słowa kluczowe: Bach, dom, drzewo, fuga, fużka, muzyka, męskość, mężczyźni, posadzić drzewo, remanent, spłodzić syna, syn, wychowac syna, zbudować dom, śmierć, życie.
Inne2015.10.27 17:33 10.28 18:24

Tempus fugit

 
 
Jesieni rozpasanie, jasne, purpurowe i złote, słabszej kompleksji tradycjonalistę doprowadzić może do łagodnej w przebiegu, acz przewlekłej ekstazy.
 
Z jesienią wraca też znajomy motyw: wychować syna, posadzić drzewo, ułożyć fugę

Mój Syn - nieustające źródło spokojnej radości - w tym roku wziął i znienacka skończył 18 lat.

Posadzenie drzewa zaliczyłem w tzw. okresie słusznie minionym.
Wiosną lub jesienią, zamiast na lekcje, całe szkoły wyganiano na kilka dni na tzw. „prace społeczne”. Różne tam grabienia, wykopki, któregoś roku właśnie sadzenie drzew na miejskim skwerku.
Teraz „prace społeczne” kojarzą się raczej z - łagodnym, ale jednak - wyrokiem sądu. Wówczas dotyczyły każdego i były okazją do wygłupów, wyjścia ze szkolnej rutyny. Patrząc pod tym kątem, można mieć odrobinę wyrozumiałości dla twierdzeń, jakoby za PRL-u było lepiej.
W każdym razie drzewo - odfajkowane.

Zostało mi jeszcze ułożyć fugę.

Jako że z wiekiem ubywa buty, a przybywa (tak przynajmniej twierdzą optymiści) rozsądku, postanowiłem zwrócić się do fachowców. Zrobiłem listę celów do osiągnięcia przed nadejściem najbliższych wakacji (m.in. odróżnić dur od moll, części allegra sonatowego od siebie, i ułożyć dwugłosową fugę).
Korzystając z dobrodziejstw internetu, listę tę rozesłałem.
Odpowiedzi przyszły dwie.

Pani S. wątek polifonii taktownie, z kobiecą empatią, pominęła. Zaordynowała natomiast C-dur. W dużych dawkach. Od razu oburącz.
Pan K., było nie było mężczyzna, wyłożył kawę na ławę: doprowadzenie laika do stanu pozwalającego grać i pisać fugi zajmuje przynajmniej 3-5 lat. I to w najlepszym przypadku. Przypadku Bacha lub Mozarta.

Trzy do pięciu lat?! Hmm… Biorąc pod uwagę mój wiek, że nie wspomnę o słuchu, sprawa z kategorii błahych fanaberii może się łatwo wypromować na „kwestię życia i śmierci”…

Ale swoje wiem. Mozart jak Mozart. Bachowi jednak, jak już go gdzieś tam w pierwszych rzędach wypatrzę, wypadałoby pomachać kartką w pięciolinie. 

2062 odsłony średnio 5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Tempus fugit 
Marek Stefan Szmidt, 2015.10.28 o 09:31
oj, Fugit, Fugit... :-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Tempus fugit 
MatiRani, 2015.10.29 o 19:17
W miedzyczasie...
IDEA: Do walki z okupantem nie potrzeba nam organizacji czy przywódców. Potrzebujemy idei. Ideologii odpowiedniej. Przekonania Polaków o slusznosci naszej sprawy narodowej. Raz ta idea rozpowszechniona i zaakceptowana sprawi, ze przywódcy wylonia sie sami a ruchu nie da sie opanowac. Gdyz masa ludzi zaangazowanych nie moze byc stlamszona. Ludzi dobrej woli jest wiecej!
+youtu.be
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Tempus fugit 
Piotr Świtecki, 2015.10.30 o 16:05
To ciekawe - mnie też się wydaje, że fuga jest specyficzną formą, ściśle przeplecioną z realnością (przy czym: bez fałszywego rozróżnienia na "mój umysł" i "rzeczywistość zewnętrzną") i może służyć między innymi za narzędzie chwilowego przynajmniej odpoczynku od dźwigania własnego ego.
Ale że Pan potrafi połączyć ją z powyższym - budzi mój najwyższy podziw. Mnie jeszcze do tego daleko…
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Tempus fugit 
Marek Stefan Szmidt, 2015.10.31 o 18:28
"Idea" i się na niej opieranie to domena platoników +static.prsa.pl oraz neo-platoników, jak Kwaśniewski...

Konserwatysta jest zaś arystoteleikiem, więc na Pańskie bajania, że owa "Idea" cuś tam "sprawi", a "une" się tam "wyłoniom" - spogląda z rezerwą...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Tempus fugit 
MatiRani, 2015.11.02 o 19:28
Od idei zaczyna sie dzialanie. Dzialanie bez idei to slepe bladzenie z niewielkim prawdopodobienstwem dobrego wyniku wedrówki.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Tempus fugit 
Marek Stefan Szmidt, 2015.11.03 o 22:05
to już opisał Hume et consortes, jako modus działania Człowieka....
natomiast w polityce, od razu wytwarza się stado zwane "awangardą", mające "monopol na Idee", a które zwykle doprowadza do krwawych rzezi.
:-(
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Tempus fugit 
MatiRani, 2015.11.05 o 03:27
Stado zwane awangarda to juz poziom taktyczno operacyjny i taktyczny.
Na poczatku kazdego dzialania jest idea zmiany danej sytuacji na lepsza.
Potem dopiero zaczyna sie planowanie, przygotowanie i realizowanie.
Praxelologia po prostu.
Archaiczni filozofowie wiecej bajdurzyli, z dzisiejszego punktu widzenia, niz rozwiazywali rzeczywiste problemy. Bez nich nas by nie bylo na takim poziomie, tak jak bez badan nad bursztynem nie byloby dzisiaj komputerów. Tyle ze do obslugi Pana maszyny zupelnie ale to zupelnie nie potrzebuje Pan studiowac Talesa.

Klasyfikowanie pogladów wedlug szkól czy wyroczni jest nieprzydatne. Natomiast wskazuje na sposób myslenie klasyfikujacego... anachroniczny, aby uzyc jezyka jaki powinien byc tu dobrze znany.

Pozdrówka
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2020   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑