słowa kluczowe: Grass, Hitler, Merkel, Niemcy, Prusy, histlerowcy, historia, kłamstwa, naziści, polityka historyczna.
Linki, cytaty, nowiny2013.08.07 22:02

Jesteście jak doktor Mengele...

(poleca )

Henryk Skwarczynski

 
...tyle że dzisiaj w eleganckim garniturze. Nie przykryjecie przeszłości żadną “europejskością” i żadnym salonem odnowy
 
(c.d. z poprzedniej strony)
 

Symbolem waszego “wygnania” pozostanie na wsze czasy Józef Cyppek. Wasz produkt. Wasze dzieło w poniemieckim Szczecinie 1952 roku, w którym tylu z was musiało napędzać koniunkturę dla współczesnego muzeum “wypędzonych”. Sprawdźcie sobie, kim był ten pobratymiec tatusia Eriki Steinbach! Kim był ten z natury schludny Niemiec? Wśród was takich Cyppków były setki tysięcy. My w Ameryce wiemy o tym. Kłamać możecie tym, którzy od was zależą. Ale tutaj nie jesteście proszonymi gośćmi. Ameryka dwukrotnie w XX wieku musiała przywoływać was do porządku. Chcecie teraz wmówić nam, Amerykanom, ze Dachau i Mauthausen, to złudzenie? Przeszłość? Polskie obozy śmierci?

 

Ale nie wyjaśniłem, dlaczego stajecie się hańbą świata dzisiaj, współcześnie. Otóż pod przykrywką tego co “europejskie”, chwytacie za gardło wasze wczorajsze ofiary. Przykładem Grecja. Robicie to w białych rękawiczkach. Nie zdając sobie sprawy, że są one utytłane we krwi. Krwi waszych ofiar. Nie ofiar nazizmu, ale ofiar Niemiec, które dzięki tym ofiarom mogą uniknąć recesji w ten sam sposób, jak w gospodarce dzięki podbojom uniknął ich wasz poprzednik, wasz Fuehrer, który także chciał odmienić świat. Jego imię znacie dobrze. Znacie lepiej niż miliony tumanione propagandą w rodzaju filmu “Nasze matki, nasi ojcowie”. Nie, nie. Nie myślę o Bismarcku. Jego zresztą też należałoby przedstawić.

 

Zacytuje wam fragment swej książki, która nigdy nie ujrzy światła dziennego w waszym kraju. A nie ujrzy właśnie ze względu na to, co piszę:

 

Stanley Moss, który był jednym z organizatorów ruchu oporu na Krecie i współautorem słynnego porwania głównodowodzącego sił niemieckich generała Kreipego, mówiąc o okrucieństwach popełnianych na ludności cywilnej, wspomina taki przypadek: “Oto historyjka oddająca mentalność typowego Huna. Przez drogę, którą jechał z dużą prędkością samochód z niemieckimi oficerami, wypadając z niej na zakręcie, przechodził mały chłopiec. Kierowca i jednocześnie oficer nie był w stanie temu zapobiec i choć bez większych szkód, wszyscy jadący wylądowali w rowie. Przeprowadzając szybką inspekcję samochodu, kierowca zauważył, że jeden z błotników jest mocno zadrapany. Gestem przywołał chłopca do siebie i kiedy ten z nieśmiałym uśmiechem na ustach przybliżył się, porwał go i gwałtownym ruchem, na kolanie, przełamał mu w pół rękę.

 

Mieszkając w Niemczech tyle razy słyszałem: Idiota. Nie rozumiał… Może i chciał dobrze… I zdałem sobie wtedy sprawę, że Adolf Hitler jest dla was głupkiem, nieudacznikiem, umysłowo ograniczonym, bo… przegrał wojnę! Co by było jednak, gdyby ją wygrał? Dlatego inny morderca, ludzkie ścierwo w białych kalesonach, Bismarck, jest mężem stanu. Hitler zaś nigdy nim dla was nie będzie! Mimo tego nawet, że był wegetarianinem.

 

Dzisiaj wszak nie on, ale wy chcecie tę wojnę wygrać. Wygrać medialnie. Tyle, że kręcąc takie filmy jak “Nasze matki, nasi ojcowie” nie przykryjecie przeszłości żadną “europejskością” i żadnym salonem odnowy. Jesteście dla świata jak doktor Mengele. Doktor też był przekonany o swych racjach i wiedział doskonale, jak uleczyć pacjenta. Jak spojrzycie w lustro, ujrzycie jego zatroskane losami świata oblicze. Stoi tam w eleganckim garniturze, jak teraz tysiące z was w Bonn, Bremie, czy Hamburgu. W takim samym garniturze, jak wasz ambasador przechadzający się dzisiaj ulicami Warszawy.

 

Jemu to na zakończenie dedykuję inny fragment książki, gdzie przywołuję Tadeusza Wittlina, polskiego pisarza o żydowskich korzeniach, który wyrwał się z waszych łap i także przeżył szczęśliwie wiele lat w Ameryce. Fragment ten dotyczy września 1939 roku, kiedy to waszym zdaniem było to jeszcze dwa lata do wybuchu wojny:

 

Na rogu Żurawiej, przed sklepem spożywczym o zabitych deskami wystawach – olbrzymia kolejka ludzi. Wyłącznie kobiety, niektóre z dziećmi. Nagle spod białych obłoków słonecznego nieba zsunął się srebrny samolot z czarnymi krzyżami na skrzydłach i nim ktokolwiek zdążył zawołać słowo ostrzeżenia, począł prażyć ogniem karabinów maszynowych w skupione przed sklepem kobiety. Wisiał w powietrzu tak nisko, że doskonale było widać lotnika w brązowej kominiarce. Należało się skryć. Wraz z gromadą przechodniów znaleźliśmy się w bramie, którą dozorca natychmiast zamknął na klucz. Pokrótce strzelanina cichnie. Widocznie samolot odleciał. Wychodzimy na ulice. Przed zasuniętą naprędce karbowaną żaluzją spożywczego sklepu leżą w kałuży krwi zabite i poranione kobiety. Ofiary niespodziewanego nalotu zanosimy do pobliskiej bramy i układamy na ziemi. Pokotem jedna przy drugiej. Jest ich dwadzieścia dziewięć. Kilkanaście z nich żyje. Jedna z kobiet kurczowo przyciska do piersi niemowlę, które trzymała na reku. Dostała postrzał w nogi. Lecz nie jęczy, nie płacze, tylko powtarza.

- Moje dziecko… moje dziecko…

- Przecież ma je paniusia przy sobie – uspokaja ja któryś z żołnierzy.

- Nie – zaprzecza kobieta. – Mój Jurek. Gdzie on? Był przy mnie. Trzymałam go za rękę…

Rozwiera zaciśniętą dłoń i pokazuje strzep skrwawionej, maleńkiej piąstki kilkuletniego dziecka.

 
 
Źródło: 3obieg.pl 

« poprzednia strona   str. 2 z 2 (ostatnia)
4128 odsłon średnio 5 (5 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Zenon Jaszczuk, 2013.08.07 o 22:56
Mufti.
Dlaczego nie mogę przeczytać 2 strony. Jak przycisnę to mi wyświetla 2gą stronę głównego portalu.
Nie wiem czy to tylko u mnie, ale najwięcej widzę na portalu wiecznie kręcące się kółko. może te moje nieszczęsne łącza. Pozdrawiam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Piotr Świtecki, 2013.08.08 o 07:06
Nie wiem, o co chodzi - nie lubię takich odpowiedzi, ale tym razem muszę: u mnie działa.
W razie takich sytuacji najprościej kliknąć na czerwony logotyp "Polacy.eu.org" żeby "na czysto" wejść na stronę główną, i wtedy dopiero po kolei klikając dojść gdzie trzeba.
Pozdrawiam!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Christophoros Scholastikos, 2013.08.08 o 08:27
Miewam też tak czasem. Przeskakiwanie na jakieś podstrony powoduje występ kręcącego się kółeczka :). Faktycznie pomaga wyjście na główną i dotarcie do celu z głównej.
Pzdr
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
w.red, 2013.08.08 o 09:06
Nie, żebym się wtrącał, ale Zenek ma słuszność. W dniu wczorajszym także miałem podobne kłopoty.
Pomimo otwartej przeglądarki niejako automatycznie mnie wylogowało przekierowując mnie na nowego projektu stronę główną po czym zażądało zalogowania i pomimo wpisania operacja ta była nie skuteczna. Dopiero po dłuższej chwili i kilkukrotnym powtórzeniu "załapało".
Nie mam pojęcia czemu. Podejrzewam skrypt z którego korzystamy. I dlatego sugeruję wrzucenie go do wora, a wór do jeziora i pozostanie przy jego starszej wersji.

pozdrawiam staroświecko
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Piotr Świtecki, 2013.08.08 o 09:07
W ustawieniach konta można ustawić sobie stary wygląd i działanie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Christophoros Scholastikos, 2013.08.08 o 09:26
Mi się nowy baaardzo podoba!
Nawet kółeczko lubię ;), daje czas do namysłu :).
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Piotr Świtecki, 2013.08.08 o 09:33
Niestety, wziąłem za duży zamach, liczyłem siły na zamiary... i póki co jest, jak jest. Boleję nad tym, że nie działa bezbłędnie i wygodnie.

Kłopotów polegających na wylogowywaniu nie powinno być.
Może W.Redzie coś zmieniałeś w ustawieniach przeglądarki? Albo czyściłeś cookies? Albo próbowałeś działać na jednym koncie z dwóch różnych przeglądarek?
Jeśli tak, to wtedy wylogowanie jest POPRAWNĄ reakcją serwisu.

Pozdrawiam!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Christophoros Scholastikos, 2013.08.08 o 12:37
Ważne jest to, że dla nowych osób, nowa szata graficzna portalu jest znacznie bardziej przyjemna i profesjonalna. To normalne, że jak ktoś się przyzwyczaił do starej skórki to wszystko inne mu nie pasi. Fajnie, że jest opcja używania starej wersji dla tych, którzy nie mają ochoty się przestawić.

Doskonale, że udało się zrobić portalowi rozwój! Drobnostki z czasem się powymiata, to żaden problem.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
w.red, 2013.08.08 o 13:08
otóż nie zamykałem przeglądarki ani systemu (zatem nie było nic czyszczone) i objawy były jak wyżej.
Zrobicie z tym co chcecie. Na razie o tym napisałem sygnalizując sprawę (póki jeszcze starczy mi cierpliwości). Później gdy jej braknie pozostanie mi tylko "delete" :(

PS
Nie używam i nie używałem dwóch lub więcej kont i loginów. Nie mam czasu na to by się w ten sposób "zabawiać".
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Piotr Świtecki, 2013.08.08 o 19:40
Chodzi o używanie TEGO SAMEGO loginu i konta na różnych przeglądarkach jednocześnie - to będzie wylogowywało.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
w.red, 2013.08.08 o 20:22
Niemal od początku używam Fire Foxa, zatem i w tym przypadku...pudło Czcigodny :(
System też ten sam odkąd przesiadłem się z XP na Millenium.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
w.red, 2013.08.08 o 13:15
najwidoczniej nie doczytałeś. Swoich ustawień nie zmieniałem i nie zmieniam. Po prostu strona wczytuje się ignorując moje ustawienia. Wszystko wróciło do normy już wczoraj, inaczej nie mógłbym do was pisać :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Christophoros Scholastikos, 2013.08.08 o 13:19
Nie daj się Heniu maszynie ;).
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Piotr Świtecki, 2013.08.08 o 19:41
Hm, to być może coś akurat poprawiałem ;-P
Niestety robię "na żywca", za dużo na głowie :(
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
w.red, 2013.08.08 o 20:22
Możliwe :D
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele...   
Lona, 2013.08.07 o 22:57
Dawno nie czytałam tak dobrego tekstu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Malawanda, 2013.08.08 o 20:09
Tak, Lona, to słuszny i ważny tekst! Nie rozumiem, dlaczego wywołał komentarze jedynie odnośnie trudności technicznych w otwieraniu drugiej strony. Mnie z łaską boską, od razu się wczytała.
Czy powojenne pokolenia Niemców nie chcą pamiętać zbrodniczych czynów swoich przodków? Przez całe lata wpajano Światu, że sprawcami całego wojennego zła byli hitlerowcy, których w konsekwencji zmanipulowani odbiorcy wpojeń, prawie z narodem niemieckim nie utożsamiają. Są świadectwa, że było, jak pan Henryk Skwarczynski napisał w linkowanym ( cytowanym) przez MT tekście ( dzięki, MT).
Z rodzinnych relacji znam drastyczne historie wojenne. Nieodwracalnie wpojono mi dramatyczny do Niemców uraz.
Podobno dzisiaj młodzi Niemcy szczycą się pochodzeniem od dziadka z Wehrmachtu, SS, a w szczególności z gestapo. To tak oddolnie,żeby dla równowagi info o pochodzeniu niemieckich WIPów uzupełnić.
Naczytałam się w różnych miejscach, nie tylko na najświetniejszym portalu Polaków, co za jedni wywołali wojenne potworności :)Ale wywołać, sprowokować, wszcząć - to jedno, a pastwić się zwyrodniale - drugie? Kto zechce, wytrzyma, opowiem rodzinną historię wojenną. O Niemcach...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Piotr Świtecki, 2013.08.08 o 20:16
Tekst polecił na swoim blogu Marek Zarębski. Jemu chwała za to!

A wspomnień, jeśli to nie sprawi jakichś kłopotów, posłucham chętnie.
Zaś szczególny walor miałyby taki, że są przekazane przez konkretną, znaną osobę, a nie z jakichś propagandowych tub masowego rażenia (choćby i najsłuszniejszych...)

Pozdrawiam!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Malawanda, 2013.08.08 o 20:28
Zatem Markowi Zarębskiemu chwała! Zaś co do wspomnień, mojego, więc oddolnego byłyby autorstwa. To pospolita historia mojej mamy. Mam wątpliwości, czy czas i miejsce na wojenne oskarżenia wobec zbrodni niemieckich, drastycznych i zwyrodniałych. To jeśli można, o faktach dramatycznych napiszę na blogu, bez publicznej publikacji? Mamy super lato, ekstra wakacje, nie można lajtowego czasu uwierać wojenną pamięcią, chyba?:)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Piotr Świtecki, 2013.08.09 o 12:55
Jako powiernica tych wspomnień najlepiej wiesz, zatem o czasie i formie decydować jesteś najbardziej władna.
Byle tylko te wspomnienia nie przepadły.
Kłaniam się!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
w.red, 2013.08.08 o 23:17
Widzisz Mala Wandziu,trudności techniczne to pozornie błaha sprawa, ale tylko do momentu gdy ich się nie doświadczyło i póki nie przeszkadzają w komunikacji, oraz porozumiewaniu się.
Zenek napisał o problemie, ja zauważyłem go akurat w tym samym czasie stąd wymiana spostrzeżeń.
Oczywiście, że z tekstem nie ma to nic wspólnego. Dlatego przepraszam za ten wątek.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Jesteście jak doktor Mengele... 
Malawanda, 2013.08.09 o 12:39
To ja przepraszam, włącza mi się jakiś "psychiczny agresor", jak czytam o Niemcach, w szczególności o ich zbrodniach w czasie II WŚ.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2024   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑