
| słowa kluczowe: kryteria uliczne. | |||
| Polska | 2011.04.07 13:21 | ||
Przed ulicznym kryterium | Były bloger | ||
| Krążył
za czasów socjalizmu dowcip o tym, co zbiera się pierwsze: gnijące jesienią
ziemniaki czy buraki? Prawidłowo dowcipna odpowiedź brzmiała: oczywiście
pierwsze zbiera się Plenum. | |||
|
KC PZPR – gdyby kto nie wiedział lub zapomniał. To rzecz jasna typowy dla epoki nonsens, niestety wtedy realny. Absurdów „ludowej władzy” można by nazbierać i opowiedzieć tyle, że serwer by nie wytrzymał. Jakoś przeżyłem tamte czasy i nie chce mi się do nich wracać. Problem jest jednak taki, że współcześni „kapitaliści”, spece od planowania wydatków i prac, dumnie dzierżący w kieszeniach dyplomy już za kapitalizmu wydane, albo zweryfikowane - jakimś cudem nie mogą ustrzec się przed powielaniem socjalistycznych bzdur w mowie i piśmie, pardon, praktyce. I człekowi pamiętającemu socjalizm tak „uprawiany” na co dzień flaki się od tego wywracają, a czkawka nie pozwala zasnąć. Zaczęło się niewinnie od informacji na temat budżetu miasta, w którym przyszło mi mieszkać. System ów jest tak skonstruowany, by teoretycznie wspólne pieniądze wydawać jak najwłaściwiej – lub jak kto woli za najmniejszą kasę osiągać największy efekt. Zawsze przedstawiano to tak, jakbyśmy nic bardziej idealnego stworzyć nie zdołali. Ideałowi mają jakoby służyć publiczne przetargi i mnóstwo przepisowych ograniczeń, jakim podlega administracja samorządowa na każdym szczeblu. „Jakoby” jest tu słowem kluczowym, niemal tak ważnym, jak słowo „prawie” w telewizyjnych reklamach. Efekty działań urzędnika, który przestrzega bez mamrotania wszystkich „jakoby” doskonałych przepisów są bowiem takie, że... że są do dupy! „Prawie” zabezpieczony przed wypadkiem skoczek spadochronowy oczywiście rozbije twarz o beton lotniska. „Jakoby” dobry urzędas (bo zgodny co do joty z literą prawa) funduje ludziom ochroniarzy, którzy statutowo niczego nie chronią, dozorcę, którego nie ma większość dni w tygodniu i miliony innych bzdetów podobnym stylu. Inni bezczelnie piszą jeszcze w swych enuncjacjach, że gdyby nie czynili tak właśnie - to z pewnością narazili by się na zarzut niegospodarności. Co mnie osobiście wzrusza do łez, albowiem jak łatwo się domyśleć w nosie mam cudzy etat czy karierę, przedkładane nad interes publiczny. Dla niektórych lepiej jest, gdy dom wpadnie do dziury, niż gdyby miano go sprzedać lokatorom po niskiej cenie z gwarancją zdjęcia sobie z głowy kłopotów z remontami, malowaniem, odgrzybianiem i w ogóle utrzymaniem. Gdyby bowiem sprzedali – polecieli by na pysk z wygodnego stołka. Jeśli tego nie uczynią – napiszą wstrząsający raport o „nieustających własnych staraniach” w przedmiocie „dbałości o materialną substancję miasta”. A że klęska tej substancji pod takim zarządem pewna – to na razie nikogo nie interesuje. W końcu miasto owo ma już ponad siedemset lat i nie takie klęski przetrwało. Ulubione zajęcie czerwonych władców PRL-u, dokręcanie śruby, wydawało się czymś kompletnie zdezawuowanym i porzuconym. Nic bardziej mylnego. Organizm miejski Warszawy ujawnia niedobory wpływów podatkowych w wysokości mniej więcej pół miliarda złotych. Ale przecież tyle przekazano na rzecz koncernu ITI, to znana sprawa stadionu Legii. Czy zatem była to rzecz tak absolutnie niezbędna dla funkcjonowania miasta, że warta tej ofiary? Powstała dziura – którą dzisiaj usiłuje się załatać zapowiedzią kolejnej podwyżki podatków i obciążeń finansowych dla warszawiaków. Ostatnio TRZYSTUPROCENTOWĄ PODWYŻKĄ CEN BILETÓW ZTM-u!! Śruba kręci się w kierunku zwiększania nacisku. Niemądrze, ponieważ dokładnie w tym samym czasie imadło zaciska się na szyjach wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. I jeśli tak się stanie – a stanie się! – że oba te naciski spotkają się w którymś punkcie, to proponuję Uroczej Hani szybki zakup większej ilości barierek. Takich jak na Krakowskim. I pampersów dla siebie. Bo kryterium uliczne macie Władcy jak w banku! | |||
| | |||
| 649 odsłon | średnio 5 (5 głosów) |
| zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować |
| Re: Przed ulicznym kryterium | |||
| Piotr Świtecki, 2011.04.07 o 14:58 | |||
| Linki w temacie: | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Przed ulicznym kryterium | |||
| Były bloger, 2011.04.07 o 16:15 | |||
| To prawda: pisałem na gorąco i "we wściekłości" po informacjach uzyskanych w jednym z programów radiowych, podane procenty nie są w tym świetle ścisłe. Ale tak naprawdę: czy dla wisielca ma jakieś znaczenie marka sznurka i procentowy w nim udział surowców wtórnych? | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Przed ulicznym kryterium | |||
| Piotr Świtecki, 2011.04.07 o 16:21 | |||
| Linki dałem dla uzupełnienia, bo w pierwszej chwili nie chciałem uwierzyć w to, co przeczytałem - i właśnie poszukałem tej wiadomości. Jeśli ktoś zareaguje podobnie, to ma gotowe - tylko kliknie :) Pozdrawiam. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Przed ulicznym kryterium | |||
| Zenon Jaszczuk, 2011.04.07 o 15:18 | |||
| Marek Zarębski. Komuna się nie zmieniła tylko jej nazwa i własność. Dlatego ich podstawowym zadaniem było i jest dokręcanie śruby. Hania jak wszyscy z tych korzeni pomogła tylko swoim a goje zapłacą. tak bylo i będzie niezaleznie od ilości pieniedzy w panstwie, chyba że coś pier....e.Pozdrawiam | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Przed ulicznym kryterium | |||
| w.red, 2011.04.07 o 16:07 | |||
| W moim odczuciu dokręcanie śruby trwa nieustannie. Różnica polega tylko na tym o jaką wartość kątową rzeczona śruba jest dokręcana przez "macherów". Ich umiejętności w tym zakresie można docenić dopiero z perspektywy czasu. Bo o ile w latach soc-realu śrubę dokręcano do połowy ( co wywołałoby falę protestów prawie od razu) To obecnie pomimo tego że wartość tę przekroczono dociągając ją prawie do końca obyło się o dziwo bez większych zamieszek. Ba, obecni "macherzy" wykazali się innowacyjnością i ...najzwyczajniej w świecie zwiększyli jej długość. A w planach mają powiększenie jej do rozmiarów godnych księgi Guinesa. Nie da się ukryć że jest to w dużej mierze zasługa "jewropy". Bo nasze społeczeństwo zniesie prawie wszystko by na zaszczytne miano "jewropejczyków" zasłużyć w oczach innych "jewropejczyków" którym najzwyczajniej to "zwisa i powiewa". W najlepsze trwa więc dalsze testowanie wytrzymałości materiału nie zważając na to że śruba wkręciła się w materiał którego warstwa poda nią jest coraz cieńsza. Mnie to przypomina żart w którym radzieccy naukowcy testowali wytrzymałość muchy wyrywając jej po kolei odnóża. Za każdym razem mówiąc do niej "mucho chodź". Po czym w protokół badań wpisywali - "mucha chodzi". Po wyrwaniu jej ostatniego odnóża mucha nie zareagowała na polecenie - "mucho chodź". Tedy naukowcy wpisali "mucha ogłuchła". Z nami jest podobnie bo jesteśmy na miejscu muchy. Wracając do przykręcania śruby. Jak wiadomo statystyki są po to żeby udowodnić to, co się chce udowodnić. Zatem mało kto zdaje sobie sprawę, że zadłużenie kraju - społeczeństwa nie ogranicza się do deficytu budżetowego (z którego już sprytnie usunięto niektóre deficytowe pozycje, którymi obciążono ..samorządy). By podołać wyzwaniu zadłużają się one coraz bardziej ( niekiedy ponad miarę zdrowego rozsądku). Szukają więc one kasy w kieszeni podatnika. I co jest najbardziej prawdopodobne będą "grabę" zapuszczać coraz głębiej. Nawet 300% podwyżki Waltzowej wydadzą się wtedy niewinną igraszką. Żeby nie było wątpliwości to mówię o "katastrze". Jasne, że nie nastąpi to przed wyborami. Ale już po nich to ...rozstąp się Ziemio. Jeżeli ktoś łudzi się że ta "przyjemność" go nie dotknie to tylko się łudzi. Przewiduję po wyborach spadek cen nieruchomości i mieszkań, natomiast spodziewać się można tłoku pod mostami. Ciekawe czy dociągną tam "okablowanie" do internetu ? By "wybrańcy" nie stracili kontaktu z "elektoratem". Obawy o kryterium uliczne są raczej bezzasadne. Bo nasze społeczeństwo "zimpotenciało" do cna. Chcieć może by chciało, ale sama chęć to za mało. pozdrawiam | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Przed ulicznym kryterium | |||
| Były bloger, 2011.04.07 o 16:32 | |||
| "...Obawy o kryterium uliczne są raczej bezzasadne. Bo nasze społeczeństwo "zimpotenciało" do cna.." --------- To prawda, nie jest ta myśl i mi obca. Ale jeśli tak: to dokąd tą śrubę można kręcić? Bo - pardon - nie bardzo chce mi się wierzyć, że ad mortem defecatum, że nie ma już żadnych granic. Wiem, że do wykwaterowań czynione są już pr-owskie przymiarki, pokazało się parę tv-programów pokazujących, jak to bezczelna baba z "kwaterunku" wsiada do terenowego Mercedesa więc należy ją domiarem, kijem i jeszcze raz domiarem. Wykupi? Jeśli pozwolą... A tedy katasterek do ręki i łup klientkę z drugiej strony! | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| Re: Marek Zarębski | |||
| w.red, 2011.04.07 o 17:13 | |||
| By odpowiedzieć sobie na to pytanie trzeba by zastanowić się jakie są granice upodlenia. Szczerze mówiąc to chyba nie istnieją zakładając ludzką chęć przetrwania (vide - Azja). Dlatego chyba jednak tak jak Pan to określił :( Jednak nie takie są plany wobec naszego Narodu. Stracić tylu niewolników ? Toż to byłoby marnotrawstwo. Wystarczy tylko ich przesiedlić, albo najlepiej jeśli zrobią to sami (zostawiając tylko tych niezbędnych) i po sprawie. Ten scenariusz już jest realizowany tylko nie każdy ma odwagę by spojrzeć prawdzie w oczy. | |||
| zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć | |||
| © Polacy.eu.org 2010-2026 | Subskrypcje: | ↑ do góry ↑ |