słowa kluczowe: Irlandia, lichwa, zielona wyspa.
Gospodarka, ekonomia2011.1.08 18:15

Gdzie jest zielona wyspa?

 
 
Od ok 10 lat apologeci dzikiego kapitalizmu, którego uosobieniem i jedynym beneficjentem jest oligarchia pieniądza, przedstawiały Celtyckiego Tygrysa jako model i przykład do naśladowania.
 
Pamiętamy wszyscy wizje roztaczane przez pana Tuska na temat świetlanej przyszłości Polski jako „zielonej wyspy”. Miał tu oczywiście na myśli Irlandię, najbliższą naszym neoliberałom krainę miodem i mlekiem płynącą, która miała być niejako drogowskazem i jednocześnie dowodem na słuszność głoszonych farmazonów ekonomicznych.

Jak skończyła Irlandia na tym eksperymencie to mnie więcej wiemy. Raczej mniej, bo nasze przekaziory jakoś nie kwapią się do zbyt szczegółowego przedstawienia prawdy i przyczyn tego wielkiego bum na dupę.
Od ok 10 lat apologeci dzikiego kapitalizmu, którego uosobieniem i jedynym beneficjentem jest oligarchia pieniądza, przedstawiały Celtyckiego Tygrysa jako model i przykład do naśladowania.
Irlandia miała wtedy najwyższy wskaźnik wzrostu gospodarczego, dużo powyżej średniej europejskiej. Podatek dochodowy od firm i osób prawnych został obniżony do 12,5 % a ten faktycznie płacony przez międzynarodowe korporacje oscylował między 3 – 4 %. Marzenie!
Deficyt budżetowy – 0 % w 2007. Wskaźnik bezrobocia – 0 % w 2008. Autentyczny raj...
Ludzie mieli pracę, rodziny konsumowały na potęgę korzystając z bogactwa a kapitaliści krajowi i zagraniczni osiągali znaczne zyski.

W październiku 2008, dwa dni przed tym, jak rząd belgijski uratował od bankructwa dwa wielkie „belgijskie” banki (Fortix i Dexia) pieniędzmi podatnków, Bruno Colmant, dyrektor brukselskiej giełdy w liście otwartym, zamieszczonym w opiniotwórczym dzienniku Le Soir wyraził gorące pragnienie by Belgia poszła całkowicie w ślady Irlandii i rozregulowała jeszcze bardziej swój system finansowy. Jak widać, nie tylko Tusk miał takie świetne pomysły...
Kilka tygodni później Celtycki Tygrys był już na deskach.

W Irlandii deregulacja finansów dała impuls do eksplozji kredytów na zakup nieruchomości (zadłużenie rodzin doszło do 190 % produktu brutto Irlandii w przededniu wybuchu kryzysu).
System bankowy nadmuchał się jak ogromny balon. Całkowita kapitalizacja giełdy, obligacji i aktywa banków osiągnęły zawrotną kwotę równą czternastokrotnego produktu brutto kraju.

To co nie miało się prawa zdarzyć w tym wspaniałym świecie prosperity i dobrobytu jednak się stało: we wrześniu i październiku 2008 domek z kart zawalił się, nadmuchane sztucznie balony finansowe i rynku nieruchomości pękły. Firmy zaczęły zamykać działalność lub opuściły kraj, bezrobocie wzrosło do z 0% w 2008 do 14 % na początku 2010. Liczba rodzin niezdolnych do spłacania zaciągniętych kredytów wzrosła. Cały system finansowy Irlandii stanął na krawędzi bankructwa, rząd szalonymi działaniami zagwarantował depozyty bankowe na sumę 480 mld euro (produkt brutto Irlandii to ok. 165 mld). Rząd „znacjonalizował” (czytaj – pokrył z publicznych pieniędzy długi) Allied Irish Bank, głównego gracza na rynku nieruchomości kwotą 48,5 mld euro.

Spadł eksport. Wpływy państwa także. Deficyt budżetowy podskoczył z 14 % PKB w 2009 do 32 % w 2010. Ponad połowa wzrostu deficytu spowodowana była operacją ratowania banków.

Plan „pomocy” europejskiej, w której uczestniczy także Międzynarodowy Fundusz Walutowy opiewa na sumę 85 mld i już widać, że tych pieniędzy jest za mało.
W zamian Irlandia musi wprowadzić drastyczny program oszczędnościowy, osiągnięty, jak to zwykle bywa, cięciami w wydatkach socjalnych. Odbije się z całkowitą pewnością na sile nabywczej społeczeństwa, konsumpcji, wydatkom na infrastrukturę itd.

Odsetki do zapłacenia od tej „pomocy” są dość wysokie – 5,7 % od pożyczki MFW i 6,05 % od europejskich. Środki te zostaną użyte do spłacenia banków, które kupią irlandzkie obligacje.
I tu rzecz ciekawa. Banki kupią te obligacje za pieniądze pożyczone na 1 % od Centralnego Banku Europejskiego... Tak w skrócie wygląda suwerenność pieniężna w strefie euro. Jeden lichwiarz pożycza od drugiego lichwiarza a koszty tej operacji ponosi kto? Nietrudno zgadnąć.

Reasumując, liberalizacja ekonomiczna i finansowa, która miała za cel przyciągnięcie za każdą cenę inwestycji zagranicznych i międzynarodowych instytucji finansowych zakończyła się całkowitym fiaskiem.
Irlandia z podziwianego modelu stała się przykładem jak nie należy robić.
Ja mam tylko cichą nadzieję, że polscy politycy zadają sobie, podobnie jak ja, odrobinę trudu i czytają czasami coś więcej niż GW... 

2958 odsłon średnio 5 (5 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Gdzie jest zielona wyspa? 
janekk, 2011.01.08 o 22:35
Mówi się o programach "pomocowych" UE i Polacy się z tego cieszą że dostają pieniądze. UE inwestuje w swoja własną infrastrukturę - głównie drogi dla dogodnego handlu, idąc tym na rękę korporacjom handlowym z działalności których Polska ma niewiele pożytku, ruch samochodowy zatruwa środowisko a Polacy są zatrudniani do prostych prac magazynowych. My z naszych podatków współfinansujemy inwestycje które większą korzyść przynoszą wspomnianym korporacjom niż nam. Zyski tych korporacji są transferowane za granicę, często do rajów podatkowych i Polska nie ma większego pożytku z ich działalności.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa?   
Marek Kajdas, 2011.01.09 o 01:29
Bo to jest taki system, nieuchronny krach czeka i III RP, ale chyba dopiero za kilka lat, zdaje się że PO ma ochotę jeszcze po-nierządzić do 2015 roku, a później oddadzą władzę kolegom z SLD-PSL.

Pytanie zasadnicze kiedy u nas balon pęknie, kiedy i jak.

Jak wiadomo jestem zwolennikiem emisji pieniędzy przez naród dla dobra narodu przez kontrolowany przez naród zmodyfikowany NBP. Państwo jest organizacją i terytorium narodu, tak jak kiedyś dla plemienia ich krajem było terytorium plemienne wraz z systemem zarządzania rodowego pionami w górę do księcia.

Na gruzach systemu trzeba zbudować zdrowy system finansowy i nie może być to wymienialny pieniądz na zasadach obecnych. Wtedy nas zawsze zniszczą. Euro, dolary mogą być emitowane i są w bilionach, a my złotówek mamy niewiele, jak mamy zatem stabilizować kurs? Hahaha. To niewykonalne. System trzyma się bardziej na swoistych umowach stabilizacyjnych.

Naczynia połączone, żaden bank nie ma kasy, pożyczają nawzajem od siebie powietrze, emitują pieniądze jako dług zamiast NBP, ściągają pieniądze z rynku i niszczą tym gospodarkę, wprowadzają stagnację, bo ludzie kupują jakieś papierzyska na parę procent, albo zakopują talenty na lokatach lichwiarskich. Lichwa jest nie tylko grzechem, ale ekonomicznym absurdem i wszystkiego mogliśmy się spodziewać po 1989, ale że znowu zrobią cyrk Gierka-Jaruzela z zadłużeniem zagranicznym... w to mało kto wierzył, bo jakimże trzeba być zdrajcą żeby tak "rządzić krajem, tak niszczyć nowe szanse narodu polskiego.

Kiedy pęknie balon, to wyparuje z Polski masa kasy na dobre, albo zostanie zamieniona na coś konkretnego np na ziemię,nieruchomości. To będzie dla zadłużonych armagedon, wzrośnie oprocentowanie kredytów już niebawem, stopy procentowe ruszą od lutego na 100% i to co miesiąc w kilku ratach, a potem znowu, znowu... coraz szybciej jak to w TYM systemie. Chłodzenie "rozgrzanej" gospodarki z tego megawzrostu ujemnego moim zdaniem, PKB jest fałszowane podobnie jak zaniżony poziom inflacji wg GUS.

Irlandii nie ma co tak żałować, ludzie tam solidnie zarabiali, mają oszczędności, dobrze sobie żyli, kupowali co chcieli. Tam nadal zapewne nie ma takiej biedy jak w III RP, podobnie w ciepłej Grecji. Oni jednak masę forsy zainwestowali i to nie w jakieś pierdoły ale w konkretne projekty infrastruktury, to zostanie.

Pieniądz to tylko umowny znak wartości, ludzie kochani. Każdy wolny kraj (nie ma ich już) może emitować go (kroplówka ciągła przez cały rok, bez nagłego zawalenia kasą rynku) aż do stanu nasycenia optymalnego, do stanu równowagi i żywego obrotu bez nadpodaży, ale inflacja teraz nie wystąpi tak żwawo. Jest dość towarów, usług, dóbr do obrotu w kraju, ale powinien to być system zamknięty. Inflację cenową (czyli inną od nadpodaży pieniądza) wywołuje rząd PO podnosząc choćby VAT.

Irlandia nie zatonie, poza tym są bezpieczni, nie mają takich sąsiadów jak my. Rzecz w tym że w razie katastrofalnego tsunami... to będzie z nimi źle, a nam nic nie będzie. Irlandia jeszcze odbije się od tych problemów, z nami będzie gorzej, u nas kryzys będzie znacznie głębszy i długotrwały, zresztą nasze państwo jest w kryzysie od czasów Mieszka I. Tak już mamy. To się musi zmienić i jest na to szansa, naród dojrzewa, to już nie są ciemne masy i garstki liderów, elit. Jest szansa na obywatelski katolicki naród obok lemingów którzy nie będą wiedzieli kim są i takich ludzików jak Michnik, Tusk doskonale wiedzących kim są.

Pieniądz można też unieważnić, zmienić, może być ważny dany okres co wymusza obieg, albo nawet z ujemnym oprocentowaniem, ale akurat to jest - inflacja to powoduje przecież.

Na miejscu dolara na pewno powstanie inna waluta new world order. Może juan... może SDR z MFW, a może jakieś spiskowe "amero" :)

+www.finanse.egospodarka.pl
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
No, właśnie 
Solano, 2011.01.09 o 05:49
Zachłyśnięcie się kapitalizmem i całkowitą deregulacją prowadzi do uduszenia.

To nie lewicowi ideowcy, nie Spirito Libero, nie solano - to fakty mówią - a Irlandia nie może mówić, bo łka, głos się łamie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa?   
Skorpion48, 2011.01.09 o 14:04
Byli ekonomisci, którzy przestrzegali przed utratą przez NBP kontroli nad emisja pieniądza.Nie chodzi tu o emisję " papieru", ale o kreowanie wirtualnego pieniądza.Pierwszy sympton szkodliwości takiego działania mielismy wtedy, gdy padło Deawoo.Każdy bank komercyjny emitował wirtualny pieniądz w postaci kredytu. Fabryka dawała auta, ale pieniądze faktyczne pojawiały sie dopiero wtedy, gdy kupujący wpłacił ratę. Księgowano słupki cyfr, które nie miały pokrycia w realnym pieniądzu.Upadek Deawoo pociagnął za sobą problemy kilkunstu tysiecy kooperantów. Jak dotychczas nikt nie pokusił sie o okreslenie kwoty max. zadłużenia, poza którą nie ma dalszych kredytów.
Dostępnośc kredytów, łatwość ich uzyskania jest elementem, zniewalania społeczeństwa, bo konsument kredytu jest osoba spolegliwą dla pracodawcy - nie fika, nie buntuje sie i mozna go trzymać na niskiej pensji.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa?   
Marek Kajdas, 2011.01.12 o 15:18
@Skorpion48,

Neoliberalny system mający początki w Starym Testamencie musi przejść do historii, to uderzyło w Irlandię, nie możemy się dać rządzić właśnie trzymaniem nas za gardło przez banki, lichwę. Narody miały być i są zniewolone jak to tam dokładnie zapowiedziano lichwą, kredytami :)

Wyspa miałaby się dobrze gdyby opuściła UE i system globalnych powiązań, skorzystali na nwo trochę, bo już nie są pasterzami, kamieniarzami, ale przespali moment, szansę na niepodległość. TL był ostatnim takim momentem, kolejnym krokiem mogło byc referendum decydujące o opuszczeniu strefy euro i UE w ogóle.

Nie da się zapanować nad zniewoleniem finansjery, trzeba się od nich odciąć budując własny, autonomiczny system. Tego nie zrobi niestety PiS, ale warto siać takie myśli wśród działaczy PiS, wyborców. Niech ziarno kiełkuje w narodzie. Mamy jeszcze rezerwy walutowe, jest opcja zawieszenia wymienialności i kilkadziesiąt miliardów dolarów mamy wolne do spłacenia najbardziej dolegliwych kredytów krótkoterminowych, to da oddech na parę lat i tak zrobiłbym gdybym rządził. Handlować można w innych walutach, barter, rozliczenia bezgotówkowe, złotem nawet, srebrem którego produkujemy sporo, ale nie jako państwo, nie jak dawniej sól z Wieliczki jako królewszczyzna państwowa.

Coraz to ciekawiej myślę o PRL i o tym co należało robić po 1989, jak kształtować państwo żeby służyło całemu narodowi w sposób optymalny, harmonijny, zgodny z kanonem katolickim w pełni. Na pewno nie to co Balcerowicz zaczął, a Tusk kończy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa? 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2011.01.12 o 15:28
Jasne, że na spuściźnie po PRL można było budować!
Biednie bo biednie ale było czym zacząć.
Teraz mamy "wolność" tylko fabryk niet...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa? 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2011.01.12 o 15:29
No i ten POPiS...
A żeby go... (mamy tu nie przeklinać...)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa?   
Marek Kajdas, 2011.01.12 o 16:38
POPIS to przecież wspólnota Krzywego Koła, 68, KOR, WZZ, Solidarność, KO z 1989, wreszcie za Olszewskiego próba koalicji PC-UD...

Jednak POPIS-u koniec przynajmniej w parlamencie, co innego w samorządach, tam się dogadują dalej jakby nigdy nic. Sielanka.

Niestety PiS także w zbyt różowych barwach przedstawia swoje rządy z lat 2005-7 i sytuację jaka wtedy była. Kolejna zielona wyspa, a raczej utopia-matrix. Czy nie było widać jak pewne pozycje w budżecie powodują deficyt, zadłużenie niezależnie od pożyczanych środków na konkrety, na wkład własny pod fundusze unijne? Mamy zawsze "idealne" rządy, każdemu gruszki na wierzbie rosną, a po nich choćby potop!

Irlandia sobie poradzi lepiej niż my. To kwestia kadr, oni nie mają takich ludzi wszędzie jak my, to coś niepojętego jakby wrócił XVII-XVIII wiek. Za cel elitki wzięły sobie spowodowanie upadku, krachu państwa. To jest raczej planowe żeby później siłowo rządzić (znaczy demokracją prawa) po zdetonowaniu i stłumieniu protestów.

Czy my jednak zdolni jesteśmy do tak ostrych protestów jak w innych krajach?

Nie. Złamano nas bardziej niż po 13 grudnia 1981. Coś w nas pękło, patrzymy na grupki protestujących jak na dziwadła, co Wy robicie myślimy... w stu, czy pięciuset ludzi gdzieś na pikiecie, pochodnie itd Co to ma być? A niech idą i zablokują pałac prezydencki, czy kancelarię premiera i to byłoby coś. Takich akcji nie ma. Białorusini mają więcej odwagi od nas, acz nie wiedzą że kiedy pokonają złego Ojca Narodu, to przyjdzie jeszcze gorszy jakiś Balcerowicz i po dekadzie nie będą mieli NIC poza wielkim długiem na głowę na kilka pokoleń, na zawsze. Poza tym Rosja nie pozwoli sobie odebrać Białorusi (sprywatyzować na zachód) i zajmie ją nawet siłą, tzn wewnętrzną rewolucją.

Ta apatia Irlandczyków i nasza musi być czymś spowodowana, może klimat? A może jakaś chemia w wodzie czy jedzeniu, skąd w ludziach to poczucie beznadziei, niemożliwości. To nie jest normalny stan narodów, ludzi, to jakaś forma kontroli czy to chemicznej, czy narzędzi programowania (NLP itd), czy psychotronicznych jakichś fal. Coś nas otępia, zniewala.

W normalnym stanie naród wstałby i jutro nie byłoby PO, SLD, PSL, a PiS chodziłby jak zegarek wiedząc że ma szansę jedyną, warunkową.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa? 
Piotr Świtecki, 2011.01.12 o 17:53
Wystarczą media i zaspokojenie podstawowych potrzeb większości.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Marek 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2011.01.12 o 18:22
"Ta apatia Irlandczyków i nasza musi być czymś spowodowana, może klimat? A może jakaś chemia w wodzie czy jedzeniu, skąd w ludziach to poczucie beznadziei, niemożliwości."

Nie Marku... To zachłyśnięcie się pozornym dobrobytem. Grillowaniem, w sumie...
Wtedy stępia się instynkt samozachowawczy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Marek   
Marek Kajdas, 2011.01.12 o 20:44
Stępił się instynkt nie tylko narodowy, ale i obywatelski, samozachowawczy jak pasażerom, organizatorem lotu Tupolewa. Mnie by się zapaliła lampka ostrzegawcza, a taka grupa ludzi i jakby ich wszystkich kołem ogłuszył!

Tu się zgadzamy, ale co stępia ten instynkt, bo już nawet nie chodzi o wiedzę, o formację, to wyższy stopień bytu w świadomości bytu. Co gasi, czy programowanie przez media, edukację, coolturę, nawet zbyt pasywny Kościół?

Dlaczego ja jestem taki nakręcony, może dlatego że rzadko telewizję włączam i nie działa to na mnie w ogóle. A dobrobyt wybacz... ale poza elektoratem PO, SLD, PSL, czy nawet większości PiS jest jednak ogromna bieda. Oni nie chodzą na wybory, ich program to powywieszać ich wszystkich, albo po co głosować na jedną wielką bandę złodziei i zdrajców. Biedny powinien mieć motywację do walki, ale nie ma. Dawniej takich ludzi zbierał komunizm, socjaliści, dzisiaj nikt ich nie chce... nikt. Chcę żeby PiS pomógł tym ludziom, ale właściwie to my naród powinniśmy pomóc swoim bliźnim w solidarności z miłośni chrystusowej, zawsze coś można zrobić i przestawię parę pomysłów z czasem.

Grillowanie to choroba PO, konsumpcjonizm, oni już odjechali, nie wiedzą w jakim świecie żyją. Obudzą się jak ruscy czy giermańskie eurokorpusy euroarmii wjadą. Pewnie będą im zresztą stawiać bramy z kwiatów jak wiadomi tacy po 17 września 1939, czy od 1 września. Irlandii przynajmniej wojna nie grozi... chociaż... zatargi z Anglią, z Irlandią Północną zawsze żywe, tu katolicy, tam protestanci (był tam kumpel, miasta wyglądają jak getta z drutami, murami nadal) i łatwo z tego prowokacjami zrobić wojnę domową, w końcu interwencję wojsk zagranicznych. Irlandia właściwie nie ma armii. Oby tego nie pożałowali.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Marek 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2011.01.12 o 20:53
"Stępił się instynkt nie tylko narodowy,"
Ano stępił się... Nie dlatego, że materiał głupi. Raczej dlatego, że treser sprawny.

"Dlaczego ja jestem taki nakręcony,"
Nie przejmuj się. Ja też :D)

"Chcę żeby PiS pomógł tym ludziom,"
oj...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa? 
janekk, 2011.01.12 o 21:02
Jest taki stary film "They Live!" dostępny w odcinkach na YouTubie (polecam)

+www.youtube.com

gdzie użyte został kluczowe słowo "OBEY" które po przetłumaczeniu na polski ma takie znaczenia:

być posłusznym
przestrzegać (czegoś)
wykonywać (np. polecenia)
słuchać; podporządkowywać się; być posłusznym

Obcy którzy nami rządzą za pomocą swoich marionetek które ja nazwałem celebrytami prowadzą nieustanną selekcję ludzi na właśnie celebrytów których mogą wykorzystać, na bezmózgowców którymi zarządzają przez celebrytów i na tych którzy nie kwalifikują się do dwóch powyższych kategorii i których otacza się "opieką". Opieka polega na marginalizowaniu takich ludzi, zwalczaniu propagandowym (napiętnowanie) a gdy te środki nie wystarczą to oczywiście nie zawahają się użyć siły. Nie ma innej drogi do pokonania ich jak otwarte przeciwstawienie ale ze świadomością co jest grane bo oni też są przygotowani na taki wariant i będą próbować negocjować jak przy okrągłym stole aby znów nas wystawić d... do wiatru.
Życzę przyjemnego oglądania filmu
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa?   
Marek Kajdas, 2011.01.18 o 19:01
janekk - bardzo celne i film obejrzę, chyba nie oglądałem, nie kojarzę. Obcy nami rządzą, ale niestety nie mamy zdiagnozowanych celów jakie chcą osiągnąć. Te marionetki nie mają też tej wiedzy, oni realizują konkretne etapy, wszystko jest zmieszane. Np dysonans wprowadziły rządy PiS w 2005 roku, a logiczne powinno być że system płynnie z SLD przejdzie w LID, PO. Jednak nie.

To może oznaczać że na tle kryzysu, nowego Katynia... znowu PiS dostanie władzę na trochę żeby skonsolidować przeciw sobie właściwie wszystkich, wszystko. Nie będzie okrągłego stołu z nami, my nie podlegamy negocjacji, od razu oddziały KBW ruszą. Za to kiedyś może być jednak okrągły stół establishmentu przeciw radykałom jak to nas określił Jarosław Kaczyński na wykładzie w Fundacji Batorego w zimie 2005. Mówił o LPR, Samoobronie, ale przecież chodziło o wszystkich co nie są z establishmentem.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Gdzie jest zielona wyspa? 
janekk, 2011.01.18 o 20:23
Marek Kajdas, Jeżeli chcesz faktycznych zmian w Polsce a nie kolejnych rządów biurokracji to czym wcześniej odłączysz się od cyca o nazwie PiS to tym lepiej. Aby Polska mogła się rozwijać musi pozbyć się pasożytującej na niej armii urzędników która tworzy jednocześnie armię wyborczą właściwie wszystkich partii zasiadających w sejmie, a w czasie gdy Kaczyński rządził armia ta jeszcze się powiększyła.

Co do filmu to mimo że powstał 1988r książka według której film powstał znakomicie pasuje do opanowywania świata przez "obcych" nawet jeżeli ci obcy pochodzą z tej samej planety. Może nawet nie było dla autora zbyt trudne wyobrazić sobie pewne rzeczy bo to co my przerabiamy teraz w Ameryce zaczęło się dużo wcześniej. Chyba od czwartego odcinka akcja nabiera tempa
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2022   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑