słowa kluczowe: Egipt, Morze Martwe, Synaj, Ziemia Święta, pielgrzymka do Jerozolimy.
Świat2013.07.23 21:34 07.25 19:10

Zmartwienie Morza Martwego

 

do Ziemi Świętej -pielgrzymka

 
Pielgrzymki etap pierwszy - Morze  Martwe

 

 Proszę Państwa,

ekskursja ( nie inaczej niż do Ziemi Świętej -pielgrzymka!) Waszych portalowych koleżanek została w prostych słowach przedstawiona notkami o podróży do Egiptu i Ziemi Świętej ( kwalifikacja do działu Religii, choć z obawą, czy nie wystąpiły jakieś formalne przekroczenia istoty rzeczy:) jeśli tak, proszę o wyrozumiałość).

Zaś podróż do Jerozolimy w pierwszym przystanku zahaczyła o Morze Martwe.

Opowiedziano nam, iż to Słone Jezioro ( bo już od lat nie ma łączności z innymi akwenami ) w zastraszającym tempie wysycha. Jedynym prostym zasilaniem Wielmożnej Słoności jest rzeka Jordan, cóż, teraz - lipa, bo Żydzi, spiętrzając nurty Jordanu, tamę na rzece ustawili.

I aktualnie Jordan skąpym strumyczkiem wlewa się do Słonej Wielmożności. Za wiki: Wody rzeki wykorzystywane są do celów irygacyjnych i energetycznych, ale ich podział i wykorzystanie jest przyczyną wielu sporów wśród państw, przez które przepływa. W 2010 roku media donosiły o skutkach nadmiernej eksploatacji Jordanu, w wyniku której obniżył się poziom wody w rzece oraz zasilanym przez nią Morzu Martwym.

Podobno Izrael chciał zasilić Morze Martwe wodami z Morza Czerwonego ( info bez weryfikacji), ale zgody ościennych państw, tym bardziej wobec stanu wojny z nimi – nie ma:)

Czym to pachnie, jeśli nie dramatem Morza Martwego, co jak już do końca wyschnie, wyjawi inne ziemskie dramaty, a mianowicie prawdziwą prawdę o zagładzie Sodomy i Gomory.

Przyczyną zagłady Sodomy i Gomory były: niegodziwości i nieokiełznana rozpusta ich mieszkańców oraz przejawiany przez nich brak szacunku i pogarda dla prawa i autorytetów. Sodoma i Gomora to biblijne miasta zamieszkiwane przez ludzi występnych, nie respektujących zasad religijnych a w szczególności wobec Boga. Bóg zamierzał je zniszczyć, ale za namową Abrahama zgodził się, że daruje życie jego mieszkańcom, jeśli wśród nich znajdzie się przynajmniej dziesięciu sprawiedliwych. Nadzieje okazały się płonne. Bóg wysłał do Sodomy dwóch swoich aniołów, którzy spędzili noc w domu Lota. Zanim jeszcze poszli spać, mężczyźni z miasta otoczyli dom Lota, by współżyć z jego gośćmi. Lot oferował im w zamian swe dwie córki – dziewice, jednak oni odmówili. Wtedy zaryglował drzwi domu. Kiedy nadal dobijali się do drzwi i chcieli je wyważyć, aniołowie, którzy przybrali postać ludzką, porazili ślepotą wszystkich owych mężczyzn. Oznajmili też Lotowi, by zebrał wszystkich najbliższych w swoim domu, bo rankiem miasto ma być zniszczone. Lot namawiał przyszłych zięciów, by to uczynili, oni jednak uważali, że żartuje. Z nastaniem świtu aniołowie po naleganiach chwycili Lota, jego żonę i dwie córki i wyprowadzili za miasto. Potem nakazali, by uchodzili nie oglądając się za siebie, by nie zginęli, i mają znaleźć schronienie w pobliskich górach. Lot jednak uprosił Boga, by mógł udać się do najbliższego miasta, Soar, które nie zostało przez to zniszczone. Gdy tam dotarł, Jahwe zniszczył miasta w całym okręgu - oprócz Sodomy i Gomory były to Seboim, oraz Adma (Księga Powtórzonego Prawa 29:22). Żona Lota nie wytrzymała tej próby i wbrew woli Boga obejrzała się. Natychmiast też zamieniła się w słup soli .

Mała z Wandą postać żony Lota widziały, stoi ONA jak słup soli nad Morzem Martwym, chcesz, czy nie, ciarki przechodzą.

A potem, mowa tu o pielgrzymce, było tak: Szybciutko wysiadamy z autokaru, jest ósma rano, prosimy zabrać ze sobą kasę, ręczniki i kostiumy kąpielowe. To ważny( zaprzyjaźniony z przewodniczką) kurort, nie wolno pływać, bo grozi śmiertelnym zachłyśnięciem. Dobra, wszak se jakoś poradzimy:).

Sklep z produktami solnymi – jak cię mogę, przebieralnie i toalety brudne – fujka :), wychodzimy na plażę Morza Martwego. Jest ósma rano.

Najpierw widać restaurację jakby, gdzie Żydzi na ceratowych obrusach ze smakiem zajadają potrawy obiadowe. Wczorajsi chyba? No proszę Was, o ósmej rano wciągalibyście frytki z befsztykiem z polędwicy wołowej? Ja może tak, ale po uprzednim, co najmniej tygodniowym poście. Zwyczajnie się obżerali! I tyle...

Morze wygląda jak tłusty krupnik babuni. Bez fal. Na wierzchu jakiś obtłuszczony kożuch. Wchodzimy do wody. Gorącaaa! Na stopach muszą być wodne butki, bo inaczej poranisz się od ostrych solnych kulek . Właśnie – to coś na dnie morza, to takie kulki solne, podobne do naszych śnieżnych piguł, tyle, że ostre i twarde jak nie wiem co!

Nie chcę się zachłysnąć śmiertelnie.. Może udane będzie zaznanie niezwykłej przyjemności kąpieli? Mała każe się fotografować, jak leży z gazetą Elle na wodzie. Udaje że czyta, zaś naprawdę woda unosi jej ciałko w pozycji poziomej. I super, do momentu, gdy mnie słona woda trafiła w oko! Ależ nie fajnie, piecze!! Chcę się popłukać

( znaczy oko) ale do prysznica kolejka na pół plaży :(

Drugi prysznic popsuty, masakra! Płuczę więc oko swoją śliną - tu przepraszam za nadużycie Państwa dobrego smaku. Ale pomaga. Wracam do tej ohydnej wody pstrykać foty zadowolonym naszym pobratymcom z Taby.

Refleksja – co mi tam życia zostało – na pewno nie chcę z powrotem zaliczyć Martwego Morza, tak. Do - Jeruzalem – to co innego, zawsze i w każdych okolicznościach :)

Ps. Kulki, no, piguły z Morza Martwego maleją z każdym dniem. Utleniają się?

Łoo, muszę zdążyć, zanim znikną, Państwu ulubionemu z portalu je podarować! :)

 

1087 odsłon średnio 5 (6 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2019   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑