
| słowa kluczowe: Patrioci i Prawdziwi Polacy. | |||
| Polska | 2013.07.22 15:19 15:28 | ||
Rzecz o działaczach patryotycznych | Marek Stefan Szmidt | ||
Lekcya Historii Polski i Jej nieszczęść, działaniem "patryotów" spowodowanych | |||
Nie zabraknie działaczy przed którymi, jako wpędzającymi Obywateli w nieszczęścia powstań i swawoli obcego żołdactwa, niżej podpisany stanowczo ostrzega | |||
|
Ponieważ decyzją pseudo-elit przywiślańskich Polska kadłubkowa, jaka egzystowała od układów jałtańskich, przechodzi w stan posiadania Cesarstwa Niemieckiego, zakamuflowanego jako Unia Europejska kierująca się zasadami demokracji i – według złowieszczych słów towarzysza Barosso – stanie się już niedługo oficjalnymi peryferiami Państwa Europa, Myśl konserwatywna przewiduje pewien wzrost aktywności politycznej środowisk patriotycznych i zachowawczych (zachowujących Świadomość Narodową i Tradycję Polską), w których zapewnie nie zabraknie działaczy - typu opisanego poniżej we wspaniałym opracowaniu historycznym z początków XX wieku, – a przed którymi, jako wpędzającymi Obywateli w nieszczęścia powstań i swawoli obcego żołdactwa na pozbawionych obrony Ziemiach, niżej podpisany stanowczo ostrzega:
Myśl konserwatywna, dzięki stosowaniu m.innymi metody indukcji historycznej Pana Profesora Feliksa Konecznego, od dawna stoi na stanowisku, iż w historii rozwoju zrzeszeń panuje zasada „Nihil novi sub sole” (nic nowego pod słońcem), co wykłada się w ten sposób, że w podobnych okolicznościach politycznych występują podobne Postaci, które swemi działaniami i celami niczym nie różnią się od niechlubnych poprzedników.
Z powyższego stwierdzenia wysnuć można założenie, że i w dzisiejszych czasach – pośród milczącej większości Osób poważnych i autentycznie zatroskanych o zachowanie Tożsamości Narodowej Polskiej – znajdują się krzykacze, owładnięci „misją służenia Polsce”, którzy w rzeczywistości „wyrywają się do szerszej dziedziny, powodowani zapewne i przez dobre chęci patryoty, ale podcinani przedewszystkiem przez ambicyę zawodowych politycznych działaczy, przez żądzę odegrania w społeczeństwie roli kierowniczej, do jakiej nie dorośli”.
Z powodu powyższego Konserwatysta zaleca Osobom, - które w nadchodzących, trudnych czasach wynarodowienia, poczuwają się do zachowania Tradycji Polskiej dla pokoleń zstępnych tak, aby w „chwili sposobnej” sięgnąć to tej skarbnicy mogły i ją odtworzyły, - by czyniły to we własnym Gronie Rodzinnym i zaufanych Przyjaciół, zarazem ignorując nawoływania działaczy typu pana Horodyskiego, których pełno i w dzisiejszej rzeczywistości.
Ponieważ Myśl konserwatywna nie zajmuje się delatorstwem (donosicielstwem), a więc nie nazwie „po imieniu” żadnej Osoby, której wzorzec znajduje się w obszernym cytacie powyżej; kwestię rozróżnienia autentycznych Działaczy od interesownych pyskaczy, pozostawiając inteligencji i Sumieniu Czytelnika.
Zalecając – oczywiście – daleko idącą ostrożność w formułowaniu opinii…Przysłowie polskie bowiem mówi, że: „im dzwon głośniejszy, tym bardziej pusty”… a każdy pasterz owiec, chcąc kierować stadem, wiesza dzwonek na szyi największego tryka, gdyż obyczajem jest baranów podążać za tym, który jest najgłośniejszy... Ceterum censeo Conventum esse delendum | |||