słowa kluczowe: Lech Kaczyński, PiS, Polska, antypolonizm, polska racja stanu, polskość, wspomnienia.
Polska2012.04.14 13:18 16:45

Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim.

 

Dla tych, którzy marzą o tym, aby w Polsce ponownie w naszej Ojczyźnie przejął władzę PiS.

 
Niech Polska pozostanie Polską. Dla tych Polaków, którzy marzą o tym, aby w Polsce ponownie w naszej Ojczyźnie przejął władzę PiS, ponieważ ich zdaniem nie mamy innej alternatywy, albo dlatego, bo to jest mniejsze zło.    


Sprzymierzeni - Wielka POLSKO.
 
 
Posłanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego do członków loży żydowskiej B'nai B'rith Wygłoszone przez minister Ewę Junczyk-Ziomecką Warszawa, 9 września 2007 roku.

 Panie i Panowie! Blisko 70 lat temu, w 1938 roku, dekretem Prezydenta RP, w wyniku absurdalnych obaw, nieporozumień oraz wprowadzenia w błąd, zakazano działalności polskiej sekcji B'nai B'rith.

Należy uznać za symboliczny gest, że dziś staję przed Państwem jako przedstawiciel Prezydenta RP, aby powitać Was i Waszą organizację, która po raz drugi rozpoczyna działalność w Polsce.

Otwarcie loży B'nai B'rith w Rzeczypospolitej Polskiej, po tylu latach nieobecności, jest szczególnie ważne również z innego względu. Organizacja ta, utworzona 164 lata temu w małej nowojorskiej kawiarni przez 12 żydowskich imigrantów z Niemiec, stała się dziś jedną z najważniejszych organizacji walczących z rasizmem, antysemityzmem i ksenofobią.

Polska jest wdzięczna za działania, jakimi Liga przeciw Zniesławieniom [Anti-Defamation League], założona przez B'nai B'rith, współpracując z Amerykańskim Kongresem Żydowskim, wsparła nasze starania o zmianę nazwy obozu Auschwitz i przeciwstawiła się używaniu określenia "polskie obozy koncentracyjne". Jestem zadowolona, że tak jak było w zwyczaju przed wojną, członkami B'nai B'rith są wybitni polscy obywatele: naukowcy, pisarze, osoby zaangażowane w działalność społeczną.

W czasie, gdy stosunki między Polską a Izraelem należą do najlepszych w Europie, powinniśmy starać się o stałe polepszanie stosunków polsko-żydowskich. To wymaga stałych wysiłków i gotowości do kompromisu. Nie jest to łatwe, lecz wierzę w Państwa zobowiązanie, które będzie mieć znaczący wpływ na wzajemne zrozumienie Polaków i Żydów.

W związku z tym pragnę odwołać się do statutów Waszego stowarzyszenia, które odnoszą się do "ducha tolerancji i harmonii" i utrwalenia "wspomnienia Holokaustu w społeczeństwie". Mam nadzieję, że częścią wypełnienia tego programu będzie Wasza pomoc w zwalczaniu nieprawdziwych i szkodliwych poglądów, które pojawiają się w świecie, np. w postaci opinii o odpowiedzialności Polski za powstanie obozów koncentracyjnych.

Mam również nadzieję, że mimo iż statut Waszej organizacji nie przewiduje "utrwalenia pamięci o życiu i osiągnięciach polskich Żydów", ta wyjątkowa historia obejmująca ponad 800 lat, zostanie uwieczniona przez Was w świadomości polskiego społeczeństwa i w świecie.

Proszę pozwolić mi zakończyć cytatem słów Jego Świątobliwości Papieża Benedykta XVI, który w grudniu 2006 r., przyjmując przedstawicieli B'nai B'rith, powiedział: "Nasz niespokojny świat potrzebuje świadectwa ludzi dobrej woli, inspirowanych przeświadczeniem, że wszyscy z nas stworzeni na obraz Boga posiadają niewyobrażalną godność i wartość. Żydzi i chrześcijanie są powołani do współpracy w uzdrawianiu świata przez promowanie duchowych i moralnych wartości opartych na naszej wierze. Powinniśmy coraz bardziej być przekonani do dawania przykładu naszej owocnej współpracy".

Dziękuję, Panie i Panowie. Ewa Junczyk-Ziomecka Podsekretarz stanu Kancelaria Prezydenta RP

Angielska wersja posłania znajduje się na stronie: www.bnaibrith.org.

W "Wydarzeniach prasowych" zamieszczanych na oficjalnej stronie Prezydenta RP nie znalazła się informacja o spotkaniu minister Ewy Junczyk-Ziomeckiej ani tekst posłania. tłum.
MR źródło:

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070925&id=my33.txt

http://prawica.net/29672#comment-526747

Prezydent Lech Kaczyński - Zdrada państwa i Narodu Polskiego - (mason?), krypto-syjonista w Izraelu.




Cytuję Konrad Rękas:

   Oto bowiem Bielan powiedział głośno tylko to, co i tak wszyscy wiedzieli, a przed Smoleńskiem nawet niektórzy mówili: że Lech Kaczyński był małostkowym cholerykiem, bez poczucia humoru, nie tylko pozbawionym cienia zrozumienia dla pełnionej funkcji, ale nawet bez szerszych horyzontów politycznych. Bielan ukazuje nam obraz podstarzałego (za przeproszeniem i po szwejkowsku) „prochaski”, typowego polskiego inteligenta (w rozumieniu mocno powojennym), który epatuje krzyżówkową wiedzą nabytą z jakichś pokątnych szkolnych lektur (o dekolonizacji w Afryce), natomiast nie ma wizji ani woli dokąd i jak poprowadzić państwo, na którego czele formalnie stanął. Byłoby to przerażające, gdyby nie było tak smutne, pokazuje bowiem jak niski był poziom tak zwanego przywództwa w Polsce po 1990r., skoro najskuteczniejszym politycznie prezydentem okazywał się prymitywny komunistyczny aparatczyk, a prezydentem najbystrzejszym – POM-owski cwaniaczek wierzący cały życie, że wszystkich i zawsze wpuści w maliny. Na tym tle plotący trzy po trzy i obrażający się o byle co Lech Kaczyński prezentuje się nie tyle szlachetnie i sympatycznie (o co zapewne chodziło Bielanowi), ale po prostu żałośnie i odstręczająco.

   Dalej europoseł pisze same oczywistości – choćby o świetnym dogadywaniu się prezydenta z liderami PO. To przecież nie tylko prosta pochodna wspólnych korzeni PC i KLD (czyli PiS i PO), ale także dowód na pewne opóźnienie, nazwijmy je litościwie taktycznym, Lecha Kaczyńskiego wobec brata. Wszak to PO-PiS (taki polski Fidesz) miał był wspólnym realizatorem idei IV RP, więc prezydent prostodusznie pozostał wierny pierwotnemu pomysłowi nie zauważając, bądź nie zwracając uwagi na to, że i Jarosław Kaczyński, i Donald Tusk wpadli na lepszy dla obu formacji witz taktyczny, mający pomiędzy nie podzielić polską scenę polityczną. Oczywiście prawdziwe (i nawet słuszne) są też uwagi Bielana kiedy należało robić przyspieszone wybory po 2005 – rzecz jasna albo od razu, albo – co można dodać – po pierwszym rozpadzie koalicji rządowej, bezwzględnie natomiast (z punktu widzenia PiS) nie należało ich robić wtedy, kiedy zrobiono (czyli w roku 2007, przy całkowitym niezrozumieniu potrzeb i pragnień i elektoratu). Bielan zresztą z tamtej porażki cieszy się, ale nie jako chwilowy wróg PiS – ale jako fan zmiecenia ze sceny politycznej LPR i Samoobrony. Formacji, które (przy wszystkich swych słabościach) były przecież czymś znacznie autentyczniejszym i bliższym interesom polskim, niż partia Kaczyńskich będzie kiedykolwiek!

   Najważniejszym jednak fragmentem rozmowy z Bielanem jest jednak to, co mówi on o kulisach ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Oto bowiem brzemienną w skutki decyzję o nieprzeprowadzaniu referendum w jego sprawie „spindoktor” przedstawia jako wielki sukces swój i prezydenta. Tłumaczy to zaś aż wzruszająco w swej naiwnej szczerości: „my byśmy je zdecydowanie przegrali, co miałoby duże konsekwencje polityczne. Osłabiłoby znacznie pozycję Jarosława jako lidera PiS i prezydenta postawiło w bardzo trudnej sytuacji”. Nie, nie chodzi o to, że fajnie by było osłabić „JarKacza”. Chodzi o to, że gdyby PiS poparło referendum (do którego, zdaniem Bielana, skłaniał się Tusk) – wówczas musiałoby się opowiedzieć. Partia musiałaby przestać stać okrakiem, udając europejskich konserwatystów w Brukseli i polskich narodowców w Warszawie. Albo – albo. Wybierając jawnie opcję pro-lizbońską Kaczyńscy przyznaliby, że to oni wkręcili Polskę w ten pasztet. Wzywając do głosowania „NIE!” - PiS uznałoby tym samym porażkę swej słynnej „ambitnej polityki zagranicznej”, która zwyczajnie okazała swą nieskuteczność i pozorność wobec realnego dyktatu Brukseli. Uwalenie – by nazwać to dosadnie – referendum, do którego tak bezwstydnie przyznaje się Bielan, dokonane poprzez upicie się Lecha Kaczyńskiego z Tuskiem - było działaniem fatalnym dla Polski. Co więcej – tylko pozornie przyniosło korzyści PiS-owi. Partia ta bowiem i tak ostatecznie znalazła się na pozycjach deklaratywnie anty-lizbońskich, tylko że teraz wygląda to śmiesznie.

   Adam Bielan potrafi w jednym zdaniu kategorycznie zaprzeczyć podobieństwu tragicznego lotu prezydenta do Smoleńska do jego niesławnej wyprawy do Gruzji, by potem poświęcić kilkadziesiąt zdań na opis wysiłków Lecha Kaczyńskiego zmierzających do sponiewierania pilota nie chcącego lądować w Tbilisi (a wszystko dla prestiżowej rozgrywki ze „strategicznym przyjacielem” Wiktorem Juszczenką). Czy obraz biegającego po samolocie prezydenta bojącego się „utraty twarzy” nie jest jednym z wielu dowodów na tak wyśmiewaną dziś presję, wywieraną przez głowę państwa? Jest zresztą w wywiadzie, a ściślej w jego drugiej (znacznie słabszej) części jeszcze jedno potwierdzenie tej fatalnej w skutkach cechy obu braci Kaczyńskich. Chodzi o (skądinąd autentycznie wzruszającą) opowieść jak to ręcznie sterowali oni lekarzami opiekującymi się ich matką. Po prostu – dla tych bliźniaków i każdy, i wszystko musiało działać wg ich (a ściślej Jarosława) planu – i piloci, i lekarze, i pogoda, i technika, i medycyna.

za:

http://www.konserwatyzm.pl/artykul/4175/kaczynski-oczami-bielana

Horytnica - Katyńskie Łzy




p.s.

Ponieważ w zasadzie większość tego tekstu to przedruki, a więc nie moje słowa, w takim razie mogę ten artykuł ocenić, wystawiam mu jak najlepszą z możliwych ocen.
 
 
"Wielki" Polak śp. Lech Kaczyński, który po swojej misji i tragicznej śmierci, którą poniósł razem ze swoją żoną i 94 osobami towarzyszącymi pod Smoleńskiem w dniu 10/04/2010 roku, spoczął na Wawelu wraz ze swoją żoną w krypcie pod dzwonami. Po tym, gdy poniósł śmierć, w jak dotąd niewyjaśnionych okolicznościach w tzw. Katastrofie Smoleńskiej. 

3740 odsłon średnio 5 (5 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
w.red, 2012.04.14 o 14:38
Mam dość zdecydowane zdanie co do osób pokroju Bielana. To że to typowa menda nie muszę chyba mówić. Dlatego z dużą ostrożnością wyciągałbym wnioski na temat bliźniaków na podstawie jego żółci wylanej przed dziennikarzem.
Natomiast jak pisałem wielokrotnie przedtem obaj bracia nie byli i nie są z mojej bajki. Bo dychotomia pomiędzy ich uczynkami i deklaracjami jest tak olbrzymia, że w każdym rozsądnym człowieku musi zabrzmieć dzwonek alarmowy.
Na pewno jednak wątpliwości budzi ich uczciwość względem wyborców. Bo jak powiedział mój ulubiony cieśla "nie można służyć dwóm panom", a życie cały czas tę prawdę potwierdza.
Na koniec chciałbym wyróżnić drugą prostą prawdę tym razem wyśpiewaną przez zespół w zalinkowanym utworze. "Za dużo polityki, a za mało czynów". Tylko że żadna z wymienionych prawd nie znalazła zrozumienia u "polityków". Ludzie się nie sprzeciwiają, więc ci nadal "robią politykę" (czytaj szwindel na szwindlu).
Jedak mimo wszystko ja jeszcze widzę "orła cień" i wierzę gorąco że jest on zdolny się odrodzić.
+www.youtube.com

Kurdę..ja paczę :(
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Paweł Tonderski, 2012.04.14 o 14:54
Być może masz rację z Bielanem, podobna sytuacja ma się z Piotrem Piętakiem, ale czy w słowach Bielana, które przytoczył pan Rękas nie ma wiele racji?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
w.red, 2012.04.14 o 15:15
Dla każdego uważnego obserwatora sceny politycznej wiele z tych wniosków nasuwa się samo przez się. Nie jest to szczególnie odkrywcze zatem nie jest rewelacją. Ale jeszcze raz powtarzam by nie wierzyć we wszystko co taka menda jak Bielan mówi. Ja takich ludzi ze swojego otoczenia eliminuję bo nie potrzebuję chwilowych pochlebców, którzy przy zmianie wiatru będą mnie później oczerniać. Członkostwo ludzi tego pokroju w PiS-e i zajmowane w nim funkcje naocznie pokazują że dobór przez "prezesa" ludzi jest tragiczny. A to już u polityka tej miary sugeruje zajęcie się inną działalnością.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Paweł Tonderski, 2012.04.14 o 15:22
Tak jak i Migalskich. :)) Ja z takimi ludźmi nigdy bym już nie wszedł w żadne układy, ani towarzyskie, ani tym bardziej polityczne. :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
w.red, 2012.04.14 o 17:27
Ty, ja rzeczywiście nie, ale inni to już niekoniecznie ;)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Zenon Jaszczuk, 2012.04.14 o 15:49
Paweł Tonderski.
Ładnie to zebrałeś w jakąś całość. Moje poglądy na tych politykierów znasz. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Adam39, 2012.04.14 o 16:07
Ludzi bez honoru a szczególnie polityków udających Polskich Patriotów, osobiście traktuję jak śmieci zasługujące na wysypisko. A ostatnio takich namnożyło się i trudno będzie posprzątać. Jak przyjdzie czas. A myślę że czas taki nieuchronnie nadejdzie. Nawet po największej zawierusze musi nastać czas odnowy.
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Zenon Jaszczuk, 2012.04.14 o 16:31
Adam39.
Pełna zgoda. Nawet szkoda śmietnika, dla nich w Polsce nie ma miejsca nawet na postawienie stopy. Poeta to pieknie napisał. Zapomniałem, aby zacytować. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Hindukusz-Milena, 2012.04.14 o 22:38
Adam 39,
Nie wiem jaką zawieruchę masz na myśli, bo to co ja na razie widzę wokół, nazwałabym raczej powolnym gniciem czy demontażem państwa. Niestety odbywa się to przy braku sprzeciwu większości naszego społeczeństwa, a więc gdzie ta zawierucha ?
Chyba, że przewidujesz coś w przyszłości...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Zenon Jaszczuk, 2012.04.14 o 16:34
Paweł Tonderski.
A to czyja mądrość "Wielki Polak śp. Lech Kaczyński....." Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Paweł Tonderski, 2012.04.14 o 16:44
Moje, musiałem coś na koniec napisać, tak aby nie było, że opluwam nieżyjącego i do tego, jednak prezydenta Polski.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Zenon Jaszczuk, 2012.04.14 o 16:54
Paweł Tonderski.
No, nie musiałeś :-)))Jeśli już musisz to bronić własnego zdania. Szczerze mówiąc cały tekst z tym zakończeniem to śmiesznie wygląda - po glacy, po glacy a potem cacy :-)))No, ale się trochę pośmiałem, a to jest potrzebne człowiekowi. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
w.red, 2012.04.14 o 17:33
I słusznie że nie chciałeś się przyłączyć do tej PO-komuszej nagonki. To rzeczywiście byłoby wysoce nie stosowne. Poza tym uszanowanie innego punktu widzenia (zwolenników PiS) może się tylko zapisać Ci na +
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
MatiRani, 2012.04.14 o 23:07
Wiem, ze juz to pisalem, wiem , ze nikt tego nie przeczytal a jesli.. to nie pamieta. Ale... ani urok, ani sraczka, ani kijem, ani palka...
Ktos napisal cos w rodzaju:
PO PiSdu..
Zadna opcja nie jest dobra dla Polski ani dla Polaków. Jesli jest opcja w ogóle, jesli oficjalnie istnieje, to jest to zdrada Stanu, rozumiana po zdrowym rozsadku, po rycersku, sredniowiecznie ( bo, Szanowni, w sredniowecznej Anglii,na przyklad, pracowalo sie 22 tygodnie w roku aby zyc, a reszte roku przeznaczalo sie na podróze, polowania, lowieni ryb i prace spoleczne ) bo nikt na pierwszym ani drugim planie nie moze istniec nie bedac zdrajca Narodu, zastraszony, przekupiony albo kretynski ( szabes goj, na przyklad )
Tym optymistycznym akcentem koncze i pozdrawiam Wacpanów
MLR
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Christophoros Scholastikos, 2012.04.15 o 00:11
Ciekawe z tą Anglią, chętnie by się poszło w jej ślady :).
Cywilizacja Polska to opcja polska.
Czołem Waszmości!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
MatiRani, 2012.04.15 o 03:40
W Polsce nie bylo inaczej! Kiedys sie pracowalo dla samego siebie, a teraz sie pracuje dla banku, dla splacenia dlugu... normalne to?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Hindukusz-Milena, 2012.04.14 o 23:08
Paweł Tonderski,
O.K., zgadzam się że było wiele błędów w decyzjach politycznych ś.p.Lecha Kaczyńskiego (wskrzeszenie B'nai B'rith, podpisanie Traktatu Lizbońskiego,przyjaźń z Juszczenką za cenę milczenia o rzezi wołyńskiej,włażenie Izraelowi w d..ę,rozmontowanie koalicji z LPR i Samoobroną i tym samym doprowadzenie tych partii do upadku), ale i tak twierdzę, że to był najlepszy polski prezydent od 1989 roku.
Po prostu pozostali znacznie gorzej reprezentowali Polskę i Polaków, czego chyba nie muszę dowodzić.
Polacy rzadko kiedy mieli odpowiedniego przywódcę, a demokracja tu nie pomaga, z tego prostego powodu, że większość wyborców mądrością nie grzeszy.
Niestety w najbliższym czasie zagraża nam wybór między Jarosławem a Tuskiem(ewentualnie Bulem czy Kopaczową) jako kandydatami na urząd prezydencki.
Podziwiam tych, którzy ze stoickim spokojem będą się temu przyglądać, bojkotując wybory.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Paweł Tonderski, 2012.04.15 o 00:04
Proszę szanownej pani zasiadanie w Magdalence przy jednym stole razem z Kiszczakiem i jego ludźmi i ustalanie, w jaki sposób podzieli się pomiędzy sobą Polskę, uważa pani za mały błąd, opijanie potem tych ustaleń wódą z tymi ludźmi, to rzeczywiście nic nieznaczący epizod w życiu Lecha Kaczyńskiego?

Oddawanie polskiego majątku żydostwu oraz nadanie ponowne zdrajcom Polski uciekinierom z Armii Andersa żydowskim syjonistom polskiego obywatelstwa nazywa pani małym błędem? I nic nie robienie w Polsce z tzw. dekret-owcami. Dlaczego to wszystko było ukrywane przed społeczeństwem polskim, dlaczego Polacy nie wiedzieli, jaki stosunek ma PiS i Kaczyńscy do lóż masońskich, dlaczego Polacy nie wiedzą o tym,że Opus Dei to siła przewodnia w tej partii?!

W czyim imieniu Lech Kaczyński podejmował tę decyzję, konsultował je z polskim narodem, no i co z tego, że był lepszym od innych prezydentów Polski po 1989 roku? Był lepszym od zdrajcy i zaprzańca Jaruzelskiego, od pijaka i morfinisty Kwaśniewskiego, Wałęsy co się murom nie imał, rzeczywiście w tej konkurencji Lech Kaczyński wypada wyjątkowo dobrze. A dzisiaj mamy następnego konkurenta w tej swoistej ocenie byłych i obecnego prezydenta Polski - Bula Komorowskiego.

Piłsudski ma swoje pomniki, chociaż mordował Polaków, teraz będą stawiali pomniki Lechowi Kaczyńskiemu, ciała i jednego i drugiego leżą na Wawelu, pod Dzwonami. Czy pani wie, kogo się chowało w tradycji polskiej pod dzwonami?

W przedwojennej Polsce Polacy mieli alternatywę, mogli być w sanacji albo w Stronnictwie Narodowym albo w PSL-u, w dzisiejszej Polsce Polacy nie mają takiej alternatywy, dlatego muszą sami stworzyć swoją partię, ponieważ Polska jest pod zaborem, pod zwyczajną okupacją, a PiS jest jednym z okupantów Polski, tak jak kiedyś Austriacy byli zaborcami, chociaż byli dla Polaków najlepsi spośród trzech zaborców Polski.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
MatiRani, 2012.04.15 o 02:50
ANI UROK - ANI SRACZKA... Kalkstein czy Bul.Komoruski to ta sama szajka pood egida...no wlasnie, ta "razwiedka" Michalkiewicza, to kto, konkretnie?
( jo wim ale ne powim ) ;-)
No bo jesli Wielikaja Putina Rasija rozwja dalej wydobycie ropy z BP Rothschidów, to co to znaczy?
hahaha
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Hindukusz-Milena, 2012.04.15 o 13:04
Paweł Tonderski,
Na początku mała uwaga formalna -jeśli można to piszmy sobie na Ty, tak będzie prościej.
Ze wszystkimi zarzutami się zgadzam i tym boleśniej odbieram fakt, że mimo wszystko i tak Lech Kaczyński był najlepszym prezydentem. To właśnie pokazuje w jak fatalnym stanie znajduje się Polska !
Potrzebna jest naprawdę polska partia , złożona z bezkompromisowych, nieskażonych jakimikolwiek powiązaniami z dawnym reżimem ludzi. Tylko mijają lata i takiej partii NIE MA !
Strach pomyśleć co dalej z nami będzie. Czarno to widzę, a trudno bezczynnie przypatrywać się jak kanalie bez honoru upodlają moją Ojczyznę przed całym światem. Po prostu boję się, że nadejdą wybory i przy takiej jak obecnie scenie politycznej będziemy mieli znów rządy PO i ichniego prezydenta.Ich elektorat jest zmotywowany(bo im żyje się lepiej) - więc mogą wygrać jeśli my pozostaniemy w domach, nie godząc się na mniejsze(chyba jednak) zło.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Paweł Tonderski, 2012.04.16 o 10:02
Zgadzam, się z Twoim komentarzem prawie w całości, jednak zło nawet to najmniejsze pozostanie zawsze złem.

Nie mogę w swoim umyśle tego uporządkować, tego że ktoś komu zaufałem, uwierzyłem w jego słowa i obietnice, mowa tutaj o PiS-e i Kaczyńskich, którzy tak zawsze szafowali słowem patriotyzm, polskość, Polska, okazali się zwykłymi zdrajcami Polski, ponieważ w swoich zakulisowych gierkach nas Polaków zwyczajnie sprzedawali, jak kawałek mięsa na targu żydowskim, dla mnie takie zachowanie nie mieści się w moim pojmowaniu honoru, polskości i walki o Wielką Polskę, o której często piszę i mówię, aby dzięki temu ponownie powołać do życia Polską Cywilizację, która umożliwi nam Polakom przywrócenie w Polsce Polskiego Imperium.

Kto jest gorszy, ten który nie ukrywa swojej wrogości wobec naszej Ojczyzny, czy wróg zakamuflowany, który kryje swoje haniebne intencje, a potem czyni to małe zło pod parasolem wielkich słów o Polsce i Polakach, kryjąc się cały czas pod naszymi polskimi symboli narodowymi, które każdemu Polakowi są przecież tak bliskie? Służąc w tym czasie tak naprawdę naszym wrogom, kto jest dla nas Polaków groźniejszym przeciwnikiem i wrogiem? Wałęsa też w swojej klapie marynarki miał wpięty znaczek z wizerunkiem Królowej Polski Najświętszej Marii Panny z Częstochowy.

Dla mnie wiadomości i argumenty, które zamieściłem w tym artykule, nie pozawalają mnie z czystym sumieniem oddać na tych ludzi swojego głosu, wiem o tym, że pośród ludzi, którzy głosują na PiS jest wielu wspaniałych ludzi i polskich patriotów, wiem również to, że pośród polityków pisowskich jest wielu wspaniałych Polaków, jednak to dla mnie zbyt mało, aby na nich dzisiaj lub jutro zagłosować, wiedząc o tym, że wielu spośród nich służy masonerii i syjonistom, a nie Polakom. Zdrada pozostanie dla mnie zawsze zdradą. Oni wiedząc o tym, co się działo w Polsce podczas rządów ich partii powinni zaprotestować, powinni już dawno opuścić szeregi tej partii, a nie namawiać nas do tego, aby na tę partię dzisiaj głosować. Widocznie synekury i stanowiska są dla nich ważniejsze niż dobro Polski i Polaków.

Polecam do przeczytania:

+wiernipolsce.wordpress.com

+wiernipolsce.wordpress.com

Pozdrawiam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero, 2012.04.16 o 20:04
Pawle... znam tę bajkę. Jeśli jest ktoś co nie lubi "tych co zawzięli się na Księżyc" to jestem ja.

Pozdrawiam. SL
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Leszek, 2012.04.17 o 11:31
Głosowałem na niego, bo na kogo? Muzeum PW wybudował. I to nam kiedyś bardzo pomoże.
Potem z przerażeniem patrzyłem co wyprawia. wreszcie przestałem chodzić na wybory.
Nie oceniam jego intencji, bo ich nie znam. Wg. mnie, zakładając że dobrze chciał, to mało rozumiał i przekombinował.
Brat rozwalił koalicję, która mogła powstrzymać przekazywanie państwa obcym. Teraz wylewa krokodyle łzy. Co, uważał że kraj się posypie i chciał żeby było na kogo innego? Jeśli ktoś się boi takich perspektyw to niech się w ogóle za politykę nie bierze. Ale chyba jednak to jedna i ta sama strona medalu. Pamiętam jak na jakimś społecznym zebraniu na osiedlu, obecna szara eminencja PiS w Kraku publicznie stwierdził, że Wałęsa, Mazowiecki i Bielecki to wszyscy "nasi" No więc...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Hindukusz-Milena, 2012.04.17 o 21:21
Leszek,
Pamiętam, moje pierwsze wrażenie po oddaniu władzy przez PiS. Według mnie J. Kaczyński przestraszył się problemów i konsekwencji dalszej walki z "układem". Też uważam, że PiS nie powinien brać się za coś, czego nie potrafił doprowadzić do końca. To co rząd PiS zrobił(likwidacja WSI,działania IPN,CBA) i tak wystarczyło aby narobić sobie śmiertelnych wrogów.
Tymczasem Polacy wciąż czekają na swojego męża opatrznościowego. Chciałabym jak niektórzy wierzyć, że jest nim Jarosław.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Paweł Tonderski, 2012.04.17 o 21:42
Nie rozwala się kontrwywiadu ani wywiadu wojskowego, nie mając przygotowanych zawczasu w zamian swoich ludzi, którzy poprzednich byliby wstanie zastąpić, tak nie postępuje mąż stanu tylko ignorant i głupiec albo zdrajca, ponieważ teraz nie mamy żadnego wywiadu ani kontrwywiadu, a nasi wywiadowcy poszli na służbę do innych. :))))) Pan Macierewicz jedynie co potrafi czynić, patrząc się na jego całą karierę polityczną, to wszystko wokół siebie tylko niszczył, tak jak jakaś nawałnica z gradobiciem i piorunami.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wspomnienia o śp. Lechu Kaczyńskim. 
Hindukusz-Milena, 2012.04.17 o 23:17
Paweł Tonderski
Podobno Antoni Macierewicz był w młodości zafascynowany Che Guevarą. Ten płomień rewolucji nie zgasł mu w oczach do dziś.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2024   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑