
| słowa kluczowe: cywilizacja. | |||
| Cywilizacja Polska - dyskusje | 2012.07.02 21:30 | ||
Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | Krzysztof J. Wojtas | ||
Od Cywilizacji Łacińskiej do Polskiej | |||
| Podejście nieco rozszerzone | |||
Cywilizacja ŁacińskaPrzez Konecznego traktowana jako najwyższe stadium rozwoju cywilizacyjnego o pełnym rozumieniu znaczeń wartości bazowych. Jako podstawę traktuje się określenie, że jej istotą jest personalizm chrześcijański, prawo rzymskie i logika greckiej myśli filozoficznej.
W znacznym stopniu pokrywa się to z moim ujęciem odrębności Porządków, gdzie CŁ należy do Porządku Zgodności. Są jednak pewne różnice, które chcę zaznaczyć i wyodrębnić.
Otóż niewątpliwie chrześcijański personalizm jest znamiennym wyznacznikiem zmian w podstawach filozoficznych – pozwala bowiem na bezpośrednie „zwracanie się” do Stwórcy, bez pośredników. Tymczasem myśl chrześcijańska poszła z jednej strony w kierunku uznania rodziny za podstawową jednostkę (osobę społeczną), co zaowocowało zwiększeniem praw mężczyzny w rodzinie. W pracach Konecznego daje się zauważyć uznanie dla wiodącej roli KRK w chrześcijaństwie – jako najwyższej formy organizacyjnej – najdoskonalszej. Tymczasem przecież KRK jest zorganizowany hierarchicznie. Ta sytuacja nie może nie mieć następstw. Hierarchiczność, jak to pisałem wcześniej, zawsze prowadzi do dążenia do dominacji. Czy taka jest rola wspólnoty religijnej w duchu nauczania Chrystusa? Czyje słowa są ważniejsze : św . Pawła - „wszelka władza od Boga pochodzi”, czy też słowa Chrystusa: „Nie tak będzie u was. Lecz, kto by między Wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał stać się pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i dać swe życie na okup za wielu”. Czy, a jeśli – to jak, da się te dwa stanowiska pogodzić?
W odniesieniu do rodziny – zachowano hierarchiczność; prawa kobiet, były istotnie ograniczane. Można twierdzić, że istotny wkład w takie ukierunkowanie rozwiązań prawnych miał też KRK.
Prawo rzymskie. Acz mam zastrzeżenia odnośnie samej roli prawa w cywilizacji Porządku Zgodności, to istotne jest to, że wszystkich obowiązywało w jednakowym stopniu to samo prawo. Czyli wszyscy, niezależnie od statusu, podlegali tym samym zasadom regulującym życie społeczne. Na tym tle ograniczenie praw kobiety – wydaje się błędnym kierunkiem. Można twierdzić, że chrześcijański personalizm ugiął się wobec zwyczajów panujących w Europie (ale też i w innych regionach świata).
Logika grecka. To chyba najbardziej wartościowy element systemu; greckie demokracje stworzyły drogę dla takiego opisu zjawisk, które będą akceptowane przez wszystkich obywateli. Może należy rozważyć fakt, że Grecja została skolonizowana jedną z pierwszych fal migracyjnych Aryiów, a Aryiowie – to ludzie honoru. (tak chyba jest tłumaczone to słowo).
Czy rzeczywiście można twierdzić, że Europa, a ściślej – basen Morza Śródziemnego jest kolebką Cywilizacji Łacińskiej? Przede wszystkim – nie zaistniał rzeczywisty byt państwowy, gdzie implementacja Cywilizacji Łacińskiej byłaby pełna. Samo pojęcie jest raczej ideą wypracowaną przez prof. Konecznego, artykułującą najbardziej charakterystyczne cechy. Basen Morza Śródziemnego rzeczywiście jest kolebką tych rozwiązań systemowych, ale jako idea implementowana , ale nie mająca bazy w zwyczajach narodów europejskich.
Można z całym przekonaniem twierdzić, że jedyną faktyczną próbą budowy cywilizacji Porządku Zgodności była Cywilizacja Polska – bo na podstawie wskazanych rozróżnień cechy systemu organizacji państwa w pełni zasługują na takie określenie.
Cywilizacja Polska
Rys historyczny.
Słowianie to, jak wskazują historycy, ostatnia fala migracyjna Aryiów. To wśród tych plemion panował zwyczaj ustanawiania zasad współżycia na wiecach w których uczestniczyli wszyscy dorośli członkowie wspólnoty. Czyli kształtowanie prawa – zasad współżycia odbywało się w demokratyczny sposób. Zatem członkowie plemienia ustalając je brali też na siebie obowiązek przestrzegania tych zasad. Ich przestrzeganie było więc honorem, a nazwa „Aryiowie” w tym ma swe źródło.
Często można spotkać się z twierdzeniem, że Polska była „cywilizowana” chrześcijaństwem; wydaje się to zdecydowanym nadużycie. Jeśli już, to właściwsze jest określenie ks. kard. Wyszyńskiego – Prymasa Tysiąclecia, który przyrównał Polskę do przygotowanej na przyjęcie ziarna nauki Chrystusa roli. I dlatego to ziarno dało tak obfity plon.
Chrzest Polski można traktować jako zdarzenie polityczne, jako przeciwstawianie się ekspansji niemieckiej, a gdzie zasady chrześcijańskie współgrały ze znaczną częścią zwyczajów i zasad współżycia plemion słowiańskich. Zdecydowanie obca była próba uznania władcy – księcia, poprzez nadanie mu tytułu królewskiego, za panującego, z którego woli miało być stanowione prawo. Na tym tle należy rozpatrywać upadek władzy królewskiej po śmierci Chrobrego. Przywrócenie tronu (Odnowiciel) odbyło się w osłonie ciężkozbrojnych rycerzy niemieckich. Ale dalsze próby wprowadzenia władzy na wzór „europejski” skończyły się upadkiem (wypędzenie) Śmiałego. Próbuje się twierdzić, że był to wynik zabicia biskupa Szczepana, ale zapomina, że doszło do konfliktu z całym otoczeniem na tle nadmiernego epatowania swą wolą przez króla. Kolejna próba zjednoczenia „dziedziny” pod jednym panowaniem – kończy się rozbiciem dzielnicowym. Trwają jednak próby tworzenia wspólnoty plemiennej. Dają rezultat dopiero za Łokietka, gdy przybliżono rolę króla do tej, jakiej oczekiwało społeczeństwo. Można to zobrazować słowami Elżbiety, żony Łokietka, że obowiązkiem władcy jest dbałość o dobro poddanych. To pierwsze takie stwierdzenie w Europie, o kilkadziesiąt lat wyprzedzające podobną myśl w państwach zachodnich.
Na bazie takich poglądów powstawała idea wspólnoty plemiennej, opartej nie na podległości jednemu władcy, ale na zasadzie wspólnych korzyści. Wyrazem tego było uformowanie, po śmierci Ludwika, w 1382 roku , Regnum Poloniae – Królestwa Polskiego, czyli bytu państwowego, ale bez personalnego władztwa. Król w Królestwie Polskim to nie władca, a Pierwszy Obywatel, wzór dla pozostałych, uosabiający Majestat Rzeczypospolitej – czyli wspólnoty obywateli. Prawa, zasady współżycia, są ustanawiane przez , początkowo, zjazdy szlachty, a później przez reprezentantów poszczególnych regionów – posłów, w Sejmie. Król jest strażnikiem praw i organizatorem życia państwowego. Jednak przestrzeganie ustalonych zasad współżycia było obowiązkiem i honorem elity państwa – szlachty. Karą za nieprzestrzeganie – było pozbawienie honoru – infamia. Istotą religii było kontrolowanie, czy stanowione zasady (prawo) są zgodne z duchem chrześcijańskiej miłości. Tak więc, zasady organizacyjne państwa są sprzeczne z wszystkimi zasadami bazy cywilizacyjnej struktur Porządku Niezgodności:
- Król nie jest „uświęcany” choć namaszczany podczas koronacji. To nie przydaje mu świętości, ale ma wspomagać w wypełnianiu obowiązków. - Prawo (zasady współżycia) są określane przez wspólnotę (reprezentantów), a ich przestrzeganie jest honorem elit; jedyną sankcją jest groźba pozbawienia honoru i usunięcia z grona elity. - Porządek społeczny może być zmieniony jeśli taka będzie wola elity (jej reprezentantów). - Nie ma hierarchii społecznej; elity są równe w prawach (równość szlachecka), a król jest „pierwszym wśród równych”.
Ten rodzaj organizacji życia społecznego (acz z różnymi potknięciami) pozwolił na stworzenie w krótkim czasie potęgi Rzeczpospolitej. Zwycięska wojna z Zakonem Krzyżackim, mimo wsparcia tegoż przez Papieża, miała silne oddziaływanie na doktrynę KRK, zwłaszcza w odniesieniu do prawa „nawracania mieczem” – co zostało ukonstytuowane na Soborze w Konstancji. Należy wspomnieć o dziele Pawła Włodkowica, który swymi opracowaniami tyczącymi organizacji społeczeństw chyba prewyższył św. Augustyna, a który jest pomijany z racji, można sądzić, koncepcji nie do końca zgodnej z obecną doktryną KRK.
Polska w XVI w była najpotężniejszym państwem Europy (a może i świata), a także najbogatszym.
Rzeczpospolita powiększała też teren swego oddziaływania i to nie poprzez ekspansję zbrojną, ale poprzez włączanie wynikające z prośby regionów (np. Prusy w XV w). Pod koniec XVI w (1596 r) Unia Brzeska stanowiła fazę przygotowawczą dla włączenia księstw ruskich na wschodzie po unormowaniu czynnika religijnego. Próba włączenia Księstwa Moskiewskiego w obręb Cywilizacji Polskiej, acz przygotowana organizacyjnie (zwycięstwa militarne, pobyt Polaków na Kremlu, Hołd Ruski), została przerwana w sposób drastyczny na początku XVII w.
Co było tego przyczyną? Chyba jednoznacznie można wskazać na wdrażaną ideę Cywilizacji Katolickiej. Cywilizacja Polska (poprzez swe elity, a zwłaszcza króla Zygmunta III), uznała nadrzędność Katolickiej idei cywilizacyjnej. Zrezygnowano z budowy własnej odrębności.
O ile Księstwo Moskiewskie mogło (po różnych przejawach protestu) zaakceptować włączenie w obręb Cywilizacji Polskiej nadając jej ryt słowiańskiego wschodu w oparciu o Unię Brzeską (prawosławia i katolicyzmu z papieżem jako Głową tego Kościoła), to uległość wobec hierarchii katolickiej była kamieniem niezgody i to bez możliwości przekroczenia różnic.
Sprawa pod koniec XVI w. była już bardzo trudną do przeprowadzenia i wymagała interwencji militarnej na dużą skalę. Owocował błąd Rzeczpospolitej Obojga Narodów – brak reakcji na likwidację słowiańskiej demokracji, jaką był Nowogród. Fakt, że Unia Brzeska to nie tylko kwestia Księstwa Moskiewskiego, ale przede wszystkim odbudowa Rusi – jako trzeciego członu Rzeczpospolitej. I dopiero na tej podstawie dalsze rozszerzanie na wschód.
Strategicznym błędem było „wycofanie „ lisowczyków i zezwolenie im na służbę na rzecz Habsburgów. W bitwie pod Białą Górą likwidacji uległy elity czeskie, a Rzeczpospolita, jak Cywilizacja, straciła południowe zaplecze. W imię katolickiej wspólnoty. Brak rozwiązań kierunkowych na wschodzie, przy narastającym i nie dającym szans na pogodzenie, konflikcie z prawosławiem stał się przyczyną powstań na Rusi z których największe – Chmielnickiego, podkopało potęgę Polski.
Doktryna katolicka zakładała silną władzę królewską. Dążąc do tego Jan Kazimierz chciał wykorzystać wojska szwedzkie „wolne” po Wojnie Trzydziestoletniej. Skończyło się to „potopem szwedzkim” – ograbieniem kraju a w dalszej konsekwencji rokoszem Lubomirskiego, gdzie w walkach zginęła znaczna część wyszkolonych wojsk (dragoni). Jan Kazimierz abdykował rezygnując z zamierzenia.
Wojny z Turcją prowadzone były wbrew strategicznym interesom Polski, a szczególnie „odsiecz wiedeńska” to tego ewidentny przykład. W efekcie utracone zostały resztki sił żywotnych Rzeczpospolitej. Głębokim tego powodem była rezygnacja z Polskiej Idei Cywilizacyjnej.
Idee nie umierają; mogą być tylko wstrzymane w rozwoju. Jednak wraz z pojawieniem się sprzyjających okoliczności mogą być reaktywowane.
Jak można określić kwintesencję polskości? W moim przekonaniu najbardziej odpowiednie jest stwierdzenie:
Polskość – to dążenie do wolności ograniczonej jedynie miłością.
CDN | |||
| | |||
| 1017 odsłon | (brak ocen) |
| zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować | blog autora |
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Piotr Świtecki, 2012.07.02 o 22:31 | |||
| Ja niestety o tej porze nie mam żadnego rozumienia znaczeń wartości bazowych, w związku z czym odkładam lekturę na lepsze kiedyś. Aha, bo jeszcze mi się z rozpędu oko omsknęło: czemu uważasz, że hierarchia Kościoła to hierarchia dominacji, a nie hierarchia służenia? | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.03 o 04:12 | |||
| Ten tekst jest trochę "szarpany" - pisany zbyt szybko, z pewnym zmęczeniem. Wartości bazowe - to te 5 wartości Konecznego. A teraz jest 4 rano - położyłem się o 12.oo - ciągnie mnie do skończenia. Czy uda mi się to dobrze przekazać. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.03 o 04:15 | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.03 o 04:17 | |||
| No a mam dzisiaj jeżdżenie po Warszawie. W tym upale. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Jacek, 2012.07.02 o 23:52 | |||
| Uczmy się historii, póki nie zostanie zlikwidowana. Historia nauczycielką życia. Wystarczy wyciągnąć wnioski. Wcześniejsze określenie polskośći ( polskość to odwieczne dążenie do wolności), jest bardzo bliskie pańskiemu. A więc duży plus i akceptacja. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.03 o 04:14 | |||
| Właściwie wyłania się jedno: polskość to dążenie do wolności ale jako wyboru Porządku Zgodności. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Christophoros Scholastikos, 2012.07.03 o 17:44 | |||
| Zamiast biskupa Szczepana nie miał być biskup Stanisław? | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.03 o 18:11 | |||
| W zasadzie to mogłem to od razu poprawić, ale czekałem na reakcję; Stanisław ze Szczepankowa. ;-))) | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Christophoros Scholastikos, 2012.07.03 o 19:17 | |||
| Nie dziwię Ci się, że sprawdzasz czy ktoś to czyta ;)). Trudne teksty. Trudne sprawy :). | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Hanys, 2012.07.04 o 21:35 | |||
| Kilka drobnych uwag z mojej strony. To, co tutaj zostało napisane, to chyba - bez obrazy - jakiś zbiór majaków sennych. 1) Basen Morza Śródziemnego - kolebką Cywilizacji Łacińskiej Jeśli kolebką można nazwać zamek św. Anioła w XV-wiecznym Rzymie (obecne Włochy), dokąd spieprzyła arystokracja i prawosławno-muzułmańska brać zakonna z rozbitego w 1453 roku Konstantynopola, to być może. Ale w każdym innym rozumieniu okolice M.Śródziemnego na pewno nie były i nie mogły być kolebką żadnej cywilizacji. 2) Istotą (cywilizacji łacińskiej) jest personalizm chrześcijański, prawo rzymskie i logika greckiej myśli filozoficznej. Niestety nie widzę żadnego sensu w tym pokrętnych objawieniu. To pomieszanie pojęć i terminów. Wspólczuję autorowi (Konecznemu?), od którego Pan to prawdopodobnie odpisał. 3) Słowianie to, jak wskazują historycy, ostatnia fala migracyjna Aryiów. Kto to byli Aryiowie? Czy to archaizm językowy autorstwa pana Konecznego? Na jakich historyków się tutaj powołujemy? 4) Zasady współżycia ustalane na wiecach To też chyba jakieś chciejstwo i zaklinanie rzeczywistości. Nawet cofając się do wieków średnich i do słynnych, lecz często wyolbrzymianych, wieców w Nowogrodzie Wielkim., trudno sobie wyobrazić, by o wszystkim decydowano tam demokratycznie, licząc na równi głosy bojarów, kupców, posadników czy przedstawicieli „czerni”. Ten kto miał w swym ręku pieniądze, religię czy wojsko, od niepamiętnych czasów decydował. Tak było, jest i zawsze będzie. Amen. Proszę łaskawie obejrzeć sobie drewnianą rycinę przedstawiającą obrady tzw. „sejmu polskiego” w łacińskim tekście „Statutów Łaskiego” Patrz np.: Tak więć od kiedy to Kozacy byli Polakami i łacinnikami i rozsiadali się wygodnie na sejmie radomskim? 5) 1382 rok, Regnum Poloniae W XIV wieku nie było absolutnie żadnego polskiego tworu państwowego. Ziemie zamieszkiwane obecnie przez Polaków, były wtedy jedną z wielu prowincji imperium rusko-otomańskiego, najprawdopodobniej tą bardziej uprzywilejowaną, czyli nie wasalną, i niczym więcej. Łacińskie słowa i język nie powstały z niczego. Na czymś musiano się wzorować, tworząc ten język (a gdzie się podział św. Stefan wielkopermski ze swym alfabetem/azbuką? Dlaczego go całkowicie wymazanao z historii i pamięci ludzkiej?), więc choćby już sama nazwa „Regnum Poloniae”, chronologicznie rzecz biorąc, z całą pewnoscią ma dużo późniejszy rodowód. 6) Zwycięska wojna z Zakonem Krzyżackim Od jakiegoś czasu wiem, że to, czego nas uczą w szkołach, jeśli chodzi o wojny polsko-krzyżackie, jest zbiorem kłamstw i mitów. W 1380 roku Dymitr Doński w wielkim stylu sprał dupę Krzyżakom nad jeziorem Czudzkim (j.Pejpus), a w roku 1410 ponoć Krzyżacy znowu dostali w dupsko, ale tym razem, od połączonych sił litewsko-polskich. Czy to nie dziwne i podejrzane, że w bitwie pod Grunwaldem brały udział pułki nowogrodzkie? Gdzie wtedy leżał Nowogród Wielki, nad rzeką Wołchow, czy może 1,5 tysiąca km dalej, nad rzeką Wołgą? Po jakiego grzyba pod Grunwaldem tłukło się wojsko cara wsieja Rusi? Czy to nie dziwne i podejrzane, że wielki książę litewski Witold Kiejstutowicz, ten który rozgromił Krzyżaków, posługiwał się identyczną (powtarzam: identyczną) pieczęcią królewską co wielki kniaź moskiewski Wasyl I Dymitrowicz. Czym to wytłumaczyć: zwykłym przypadkiem? 7) Polska w XVI w była najpotężniejszym państwem Europy (a może i świata), a także najbogatszym. Cóż za kosmiczna megalomania! To wszystko, moim skromnym zdaniem, jest nieprawdą. Owszem, wtedy na tych terenach panowała dynastia Wazów i nastał dość dług okres odpoczynku/spokoju od świadczenia wasalnych powinności wobec dużo większych zbójów ze wschodu, gdyż na wschodzie wtedy panowała tzw. „smuta”, ale był to tylko okres przejściowy, bo … 8) konflikt z prawosławiem stał się przyczyną powstań na Rusi, z których największe – Chmielnickiego, podkopało potęgę Polski … bo własnie ruski hetman Zenobiusz (alias „Bogdan”) Chmielnicki, namiestnik chanów krymskich, z polecenia cara moskiewskiego Aleksieja Michajłowicza, szybko i skutecznie interweniował, zaprowadzając siłą porządek w „złacinniałej” prowincji litewsko-polsko-ukraińskiej. Tej interwencji dał powód koniec prawowitej (legalnej) linii rodowej dynastii Wazów, a przede wszystkim poczynania samozwańczego króla Jana Kazimierza, który doprowadził do chaosu i tronowych przepychanek, a potem po prostu czmychnął sobie do Szwecji, gdzie został królem-regentem przy małoletnim Karolu Gustawie. Moim zdaniem „powstanie Chmielnickiego” to tylko polski mit bogoojczyźniany i nic więcej. Podam może trochę zadziwiających cyfr z okresu tzw. „złotego wieku” Polski, które każą mocno powątpiewać w opis panowania królewskiej dynastii Waza, znanej każdemu z podręczników do historii: Zygmunt I Stary, okres panowania: 1506 – 1548 Wasyl III, okres panowania: 1506 – 1533, ale jego małoletni syn Iwan formalnie zaczął władać dopiero w 1548 roku. Zygmunt II August, okres panowania: 1548 - 1586 Iwan Wasylewicz „Groźny”, okres panowania: 1548 – 1586 Królowie elekcyjni polscy: okres 1573 – 1586 Regent ruskich carów Simeon Bekbulatowicz: okres panowania 1573 – 1584 Zygmunt III Waza, okres panowania: 1587 - 1632 Carewicz Dymitr Iwanowicz, namiestnik ruski w Polsce (drugi syn Iwana Iwanowicza i dziad późniejszego cara Michała Fiedorowicza), okres panowania: 1587 – 1632 Każdemu wolno oczywiście wierzyć w ślepy los i przypadek, ale w tak krótkim czasie aż tyle dokładnych zbieżności w datach, to z cała pewnością nie jest przypadek! 9) Próba włączenia Księstwa Moskiewskiego w obręb Cywilizacji Polskiej To czysta megalomania. Sytuacja przez wiele setek lat była akurat zupełnie odwrotna. Wielkie imperia, czy jak kto woli wielkie cywilizacje, zawsze musiały mieć swoją logistykę i bazy wypadowe = ośrodki utrwalonej w terenie władzy = stolice prowincji. Niestety, nawet dziś pewnych rzeczy nie uda się zatuszować. Każdy średnio rozgarnięty matematyk może w chwili wolnej przeanalizować odległości między poszczególnymi stolicami w obecnej Europie i Azji i sporządzić histogramy częstości rozkładu poszczególnych odległości dzielących np. 40 różnych stolic (z dokładnością np. co 50 km). Z histogramów takich jednoznacznie wynika, że ani Rzym włoski, ani Jerozolima palestyńska, ani Londyn, Ateny greckie czy polski Kraków nigdy nie stanowiły centrum, tj. centralnego punktu, wokół którego koncentrycznie, w odpowiednich, dość dokładnie określonych odległościach, powstawały inne znaczące ośrodki stołeczne. Takim ośrodkiem nigdy też nie była Warszawa, która chyba według Pana jawi się pępkiem całego świata, a która w rzeczywistości znajduje się całkiem na uboczu, poza dwoma głównymi liniami koncentrycznymi, grupującymi większość ośrodków stołecznych Europy i Azji. Nikt, kto takich wykresów nie robił i/lub nie widział, prawdopodobnie nigdy nie będzie wiedział, jak się nazywa/nazywało to właśnie centrum. Podpowiem, z całą pewnością nie jest to żadne obecne lub byłe miasto polskie, które mógłby Pan, nawet w swych najśmielszych dywagacjach, kojarzyć z „wielką cywilizacją polską”. Buduje Pan wizję szlachetnej cywilizacji polskiej, poświęcając jej wiele czasu i przemyśleń, ale czy warto opierać tę wizję na półprawdach, kłamstwach historycznych, przekrętach i mitach propagandowych? Ja dzisiaj w kilku zdaniach Pana wypunktowałem, a za dziesięć czy za sto lat zrobi to znowu ktoś inny wobec Pańskich naśladowników, o ile tacy się znajdą. Więc bezczelnie pytam: czy na kłamstwach można cokolwiek pozytywnego budować? | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Krzysztof J. Wojtas, 2012.07.05 o 07:42 | |||
| Trzeba się bardzo nabiedzić, aby próbować cos zafałszować. Ja rozumem, że przedstawiona idea bardzo przeszkadza. Tak mi przykro;-))) PS. Ale, niezależnie od swych intencji, po preczytaniu tego tekstu - Pana umysł też się troche przestawił. I o to chodzi. A jeśli dalej bedzie Pan tak zwalczał? Cóż. Piekło będzię bardziej gorące. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Cywilizacja Polska - nowa redakcja (4) | |||
| Hanys, 2012.07.05 o 20:18 | |||
| Proszę nie dodawać sobie splendoru. To co Pan tutaj wypisuje, jest napisane tak ciężkim i niestrawnym językiem, że naprawdę trzeba zadać sobie bardzo dużo trudu, by móc odgadnąć, co autor miał na myśli. Pańska idea wisi mi i powiewa jak chorągiewka na wietrze. Nie ona mnie zainteresowała, ale do reakcji skłoniły oklepane slogany i oczywiste (dla mnie) fałszerstwa historyczne, którymi Pan się podpiera. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| © Polacy.eu.org 2010-2026 | Subskrypcje: | ↑ do góry ↑ |