słowa kluczowe: Wspólnota Polska, dyskusje o Cywilizacji Polskiej, jedność Polaków, miłość, miłość do Ojczyzny, patriotyzm, rozmowy o Polsce, szacunek.
Cywilizacja Polska - dyskusje2012.07.26 17:48 17:50

Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać!

 

Ile będziemy jeszcze wlec się jak żółw bez nóg?

 
Podczas rozważań dotyczących pojęć odległych i abstrakcyjnych – co wcale nie oznacza, że mało istotnych – może uciec jedna rzecz niezmiernie ważna. To co jest aktualne dziś, tu i teraz. Po mędrkuję delikatnie w tych rejestrach.
 
Rzeczą pierwszą jest konieczność stwierdzenia, że jesteśmy jako środowisko ciągle w fazie rozwojowej początkowej, notowany jest też fakt, że coraz więcej osób chce tworzyć Wspólnotę Polską. Wydaje się to może zbyt lekko powiedziane, za mało odniesień i uzasadnień ale to tak tym razem niech będzie dla kontrastu.

Jest więc grupa osób, która czuje polskość w sercu i głową ją rozumie. Chce działać, choćby było to paradoksalne działanie bierne objawiane jedynie przez swój udział w środowisku. Jest to nie byle jaka grupa. Blogerów bowiem proszę doceniać pod tym względem, że niejedną godzinę spędzili w polowaniu na prawdę, która każdego dnia oblewana jest całą masą pomyj i innych delikatesów odwracających uwagę lub manipulowana wersjami alternatywnymi zwyczajnie zmyślonymi.

Co właściwie jest potrzebne by się włączyć w tę Wspólnotę Polską – nazwa robocza która nie oznacza organizacji, a raczej grono –? Chęć akceptacji tego, że za pomocą miłości i w odniesieniu do niej budowane mają być relacje międzyludzkie. Patronem tu jest autor najważniejszego przykazania i jednocześnie świadek wypełnienia go w swoim życiu do końca – Jezus Chrystus. To również w uproszczeniu, może nawet rażącym.

Z lipcowego osobistego spotkania wywiozłem wielką dawkę pozytywnego nastawienia do współobradowiczów i współbiesiadników. Największe chyba wrażenie zrobiło na mnie to, że osoba Jezusa Chrystusa jest przyjmowana na patrona i Króla tejże wspólnoty. Jak już Imperator wspomniał, w duchu miłości z ww. patronem, spotkali się – faktycznie a nie w teorii - katolicy pewni swej tożsamości, katolicy z urodzenia i wyluzowani, arianin i mahometanin. Biorąc pod uwagę fakty, że spotkanie było niewymuszone, nikt nie miał osobistego interesu by w nim uczestniczyć, nie miało sztywnych ram i reguł, już po nim jest bardzo pozytywne nastawienie na kontynuację, to można wnosić, że mamy już do czynienia z fenomenem. Polskość żyje. Choć brakuje jeszcze ewangelików, prawosławnych, unitów..

Jego Imparatorskość prosił mnie o słów kilka podczas tego spotkania. W ramówce się to nie zmieściło zresztą zupełnie bez straty dla samego spotkania. Niemniej kilka przygotowanych wtrętów, jako rzecz drugą wpisu, tu przytoczę sądząc, że warto.


 

str. 1 z 2   następna strona »
4245 odsłon średnio 4,7 (6 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Piotr Świtecki, 2012.07.26 o 18:33
Głupoty, złośliwości, niezrozumienia jest oczywiście sto razy więcej, niż agentury. Ale i to, i to jest.

Ktoś się przyzna, że mentalnie wziął udział w zabawie "wytypuj agenta"? Wirutalna łapka w górę ;-).

Ja. \o>

Koncepcja cywilizacji polskiej nie jest bowiem koncepcją religijną!

Otóż to właśnie! Chyba trzeba było czasu i dyskusji, żeby to zaczęło się pokazywać. Takie podejście jest b. ważne i nie możemy go zgubić. Spory parareligijne to doskonały pretekst do wprowadzania podziałów, rozsadzania wspólnoty (szatańska sztuczka, nie?)

Ale idea CP w artykulacji naszego Imperatora ciągle się o religię obija... Ja sobie darowuję reagowanie na bieżąco. Zakładam swoje niedorozumienie. Chcę poczekać, co się dalej będzie kluć. Także poobserwować swoje reakcje.

Wspólnota polska <- moim zdaniem odpowiednie dałeś rzeczy słowo. Tak.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.26 o 18:52
Mufti

Religia jest zazwyczaj (bo nie zawsze - patrz Chiny), elementem cywilizacji.
Nie da się usunąć odniesień do Boga przy rozważaniu ludzkiej doli.
Katolicyzm - to z jednej strony religia, a z drugiej - cywilizacja. Trudno tu tak jednoznacznie wprowadzić rozgraniczenie. Zważ - Kościół - to wspólnota wiernych w jedności z Chrystusem, ale pod tę nazwę wprowadza się też hierarchiczną instytucję.
Dlatego trudno prowadzić racjonalny dialog.Zaraz ostaje się obrzuconym inwektywami.
A wyzwiska circ (katoliczki) nie są "gorszej" jakości niż najpodlejszego ateisty, czy przedstawiciela cywilizacji marnej konduity.

Ważne, abyśmy potraktowali te kwestie drugoplanowo - trzeba je jednak wyraźnie określić, ale naszym celem jest budowa relacji społecznych w duchu Zgodności - a to jest chyba najważniejsze przesłanie Chrystusa.

I to jest zgodne z naszym, polskim charakterem (co nie znaczy, że jam mus, to mus - i w morde dać trzeba).

Co do rozwoju środowiska.
Od poczatku uważałem, że będzie długi czas oswajania się z ideą. Zawsze wtedy mówiłem - że trzeba to robić "dla smaku" - bez rozważania efektów.
A przyjdzie czas, że nastąpi szybkie rozwinięcie.

Co można zrobić?
Przede wszystkim propagować. jak mówiłem - jestem gotów do pojechania z prelekcją wszędzie, gdzie będzie zainteresowanie.
Ale może warto "namierzać" różne środowiska i proponować im taką prelekcję?
Tak myślę o ludziach związanych z Kobylańskim, Obóz Wielkiej Polski, może i Młodzież Wszechpolska (choć trochę się na nich sparzyłem), ale i inne srodowiska - nawet te "wrogie" - mogą się okazać bardzo przydatni.
Wszyscy "gorący" - natomiast "letnich" - olać.

Chciałbym bardziej się w to angażować, ale już lata nie te i wszystkiego nie dam rady. Chciałbym też trochę napisać o ważnych powiązaniach - bo CP to wszak tylko kościec.

To tyle.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Paweł Tonderski, 2012.07.27 o 14:48
To ja pozwolę sobie zacytować słowa pana Romana Dmowskiego, które w bardzo dobry sposób wpisują się w Twój artykuł i to, o czym dyskutowaliśmy na spotkaniu u Krzysztofa i jego żony.

***

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyzna, dla której chcemy żyć i pracować.


- Roman Dmowski

Jeden z mniej wytrawnych, choć dość znaczących „sanatorów” wypowiedział się w rozmowie: „my czekamy, aż wy się rozbijecie, na wewnątrz pokłócicie, a wtedy was wykończymy”. Jest to jedno z sanatorskich złudzeń, bo zlikwidować obozu narodowego nikt nie zdoła: nie jest on wyrazem, ani jakiejś doktryny, ani jakichś partykularnych interesów; wyrasta on z istoty narodu, jest organizacją narodowego ducha i gdy naród żyje, on zginąć nie może. Może on tylko nie stanąć na wysokości swych zadań, gdy zgłupieje i gdy go zaprzątać będą wewnętrzne rozterki.

Źródło: w liście do księdza prałata Józefa Prądzyńskiego, 13 lutego 1934
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Christophoros Scholastikos, 2012.07.27 o 15:05
Słowa dziś aktualne, jak najbardziej w duchu mojego wpisu.
Dzięki
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Jacek, 2012.07.27 o 23:07
Przy omawianiu CP nie zaszkodziłoby wpierw przeczytać
parę pozycji F. Konecznego. (O ład w historii)
Z pewnością wiele kwestii stałoby się bardziej zrozumiałych (np cywilizacja a religia)
A więc czytajmy i niech nauka nie idzie w las.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Christophoros Scholastikos, 2012.07.28 o 14:32
Przyjmuję trafną reprymendę.
Jednocześnie myślę, że nie zaszkodziłoby w komentarzu merytorycznie wskazać wyższy poziom wiedzy i zrozumienia kwestii. Korzyść również dla osób czytających, nie tylko autora.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Jacek, 2012.07.29 o 10:58
Nie pomyślałem o reprymendzie.
Wychodzę z inego założenia. Dzielmy się swoją wiedzą, informacją ku budowaniu lepszej Polski.
Nie czuję się na siłach ,by wskazć wyższy poziom wiedzy od F. Konecznego.
Więc pozostaje czytać.
Do rozwoju jakiejś cywilizacji potrzebna jest idea.
Ale schodząc na ziemię potzrzebne są jeszcze dwie rzeczy:
1)terytorium czyli ziemia (nienaruszalność granic, zakaz sprzedaży ziemi, zakaz ruchów separtystycznych)
2)system monetarny (pieniądz w służbie narodu a nie bankierów, bank narodowy jedynym emitentem pieniędzy, ograniczenie lichwiarstwa i podatków)
Oba punkty są bardzo chwiejne.
Czy zdążymy? Zanim słońce wzejdzie...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Christophoros Scholastikos, 2012.07.29 o 14:44
Chodziło mi o to, że nie przeczytałem dzieł o których Pan mówi. Swoje refleksję wnoszę więc na świeżo, co czasem jest rozwojowe a czasem kopie się tematy już rozwiązane. Sądziłem, że dostrzegł Pan drugą sytuację, stąd była moja prośba o wskazanie swoich uwag związanych ze znajomością pracy Konecznego o której Pan mówi.

Odnośnie konkretów to decydujące okażą się liczebność poparcia oraz sprawni i utalentowani przywódcy.

Lepiej żyć nadzieją, że zdążymy niż rozkładać bezradnie ręce.
Pracujmy więc wypatrując wschodu..
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
w.red, 2012.08.05 o 10:30
Mamy podobne przemyślenia :) Ziemia jako taka powinna być wyłączona z obrotu towarowego. Inaczej popadniemy w marsjański sposób myślenia. Ziemia nie jest "produktem" i jako taka nie jest dziełem człowieka. Została mu jedynie oddana w czasowe użytkowanie i do czasowego wykorzystania.
A sprzedawanie cudzej własności to chyba "kryminał" :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Christophoros Scholastikos, 2012.08.06 o 16:39
Idąc tym tropem, który uważam za słuszny, "Pana jest ziemia i wszystko co ją napełnia". Jesteśmy więc zarządcami bardziej niż właścicielami sensu stricte.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Leszek, 2012.07.28 o 14:14
Christo,
CEL jak rozumiem alternatywa dla cywilizacji śmierci i zniewolenia: stworzenie koncepcji i jej realizacja

I poronienie
póki jest nadzieja, że coś z tego będzie, poronienie raczej nie grozi. Nadzieja wciąż jest.

II agentura
Jezus wiedział, że ma u boku agenta a swoje robił. Nawet jeśli teraz agenta nie ma, to jako niekontrolowana grupa pozaestabliszmentowa, kiedyś spenetrują, jak za komuny, w 25-30% osób decyzyjnych. Może stąd pojawiają sie idee by była to struktura rozproszona i promocja idei. Trzeba po prostu stworzyć coś mądrego i wprowadzać to w sposób obiektywnie sensowny i skuteczny. Jeśli się pojawią działania szkodliwe to nie koniecznie z agenturalności ale może fanatyzmu (np. przyzwycfzajeń ideowych) albo cech charakterologicznych. Nie rozsądzimy. Do archiwów IPN możemy mieć dostęp ale kto pracuje dla Niemców, Rosjan, ABW, Amerykanów/Żydów a może Francuzów, Chińczyków czy Turków tego się możemy nieprędko dowiedzieć. Podobno coś co ma znacvzenie polityczne cieszy się z urzędu zainteresowaniem służb i trzeba to po prostu wiedzieć. Póki mamy poczucie kierunku, misji i motywację, jest dobrze.

III trwonienie sił na sprawy drugorzędne
Jak mówiliśmy na spotkaniu, nasze poglądy religijne niech pozostaną związane z wiarą. Załóżmy teoretycznie, że większość arian z którymi mam do czynienia uznałaby, że ćoś niekorzystnego dla Polski jest korzystne dla "ruchu" czy kościoła, to mnie taki ewentualny konsensus nie obchodzi ani na jotę, bo zdaję sobię sprawę, że religijność jest pozapolityczna. Inni współwyznawcy mogą być mi bliscy z racji wspólnych poglądów na Boga i życie, wychowanie itp., ale w sprawach politycznych liczy się mój osobisty wybór za który ja sam jestem odpowiedzialny i nie oglądam się na wypowiedzi liderów, bo mam własny rozum. Żadna dyrektywa polityczna do zbawienia mnie nie przybliży. I do podobnego podejścia zachęcam wszystkich.

Nie pomniejszałbym jednak znaczenia religii jako bazy CP. Projekt jakiego się podejmujemy jest trudny, długofalowy, a do podejmowania takowych trzeba mieć bardzo mocną motywację. Nie dadzą jej pieniądze, nie da jej wierność przysiędze ani strach przed jej złamaniem, więc musi to być przekonanie ideowe o charakterze mesjańskim, bo tylko takie da nam siłę na dłuższą metę, kiedy wypali się pierwszy zapał a radocha ze spotykanie się przy chlebie i pizzy spowszednieje. Więc siłą rzeczy musimy, oprócz różnic w sprawach szczegółowych, mieć wspólny rdzeń przekonań w sprawach zasadniczych: dobro, zło, sens życia. Innymi słowy, tam, gdzie MOŻNA ustalić rzeczy oczywiste i ważne, trzeba je dotrzeć i oprzeć na tym działalność. Dlatego "spory" o ile prowadzą do konstruktywnych wniosków są pożyteczne. Powtórzę: nasza idea musi być oczywista, słuszna i porywająca, a jej wymiar także metafizyczny

pozdrawiam!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Christophoros Scholastikos, 2012.07.28 o 15:03
Leszku,
I - Nadzieja jest zawsze, a aby uniknąć poronienia potrzebna jest troska i ostrożność, bo poronić można zawsze. Tylko o to mi chodzi.
II - Doskonały przykład z agentem wśród uczniów. Doskonałe też rozwiązanie. Żałuję, że sam na to nie wpadłem. W moim wpisie chodziło mi najbardziej o to w tej kwestii, żeby nie robić z tego tematu tabu. Dopóki otwarcie rozmawiamy o wszystkim, dopóty atmosfera będzie ultra rozwojowa i zakróluje zaufanie.
III - Łączy nas to, jak rozumiem, że wierzymy, iż wspólnota narodowa jest zaplanowana przez Boga i troska o nią jest przejawem miłości tak jak i troska o rodzinę tylko o level wyżej. Tak robić aby właśnie przez taki pryzmat postrzegać celowość dyskutowania wszelkich kwestii..

Apropos ostatniego. Po pierwsze religija nie jest bazą dla CP. Imperatorska Mość twierdzi, że cywilizacje tworzą religie, a nie odwrotnie. Zresztą CP nie "rodzi" się (chodzi o dyskusje wokół opracowania KJW) na gruncie religijnym, a na gruncie osób, którym leży na sercu dobro Polski bez odniesienia co na to hierarchia KRK. Swoja droga można by tu zacząć dyskusję czy chrześcijaństwo jest religią (wszak nie uczynkami się zbawiamy).

Zgoda co do tego, że konieczne są metafizyczne odniesienia. Wcale tego nie zwalczam, wręcz odwrotnie. Chodzi mi jedynie o ostrożność byśmy rozróżniali ustalenia dotyczące CP od tego by nie tworzyć nowej religii (sekty). Takiego kierunku Imerator nigdy nie sugerował, ale jesteśmy w okolicy tego ryzyka więc je wskazuję.
Mam świadomość, że nie ująłem w sposób ultra czytelny tego 3ryzyka.

Co do zapału. Każdy zapał kończy się po 3 miesiącach lub najdalej po 6. Portal niebawem będzie miał dwa lata, a jest on wymiernym wskaźnikiem zaangażowania w ożywianie ideii CP i mozolnego budowania społeczności. Przykładają się osoby które nie jadą na zapale a na trwałej fascynacji, że ten kierunek może być (jest) strzałem w 10 aktualnych potrzeb.

Może jeszcze takie coś. Z wielką chęcią powymieniałbym się doświadczeniami Boga ale tylko pod warunkiem wcześniejszego wytowrzenia atmosfery zaufania i wzajemnego zrozumienia. Jeśli tego zastrzeżenia nie będzie to licytacja, argumetnacja i rywalizacja wejdzie na pierwszy plan automatczynie. My musimy raczej nauczyć się współistnieć w miłości. Jestem pewny, że wzajemne dobre uczynki bardziej by się podobały Chrystusowi niż międzyreligijne krwawe i bezkrwawe wojny w obrębie chrześcian. Więcej niż współistnieć. Musimy nauczyć się razem troszczyć o naszą wspólną Ojczyznę.
Serdeczności
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Leszek, 2012.07.28 o 15:39
No nie mogę się zgodzić, że religia nie jest bazą cywilizacji. Jeśli religię rozumieć jako duchowa więź powstała w oparciu o wartości, to każda cywilizacja ma jakąś misję i świątynię która ją uosabia. Nawet teraz taką świątynią są hipermarkety/centra rozrywki i imprezy masowe. Tu religią tą jest wiara w wolność używania, zorganizowana wokół produktów i usług. I rzeczą wtórną jest czy to elita władzy tworzy religię czy ją przyjmuje i promuje. Mnie nie chodzi o sektę, tylko o to by ekipa chcąca zmieniać Polskę miała motywację mesjańską: że to co robimy jest zmaganiem ze złem w imię obiektywnego dobra. Nie będzie to sekta w sobie, bo takie przekonanie to WSPÓLNA SPRAWA różnych chrześcijan, muzułmanów, a może nawet agnostyków? Uwierz mi, że bez tego będzie to kolejne lata takie sobie hobby, niegroźne dla systemu. może więc nie naślą na nas agentów, jako że będą nas widzieć jako niegroźnych hobbystów, ale też niewiele zrobimy. Wiesz, zainteresowanie mija po 6 miesiącach ... ja, i setki osób w Polsce, interesuję się zmianą systemu wyborczego na JOW od kilkunastu lat... i co? Nic. Interesuję się autonomizacją nauczania, interesuję się Sokolstwem... irtp. No ale są to hobby, wobec których ludzie mają podejście jak do hobby, tzn jak mają czas i ochotę to coś zrobią. I tyle. Efekty są tam, gdzie jest poważne zaangażowanie dużej grupy ludzi przez dłuższy czas, a takie może być albo jak ci zapłacą, albo jak dadzą kulkę w potylicę jak zdradzisz, albo jak masz poczucie misji. Ale to poczucie musi się opierać na poważnych przesłankach bo gotowe wyparować :-)

pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Christophoros Scholastikos, 2012.07.28 o 16:21
W temacie co było pierwsze cywilizacja czy religia to odsyłam do KJW niech broni poglądu który głosi, ja jedynie powtarzam jak papuga, nie gotów umrzeć za tą tezę. :-)(oś sporu m.in. z G.Braunem)

Ale to poczucie musi się opierać na poważnych przesłankach bo gotowe wyparować :-)

Pełna totalna zgoda. Mało tego twierdzę, że po sposobie działania człowieka można poznać jego motywację nawet jeśli by chciał ją markować.

Teraz chodzi o to by to poczucie misji było ujęte w sposób metafizyczny - ok, ideowy - ok, religijny w sensie odniesienia do poszanowania świata duchowego - ok, ale już nie religijny w sensie kontrentym.

Mesjanizmowi zarzucam jedynie to, że potrafi się oderwać od ziemii i zatracić kontakt z rzeczywistością. My zaś koniecznie muimy utrzymywać motywacje zakorzenione ultra głęboko i wysoko ale jednoczęśnie chodzić po ziemii i widzieć to co jest tu i teraz.

Na koniec bardzo mocno podzielam Twoje zdanie, że bez poważnego zaangażowania rozłożonego na długi okres czasu spełni się tzw. przekleństwo "leśnych dziadków" ;-). Dlatego to zaangażowanie, kto może, ten powinien z siebie wykrzesać.

Pozdrowienia
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Leszek, 2012.07.28 o 19:20
no patrz, wydawało się że jest różnica zdań, a tu się okazuje że nie. Jak mawiał Jasio Pospieszalski, warto rozmawiać :-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Christophoros Scholastikos, 2012.07.29 o 00:57
Czasami warto sobie długo pewne rzeczy wykładać by zgodzić się co do pełnego kolorytu sprawy. Tak czułem, że różnicy nie ma, ale wypowiedzenie tych spraw rodzi jedność i poczucie wspólnoty właśnie :-).
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Religia a cywilizacaja 
Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.29 o 08:58
problem - co pierwsze.

No właśnie -czy pierwszy Stwórca, czy stworzenie?
Bo tak to w wielu przypadkach jest rozumiane.

Dla mnie nie ma tego pytania - podstawą rozważań jest wiara w Boga - Stwórcę.

i dopiero na tej podstawie rozważamy - w jaki sposób oddajemy cześć Bogu.
Są tacy, którzy twierdzą, że Bóg namaszcza człowieka - władcę i poprzez wykonywanie jego poleceń.
Inni - że starając się żyć w określonym porządku, a jeszcze inni stosując Prawo - rzekomo nadane przez Boga.

W jakimś stopniu wszystkie opcje są prawdziwe - bo mamy jednego Stwórcę i wszystko jest Jego dziełem.
Tylko pytanie - iledo zamierzeń bożych dokładają ci, którzy mienią się pośrednikami?

Czy mamy słuchać pośredników, czy sami , osobowo winniśmy oceniać.

W zasadzie to nawet nie tyle chodzi o ocenę , a o prawo do oceny.
Bo sporo z instytucji jest wytworzonych w duchu Bożej Miłości, ale nie zwalnia to nas z oceny.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Religia a cywilizacaja 
Christophoros Scholastikos, 2012.07.29 o 14:48
W tych rozważaniach oraz tych o hierarchii warto analizować to ---> "autorytet".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Do stu tysięcy przepitych dukatów! Do lin i wiatr w żagle łapać! 
Leszek, 2012.07.29 o 10:13
dokładnie, rozmowa, nawet na tematy drażliwe czy tabu, jest lepszym rozwiązaniem niż taktowne przemilczanie, które żadnej nowej jakości nie tworzy. pozdrawiam!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2022   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑