" krajów unii gdzie zarobki są i tak kilka razy wyższe niż w Polsce, być może będzie stać na żydowskie roszczenia. Czyli lepszy może byłby "szybki kredyt zaufania" komuś kto zobowiąże się jakoś dbać o nasze interesy. Polska chyba stać na lepszych rządzących albo inaczej:
Polsko, jesteś tego warta! :)
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.07 o 10:27
Heh, dziękuję bardzo i wzajemnie :)

Skoro jest okazja to może warto powiedzieć: mam nadzieję, że nigdy nie będę w sytuacji typu "sprawdzam!". Na bohatera się nie nadaję. Dostać w pysk a przeczytać o tym to dla mnie spora różnica. Zdarzyły mi się jak każdemu różne sytuacje i mam świadomość, że nie trzeba dużo, by się znaleźć w zupełnie innym świecie. A w sytuacjach podbramkowych, o ile nie jest się świętym, nie ma "zmiłuj". Makijaż z człowieka i ogłada opada, również wyobrażenia na własny temat. Ze szpar wyłażą wszystkie zmory i demony. "Ja" robi się malutkie, zrozpaczone i trzęsące (co ma swoje dobre strony, jeśli chodzi o rozwój duchowy - ale może doprowadzić i przeciwnie, do zatracenia).
To rozdzielne światy. Nic nie deklaruję.

Według mnie powodzi nam się niezwykle. Mamy co jeść, mamy komputery i pieniądze na prąd, a nawet czas na ględzenie mamy. Ilu ludzi na świecie może o tym tylko pomarzyć?
Dlatego gdy Zenon porównuje stan obecny z wojną, a nawet z PRLem, to mi to jednak "nie gra". PRL jeszcze pamiętam i nie zamieniłbym się.

Pozdrawiam z płytkiego śniegu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja   
Adam39, 2012.12.07 o 12:07
Mufti, jestem ciekaw który PRL, bo według mnie pod tą nazwą kryje się kilka PRLów. PRL lat 70 a PRL 80, to kolosalna różnica.
Pomijając lata bezpośrednio powojenne i 80te, ludzie w Polsce głodni nie chodzili. To że jeszcze mamy lepiej niż inni, którzy mogą tylko o tym pomarzyć, nie jest wcale budujące.
Obecnie mamy to co mamy, i to powinno budzić poważny niepokój a nie zadowolenie. Przy bilionowym zadłużeniu kraju,(a może i znacznie większym, bo rząd prawdy nie mówi),i ciągle narastającym. Nie mając już liczącego się przemysłu, tak ciężkiego, wydobywczego, lekkiego jak również rzemiosła, przy rosnącym bezrobociu i pauperyzacji ludności oraz zmniejszającym się przyroście naturalnym, staczamy się po równi pochyłej coraz bardziej i szybciej w zatracenie Państwa Polskiego i Narodu. Praktycznie bez zmiany we wszystkich kierunkach polityki, jesteśmy już bankrutem. Ponosimy coraz większe straty w tej wojnie bez wojny. Niby jest tak zwana demokracja, tylko że nie mamy jak na razie żadnego wpływu na decyzje rządzących pseudopolskich, tak zwanych elit.
A jeżeli porównujesz obecną sytuację ekonomiczną Polski z PRLem, a nawet polityczną, pomijając lata 80te, to uważam obecną za gorszą. Nie ma co ukrywać, jesteśmy bantustanem rozdrapywanym przez obcych i co silniejszych przy pomocy łżeelit, przez tamtych ustanowionych. I dlatego musimy mówić o tym głośno gdzie tylko się da.
Obecnie biorący udział w rządzeniu Polską muszą odejść, jeżeli Polska ma się podźwignąć z zapaści. Tylko czy nastąpi to w sposób pokojowy, czy inny, przyszłość pokarze.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja 
Piotr Świtecki, 2012.12.07 o 10:38
A, przy okazji: dla mnie Polacy.eu.org są rewelacyjni jeszcze z jednego względu. Otóż ja WIEM jak sprawa portalu wygląda - skąd się wziął, gdzie jest, kto go "prowadzi" (nikt właśnie!), kto to Mufti, czy jest Żydem czy agentem, itd. Dzięki temu na 100% jasno widzę, że ludzie produkują także absurdalne podejrzenia i nie mające nic wspólnego z rzeczywistością wizje.
Inna sprawa, że wielu rzeczy po prostu nie da się zweryfikować, o ile się nie siedzi w samym środku wydarzeń i nie patrzy z góry na całość.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja   
Adam39, 2012.12.07 o 10:38
Christo, poruszyłeś bardzo ważny problem odnośnie wiarygodności. Ja również miałem przyjemność osobiście poznać Muftiego i mam podobne o nim zdanie. A szczególnie cenię za ogrom pracy włożonej w powstanie i utrzymanie tego jak dotychczas patriotycznego portalu.
Zycie jest okrutne i człowiek puki nie znajdzie się w trudnej sytuacji, tak naprawdę nie wie jak zachowa się przy użyciu przeciw niemu różnych nacisków.
Ja mam podobne podejście do Janka. Daję prawie każdemu kredyt zaufania. Co wcale nie oznacza że bezgraniczny.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mój Życiorys - Moja Misja   
Adam39, 2012.12.07 o 21:08
Szanowny Christo, odpowiem ci na pytanie - "Co nam po wiarygodności jak nie umiemy jej wykorzystać?"
Wiarygodność człowieka jest przede wszystkim potrzebna człowiekowi dla jego własnego sumienia a w następnej kolejności dla innych. Natomiast czy umiemy, lub czy mamy możliwości posłużyć się nią we wzniosłych celach, na przykład naprawy Naszej Polskiej Ojczyzny, to jest następne zagadnienie. Jak na razie otumaniony i rozbity Naród Polski zaczyna przeglądać na oczy. I to już jest duży postęp. A również dzięki twoim zamieszczanym na Polakach tekstom, pomagasz lepiej zrozumieć otaczająca nas rzeczywistość.
Właśnie, "Żeby krzak dobrze owocował to trzeba obkopać i nawieść", to wymaga właściwej i umiejętnej pracy, aby nie zniszczyć rośliny ale również i odpowiedniego nawozu, który trzeba kupić, czyli potrzeba na to środków. I Dawid nie pokonał by Goliata nie mając procy z której uprzedno poświęcając czas, nauczył się miotać kamienie.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2026   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑