„Wprost” nie było pierwsze | (poleca Piotr Świtecki) |
|
 Hhistoria o której będzie mowa, mimo, że wydarzyła się kilka lat temu, do dziś nie znalazła swojego finału, zaś Prokurator Andrzej Seremet swoim postępowaniem udowadnia wszem i wobec, że stawia prokuratorów ponad prawem. |
Wejście ABW do redakcji tygodnika „Wprost” wywołało potężny szok i niedowierzanie w społeczeństwie. W „środowisku” także zawrzało. Symbolem „afery taśmowej” stało się stwierdzenie, że władze właśnie przekreśliły 25 lat polskiej demokracji. Ale ta demokracja została przekreślona już kilka lat wcześniej i to w sposób znacznie bardziej brutalny.
W świadomości społecznej akcja ABW w siedzibie „Wprost” zapisała się jako najpoważniejszy atak na wolną Polskę w ostatnim ćwierćwieczu. Takim też okrzyknęły ją media. Biorąc pod uwagę, że kierowany przez Latkowskiego tygodnik należy bez wątpienia do najbardziej rozpoznawanych tytułów w kraju, nie ma w tym nic dziwnego. Nie pierwszy jednak raz „służby” – na zlecenie prokuratury – naruszyły podstawowe prawa dziennikarzy i podważyły zasady demokracji.
Całość: www.fundacja.lexnostra.pl |
zdjęcie: PAP/Radek Pietruszka |