słowa kluczowe: Izrael, PO, PiS, Polska, oligarchia, polityka, Żydzi.
Linki, cytaty, nowiny2011.05.10 11:39

Judasz w cieniu Smoleńska

(poleca )
 
Józef Bizoń na propolonia.pl
 
Obecnie przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi jesteśmy świadkami niesamowitego zgiełku na tle katastrofy smoleńskiej z 10.04.2010 r. [...] Nie liczą się fakty [prawda], etyka, a polityka przybrała wyrazistą formę sztuki oszukiwania Narodu Polskiego. Gra się wszystkimi świętościami Polaków, zero skrupułów, co jest zrozumiałe, gdyż za wszelką cenę nie mogą dopuścić do tego, aby ziściło się prześladujące Jarosława Kaczyńskiego widmo ujawnione w jego mowie wygłoszonej w lutym 2005 r. w Fundacji Batorego żydowskiego „filantropa" G. Sorosa
[...]
następne wspólne posiedzenie rządu RP i rządu Izraela odbędzie się w Warszawie w 2012 r. - czyli bez znaczenia jest kto z dzisiejszych tuzów politycznych wygra w Polsce jesienne wybory parlamentarne

Cały tekst: +www.propolonia.pl 

3819 odsłon średnio 4 (4 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Judasz w cieniu Smoleńska   
esperance, 2011.05.10 o 12:34
Dziękuję oświeceniowo.
Bardzo znamienny przykład antypisowskiego i nie tylko oczadzenia.

I jak wyśmienicie wybrany moment publikacji!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Fraucymer 
Piotr Świtecki, 2011.05.10 o 19:28
Fakty, droga waćpanno, fakty! Emocje --> do fraucymeru, a teraz proszę o merytoryczne odniesienie do FAKTÓW.

A moment publikacji - chyba nie było i nie będzie żadnego dobrego ;-P
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Fraucymer...   
esperance, 2011.05.10 o 23:10
Odniesienie się merytoryczne do projekcji pana Bizonia?
Proszę bardzo: Ja-ro-sław!

Dobrze wiedzieć, gdzie moje miejsce.

Bywają momenty nie aż tak fatalne.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Fraucymer... 
Piotr Świtecki, 2011.05.10 o 23:18
Nie no, ja pytam serio i nie pierwszy już raz.
To nie fakty, a "projekcje"? Halo?..
To wszystko dla Esperance nie ma znaczenia?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Fraucymer...   
esperance, 2011.05.11 o 00:29
Widzę, że ja o panu Bizoniu (Obecnie przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi jesteśmy świadkami niesamowitego zgiełku na tle katastrofy smoleńskiej [...] Nie liczą się fakty [prawda], etyka [...]. Gra się wszystkimi świętościami Polaków, zero skrupułów, co jest zrozumiałe, gdyż za wszelką cenę nie mogą dopuścić do tego, aby ziściło się prześladujące Jarosława Kaczyńskiego widmo itp.), Ty o Kaczyńskich i PiSie.
"To wszystko" jakieś znaczenie ma, ale mnie uwiera co innego i też już o tym mówiłam.
Dlaczego PSL nie istnieje, o SLD cicho sza, z PO co najwyżej pośmiejemy się trochę, zakonserwowane służby komunistyczne to spiskowa teoria dziejów - a dwaj Kaczyńscy mają gwarantowane regularne plucie i niekończący się akt oskarżenia?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Fraucymer... 
Piotr Świtecki, 2011.05.11 o 00:54
Dlatego, że ta reszta to wiadomo co to jest i ona jest albo nie bardzo groźna, albo przynajmniej dobrze rozpoznana.

Ścios mnie ani ziębi ani grzeje, była po prostu okazja przypomnieć FAKTY o Kaczyńskich.

Zastanawiam się - czy Esperance lasu nie widzi, bo drzewa zasłaniają, czy widzi doskonale, ale akurat Jej po drodze przez las?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Fraucymer...   
esperance, 2011.05.11 o 01:11
Lasu nie widzi albo lasu nie ma. Okaże się.
Dziękuję za dyskusję.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Esperance 
w.red, 2011.05.11 o 00:33
Od pewnego czasu można zaobserwować zmasowany atak na wszystkie przejawy prób tworzenia alternatyw dla istniejącego "układu politycznego". Ostatnio dostało się ŁŁ i "NE" tak od P. Ściosa jak i od kolegów z "NP". Nas co prawda "oszczędzono", ale tylko dlatego że jeszcze jesteśmy zbyt małym zagrożeniem. I "oberwał" tylko "SL" od niejakiego "pavo" na "Niepopkach". Czemu to zatem wszyscy myślący podobnie uważani są za "wrogów prawicowej opcji" można by spytać. Otóż jak to w syndromie oblężonej twierdzy przyczyniają się oni do rozbijania "zwartości szeregów" co ułatwia wrogom drogę "do zwycięstwa". Nikt nawet nie zająknie się co tak po prawdzie proponuje PiS mający być skuteczną alternatywą dla platfusich oszustów i złodziei. Swego czasu pytałem o konkrety i ...końce w wodę. Natomiast w jednym z komentarzy na "NP" czy "NE" spotkałem się z oburzeniem jak można żądać przedstawienia rzetelnego programu gospodarczego dla kraju w sytuacji gdy "najpierw trzeba zwyciężyć". Zamiast konkretów banały i frazesy oraz pustosłowie starające się ukryć prawdę. Otóż nikomu z "układów rządzących" nie zależało i nie zależy na jakichkolwiek poważniejszych zmianach. Bo jedyną troską tak ich jak i "satelitów" jest wąsko pojęte dobro własne. Czyli "dostęp do koryta" i odepchnięcie na bezpieczną odległość konkurentów.
Ręce opadają, gdy widzi się jak wielu zdawałoby się oddanych Polsce ludzi "kupuje" taką retorykę. I to bez żadnego racjonalnego uzasadnienia. "Na wiarę" przyjmując deklaracje tych którzy mają prowadzić ich "ku zwycięstwu". Bieda w tym że ta właśnie retoryka będzie przyczyną porażki (o ile przyjąć że PiS zależy na przejęciu rządów) gdyż ludzie będący poza jej zasięgiem są na nią zupełnie niepodatni. Zaś jak powiedziałem logicznych i racjonalnych argumentów brak. Stąd też raczej nie ma do czego się odnieść. Co dopiero mówić o nabraniu przekonania do ich słuszności.
Najzupełniej oczywistym jest, że utrzymanie władzy przez POplątańców będzie kontynuacją demontażu państwa i społeczeństwa oraz stworzenia z niego niewolników podobnie jak w krajach "azjatyckich tygrysów". Przejęcie władzy przez "pseudo lewicę" będzie miało podobny skutek bo w sumie oba te ugrupowania wywodzą się ze wspólnego "nomenklaturowego pnia" i cele mają podobne. Ktoś powie że jedyną alternatywą dla nich jest PiS. Ale co do tego można mieć poważne wątpliwości bo "oni" też już rządzili i efekty ich pracy nie były porażające. Gdyby nie to że rządy te miały miejsce w czasie końcowej fazy koniunktury to można by z dużym prawdopodobieństwem przyjąć że saldo finansów i gospodarki państwa byłoby na dużym minusie już wcześniej.
Brak było jasnej koncepcji strategicznej dla naszej gospodarki poza jedną - "prywatyzować" (czyli opylać). Bo ta koncepcja jest niezmienna od czasów "guru Balcera" niezmienna, choć gołym okiem widać jak szkodliwa.
Polityka zagraniczna to także fiasko (czego dowodem był traktat lizboński). O "pokojowych misjach" nie wspominam.
Można by dalej wymieniać, ale ...szkoda gadać.
Pewnie że były też pozytywy choćby w postaci prób uporządkowania resortu edukacji, wymiaru sprawiedliwości itp. Cenę za to PiS płaci już od dawna stając się wdzięcznym obiektem do bicia. Ale czemu się dziwić, skoro nie potrafi w sposób przekonywający wyłożyć ludziom "kawy na ławę" (zakładając naiwnie że jednak ma jakąś szerszą koncepcję).
To o czym napisał Mufti jest faktem. Tak jak i faktem jest że "radykalne ugrupowania" zgodnie z intencją prelegenta zostały wyrzucone poza nawias, wręcz rozbite. Trudno nie zauważyć tu współdziałania obu tak "wrogich" ugrupowań.
Jednocześnie widzi się masowy exodus "za chlebem", pauperyzację pozostałych, import z "eretz Israel" ludzi i roszczeń. O sprawie Sikorskiego czy ostatnio próbie nałożenia knebla na RM nie wspomnę.
Nie muszę mówić zgodnie z jakim zapotrzebowaniem prowadzone są te działania.
Bo faktycznie to żenujące gdy przyjdzie potwierdzić że Polską władają Polacy w "niecałych 30 %"
I znów milczenie ze strony naszych ulubieńców, choć "kopary" powinny chodzić dzień i noc gdzie tylko się da.
No tak, "Polskość" od dłuższego czasu jest passe :/
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: W.red   
esperance, 2011.05.11 o 01:34
Powiedz, dlaczego opinie komentatorów w sieci i osób jak ja nieznających się wystarczająco na polityce, gospodarce i okolicach są tak często argumentem krytycznym wobec PiS?
Dlaczego przy perspektywie już ponad dwudziestoletniej pierwsza niekomunistyczna kadencja prezydencka i w tym pół również niekomunistycznej za to koalicyjnej rządowo-parlamentarnej doczekały się tylu oskarżycielskich traktatów? Czy to nie dziwne?
Każdy przytomny człowiek wie, kto w Polsce rozdaje karty, wie, że komuna trwa i bez rozbicia tego narośniętego dziadostwa nikt nie zdoła Polski zmienić. Tymczasem winnymi wszystkiego co było, jest i będzie na zawsze pozostaną Kaczyńscy. Nie obraź się Ty i inni czytający, ale Wasza determinacja w dołączaniu do budowania Kaczyńskim wizerunku Czarnego Luda wydaje mi się nieprzemyślana.

Obserwuję też pewną prawidłowość - ataki na PiS wzmagają się, gdy wybory tuż lub Pis-owi rośnie w sondażach. Na kilka dni przed ostatnimi wyborami samorządowymi pewien znany nam wszystkim bloger uznał za swój obowiązek strzelać do PiS na Niepopkach pod zmienioną tożsamością.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Esprence 
w.red, 2011.05.11 o 01:37
Dla mnie stanowisko "czarnego luda" jest już niepodzielnie obsadzone przez hordy Po-wsko komuszych ordyńców.
Co do "pierwszeństwa" "niekomunistycznej" kadencji można by się spierać bo "Bolek" już raczej nie da się wymazać z historii.
Jak pisałem dużo wcześniej bliżej mi do PiS w swoich poglądach niż do pozostałych obecnie ugrupowań. Ale to wcale nie znaczy że bezkrytycznie będę się przyglądał ich działaniom (choć może właściwiej byłoby napisać - brakiem działań).
Za stary już jestem by swoje wybory opierać jedynie "na zaufaniu", a przy tym zapominając o niezbyt chlubnych zdarzeniach. Chcę dowodów - nie obietnic (parafrazując slogan reklamowy) i uważam że należą mi się one jak psu micha lub buda czy kość.
Trudno też wymagać bym spuścił oczy uważając że nie widzę tego co jest złe w tym ugrupowaniu i co należałoby zmienić jeśli z czystym sumieniem miałbym je poprzeć.
Nie zanosi się jednak na to by ich optyka się w istotny sposób zmieniła.
Nie wiem kto wygra wybory. Wiem jednak że przegramy wszyscy i to wszystko co można przegrać jeśli nie zdołamy wymusić działań dla dobra wspólnego i naszego kraju.
Co do obu braci mam wyrobione zdanie i uważam że obaj stali się ofiarami manii wielkości.
Obaj chcieli widzieć się jako kontynuatorzy kunsztu Masarina, a wyszło im ...jak wyszło
(czego rozgrywki z Unią w postaci traktatu są dowodem).

PS

Nie obrażam się bo nie ma o co. Po prostu widzę to jak opisałem.
Obawiam się przy tym że znaczna grupa osób widzi to podobnie
co będzie powodem że zamiast do urn wybiorą się do lasu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: W.red   
esperance, 2011.05.11 o 01:41
Tak, Ty podchodzisz do problemu w sposób najbardziej wyważony, bez nachalnej agitacji.
Dobranoc.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2022   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑