słowa kluczowe: Marek Stefan Szmidt, Powstanie Listopadowe, Szymon Askenazy, Towarzystwo Patriotyczne, Walerian Łukasiński, Wielka Loża Narodowa Polski, Wolnomularstwo Narodowe, masoneria polska.
Polska2014.12.06 17:00 22:58

Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe

 

O prawdę historyczną

 

Katedra Etyki Cywilizacji Łacińskiej poleca poniższy szkic o roli Wolnomularstwa Narodowego w organizacji Powstania Listopadowego, kreśli sylwetkę Waleriana Łukasińskiego i sposób spojrzenia na historię z perspektywy Cywilizacji Łacińskiej oraz wyjaśnia szereg nieporozumień dotyczących pozornego konfliktu pomiędzy Wolnomularstwem Narodowym a Kościołem katolickim.


 

Historia to nie tylko figiel, spłatany umarłym

Voltaire

            Dnia 30 listopada bieżącego roku minęła kolejna, jak zwykle zapomniana rocznica wielkiego, wolnościowego zrywu Polaków, jakim było Powstanie Listopadowe AD 1830.

            Przyczyny przemilczania ważnych w historii Polski rocznic są oczywiste – demokratyczne państwo prawa, będące wynikiem porozumień władzy komunistycznej z jej specjalnie wyselekcjonowanymi kontrahentami, nie jest zainteresowane ani jakimkolwiek edukowaniem podległych sobie zrzeszeń, traktowanych jako legitymizacja (pseudo-wybory) i źródło utrzymania własnej biurokracji (przymus podatkowy), ani – tym bardziej – przypominaniem rocznic zbrojnych powstań przeciwko łamaniu prawa i uciskowi okupantów, podejmowanych przez Polaków, w obliczu wroga wielokrotnie silniejszego militarnie: w sprzęcie wojennym i dysponującym liczniejszymi oddziałami żołnierzy.

            Manipulowanie przeszłością, a w przypadku historii Polski jej zakłamywanie, ośmieszanie i burzenie - na rzecz konsumpcjonizmu Szkoły Frankfurckiej - tradycyjnej hierarchii wartości, wyrażanej triadą: B*g, Honor i Ojczyzna, ma na celu – jak pisał François Jean de Beauvoir, Marquis de Chastellux w wydanej AD 1772 książce „O szczęściu powszechnym” – likwidację pamięci, gdyż najważniejszym celem umysłu oświeconego powinno być:

                          „...wzniesienie gmachu rozumu na ruinach wiar i opinii”. De la Félicité publique, ou Considérations sur le sort des hommes, dans les différentes époques de l'histoire, I, str. 220.

              Według metodyki  markiza de Chastellux, szczęście powszechne (a wszak rządzący ciągle je obiecują!) jest możliwe do osiągnięcia w przyszłości (już widać światełko w tunelu, …staliśmy na skraju przepaści,… chcecie te 300 miliardów?), jednakże aby cel ten osiągnąć należy wymazać przeszłość historyczną (lub ją zafałszować), aby w ten sposób wykazać, jaka była zła, niepotrzebna i bezwartościowa.

              W Cywilizacji Łacińskiej, z którą tak zawzięcie walczy demokratyczne państwo prawa, rolę historii i podejście do tej gałęzi nauki doskonale opisał Charles Duclos w książce „Dzieje Ludwika XI”, gdzie argumentuje:

                            „W teatrze świata obserwujemy pewną liczbę scen, wciąż następujących po sobie w nieskończonych nawrotach, w któ­rych te same błędy zawsze powodują te same fatalne skutki. Uzasadnione jest zatem przypuszczenie, że gdybyśmy mogli byli zrozumieć te pierwsze, z łatwością uniknęlibyśmy tych drugich. Przeszłość powinna nas oświecić co do przyszło­ści: poznanie historii jest niczym innym jak antycypacją do­świadczenia.” „Histoire de Louis XI”, 1745, przedmowa.

            Powracając od tematyki ogólnej do Powstania Listopadowego, to wszystkie Polskie Zrywy Niepodległościowe, pomimo dysproporcji sił, odnosiły liczne zwycięstwa bijąc „w polu” wojska – głównie – rosyjskie (1794, 1830, 1863) i niemieckie (1944), będąc trudne do pokonania (jedynie metodą „na przetrzymanie”, do wyczerpania zapasów i rezerw). Wojna roku 1920, przekształcająca marsz sowietów na Europę w sromotną klęskę i ucieczkę, miała miejsce już w warunkach istnienia Państwowości Polskiej.

            Historia zmagań pokoleń żyjących i walczących na przełomie wieków XVIII i XIX jest dość dokładnie opisana w wielu pracach, dostępnych – poza oficjalnym programem szkolnym - dzięki Internetowi, oczywiście dopóki demokratyczne państwo prawa nie położy swojego łapska (ACTA, itd.) na – względnej – wolności dostępu do zasobów Sieci. W tym miejscu polecam – celem zasięgnięcia informacji o klimacie politycznym, z którego wywodzą się przyczyny wybuchu Powstania - ogólnodostępne publikacje: Walerian Łukasiński „Pamiętnik”, Szymon Askenazy „Walerian Łukasiński”, a także Ludwik Mierosławski „Bitwa Warszawska w dniu 6 i 7 września 1831

            Fakty, o których poniżej, należą do sfery najbardziej przemilczanej nie tylko przez wszystkie formy państwa okupacyjnego i jego usłużnych współpracowników frontu edukacji i informacyjnego, lecz także przez bardziej zachowawczą część opinii publicznej, nie tylko nie lubiącej Polskiej Idei Powstańczej jako burzyciela ustalonego – przez kogokolwiek, nawet wroga - porządku materialnego, lecz – w skutek niedoinformowania i złośliwej propagandy – nie posiadającej zaufania do Wolnomularstwa Narodowego, uważanego przez większość oponentów i krytyków za walczące z Religią i stąd wrogie Kościołowi katolickiemu.

            Wrogość Wolnomularstwa Narodowego, którego nie należy mylić z ateistycznym Wielkim Wschodem, do Religii jest zjawiskiem wydumanym przez nieprzychylną krytykę, gdyż już w dokumencie podstawowym Wolnomularstwa Regularnego (angielskiego) z roku 1723 zaznaczono na wstępie, iż nie przyjmuje ono ani „głupich ateistów”, ani libertynów.

            Sformułowanie „głupich ateistów” nie wywodzi się – co warto wiedzieć – z prostackiej krytyki Osób niewierzących, lecz jest fragmentem Pisma Świętego:

                        „…Mówi głupi w swoim sercu:

                        <Nie ma Boga>.

                         Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają,

                         nie ma takiego, co dobrze czyni.”. Księga Psalmów 53-2.

            Cytat powyższy wyjaśnia całkowicie powody, dla których Wolnomularstwo Regularne, do którego należy także Wielka Loża Narodowa Polski, wystrzega się Osób nie wierzących w B*ga, znanego z Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu.

             Krytyka ze strony Kościoła katolickiego, pragnącego wyłączności dogmatycznej na polu Wiary, ugruntowana jest na tolerancji Wolnomularstwa Regularnego nie tylko wobec wszystkich nurtów Chrześcijaństwa, powstałych przy - Jego rozłamie - na długo przed założeniem pierwszych Lóż symbolicznych, a więc nie z winy Wolnomularstwa, lecz także wobec innych Wyznań, wywodzących się z Biblii, to znaczy wobec Religii mojżeszowej i Islamu. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż w Lożach obediencji Narodowej -  jako Księga Praw - wyłożona jest Biblia, otwarta na Ewangelii według Świętego Jana, zawierająca słowa, ważne dla zrozumienia symboliki wolnomularskiej:

                                    „Była światłość prawdziwa,

                                    która oświeca każdego człowieka,

                                    gdy na świat przychodziJan 1-9.

                Powracając do mniej znanych aspektów wybuchu Powstania Listopadowego, jakim jest udział w jego organizacji Wolnomularstwa Narodowego, to należy w tym miejscu oddać głos jego twórcy, majorowi Walerianowi Łukasińskiemu, który w swoim „Pamiętniku” – napisanym, celem zmylenia cenzury rosyjskiej w III Osobie (co poświadcza Jego biograf, Szymon Askenazy)  – wyjaśnia przyczyny powołania organizacji sprzeciwiającej się – typowym dla wszelkich przejawów władzy rosyjskiej, niezależnie od panującego ustroju politycznego - łamaniu praw konstytucyjnych i nieludzkiemu traktowaniu Wojska Polskiego przez wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza Romanowa:

Źródło: Walerian Łukasiński "Pamiętnik"

           Powyższy cytat wyjaśnia nie tylko przyczyny i cele powołania tajnego stowarzyszenia, opartego na wzorach wolnomularskich, które Walerian Łukasiński przyswoił sobie podczas uczestnictwa w pracach lubelskiej Loży  „Wolność Odzyskana” (od roku 1815-go), lecz także objaśnia charakter Polskiego Wolnomularstwa Narodowego, które zerwało z kosmopolityzmem Wielkiego Wschodu, stając się Zakonem Patriotycznym Polskim, kierującym się -  dawno wyrugowanymi przez „edukację” demokratycznego państwa prawa – wartościami, takimi jak: Bóg, Honor i Ojczyzna, a wszystko to zgodnie z Polskim Interesem Narodowym.

           Przysięga, jaką składa nowoprzyjęty Wolny Mularz w obediencji Narodowej, obejmuje nie tylko obowiązek poświęcenia własnego życia w obronie Brata Wolnomularza, lecz także Ojczyzny, co jest swoistym anachronizmem w czasach, gdy Osoby ludzkie tratują się wzajemnie, w szale rozpasanego i bezrozumnego konsumpcjonizmu, będącym religią zastępczą ogłupionych zrzeszeń.

          Na tym właśnie tle – tworzenia przez demokratyczne państwo prawa zastępczego, anty-cywilizacyjnego kultu „róbta co chceta” - dochodzi do zbliżenia stanowisk pomiędzy Kościołem katolickim a Wolnomularstwem Narodowym w wielu, kluczowych dla Moralności kwestiach, takich jak:

            - ochrona Życia, od momentu poczęcia, do naturalnej śmierci

            - sprzeciw wobec aborcji i wszelkim formom eutanazji, a więc także przeciwko zabiegom eugenicznym, takim jak In vitro, GMO, czy manipulacje genetyczne na zarodkach

            - propagowanie Moralności i wzorców etycznych zawartych w Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu

             - sprzeciw wobec tworzenia „społeczeństwa konsumpcyjnego” oraz międzynarodówce lichwiarskiej, tworzących współczesne formy niewolnictwa kredytowego

             - etc.

             - a także w sprawach marginalnych, lecz równie istotnych, jak np. obecność Telewizji Trwam na planowanym Multipleksie

          Tragiczne losy Powstania Listopadowego, jego przyczyn i skutków oraz dożywotniego uwięzienia majora Waleriana Łukasińskiego, są tematem polecanej już powyżej biografii autorstwa Szymona Askenazego, oraz osobistych zapisków tego Bohatera Narodowego.

          Pamięć o Walerianie Łukasińskim została zachowana wśród patriotycznych pokoleń Polski okresu międzywojennego, czego pokłosiem było– dla przykładu – powstanie i dzieje Batalionu Armii Krajowej „Łukasiński”, najliczniejszej formacji powstańczej walczącej Starówki.

           Imieniem Waleriana Łukasińskiego szczyci się także warszawska Loża Numer 2, obudzona po nocy komunizmu w roku 1991, wraz z Lożą Matką „Kopernik”.

           Serdecznie polecam lekturę wymienionych w tym szkicu pozycji historycznych, wyjaśniając poniżej ostatnią kwestię, jaką jest pozorny paradoks Konserwatyzmu etycznego – nurtu opowiadającego się za ewolucyjnymi, a więc nie-rewolucyjnymi przemianami ustrojowymi od dzisiejszego, będącego atrapą układu magdalenkowego, demokratycznego państwa prawa ku potędze Rzeczypospolitej, - broniącego etosu Powstań Narodowych.

           Paradoks powyższy, jest dla tego pozornym, gdyż nie można – zachowując normy wypracowane przez Cywilizację Łacińską -  dokonywać ocen i krytyki decyzji podjętych przez Pokolenia żyjące w innych epokach, o których Współczesność posiada pojęcie zaledwie szczątkowe, kompletnie nie znając ich klimatu i ducha oraz innych uwarunkowań: gospodarczych, politycznych, czy światopoglądowych.

           Opinia o historii, wyrażona w cytacie z książki Charlesa Duclos, zamieszczonym kilka akapitów powyżej, doskonale obrazuje metodę indukcji historycznej, czyli wyciągania wniosków z przeszłości, co jest podstawową zasadą planowania działań przyszłych, stosowaną przez Konserwatyzm etyczny, podpierający się na dodatek pracą analityczną wybitnego, angielskiego myśliciela: Davida Hume:

                     Ludzie są do tego stopnia zawsze tacy sami, we wszystkich miejscach i o każdym czasie, że w konkretnym przypadku historia nie informuje nas o niczym nowym ani niezwykłym. Jej głównym celem jest odkrywanie stałych i uniwersalnych zasad ludzkiej natury„Essays, Moral, Political, and Literary „1742, t.II, str. 94.

           Na dodatek, jak twierdzi profesor Carl. L. Becker w znakomitej książce „Państwo Boże osiemnastowiecznych filozofów”, Yale University Press 1932:

                      „…historia nie jest obiektywną rzeczywistością, lecz jedynie twórczą rekonstrukcją minionych wydarzeń, zatem model, który jednemu pokoleniu wydaje się wygodny i użyteczny, nigdy nie znajduje pełnego uznania w oczach pokoleń następnych”, co oznacza, iż przekaz historyczny, o motywach podjęcia trudnych decyzji przez pokolenia wstępne, bywa często zafałszowany dla korzyści doraźnych (politycznych) – czego spodziewać się można zwłaszcza po edukacji postsowieckiej, której celem jest powtórny analfabetyzm, ograniczający umiejętność pisania do postawienia krzyżyka na – przygotowanej przez demokratyczną władzę państwową - kartce wyborczej.

           Decyzja o podjęciu Powstania przez Polaków żyjących w roku 1830, (a także w latach 1794, 1863, czy 1944), była suwerenna i w pełni uprawniona, i to Oni - najdotkliwiej - ponieśli wszystkie jej konsekwencje. Bez zgody Ogółu Obywateli i akceptacji (pomocy) ówczesnego społeczeństwa, ruchawka Szkoły Podchorążych nie przekształciłaby się w Powstanie Listopadowe i fakt ten – historyczny – pozostaje tylko zaakceptować i uszanować, wyciągając konsekwencje na przyszłość.

           Konserwatyzm etyczny, stosując metodę indukcji historycznej i szanując podstawy cywilizacyjne Okcydentu, które to doprowadziły Rzeczypospolitą do znaczenia politycznego i potęgi gospodarczo-militarnej w Europie Środkowej, w pełni akceptuje i szanuje wszystkie decyzje pokoleń wstępnych, wyciągając z Tradycji Powstańczej własne wnioski na przyszłość, w postaci obrania drogi ewolucyjnej, celem odzyskania Rzeczypospolitej.

           B*że chroń! od niewykształconych cywilizacyjnie entuzjastów, a zwłaszcza ofiar edukacji systemu sowieckiego i interpretacji historii Polski według Hinde Michnik et consortes, zamieniającej Mężczyzn w nigdy nie dorastających emocjonalnie dzieciuchów, wyalienowanych z Tradycji, stawiającej ponad bezrefleksyjny konsumpcjonizm nie tylko Wartości Obywatelskie Polskie, jak B*g, Honor i Ojczyzna, lecz i Obowiązek Patriotyczny!

 
 
 

3154 odsłony średnio 5 (3 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe   
esperance, 2014.12.06 o 23:04
Pozwalam sobie zastosować Pańską konwencję oceny wpisu, mianowicie przyznałam Panu najwyższą notę, szczególnie za poniższe, które mi, leniwcowi, dało kopa do reakcji:

"przekaz historyczny, o motywach podjęcia trudnych decyzji przez pokolenia wstępne, bywa często zafałszowany dla korzyści doraźnych (politycznych) – czego spodziewać się można zwłaszcza po edukacji postsowieckiej"

Pozdrawiam :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe 
Marek Stefan Szmidt, 2014.12.06 o 23:14
Szanowna Pani,
Miło jest Konserwatyście dowiedzieć się o sprawczości jego pisaniny
;-)
Pozdrawiam Panią serdecznie
MStS
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe 
Malawanda, 2014.12.08 o 22:37
Ależ trudne :-) A nie dało by się krócej? tak dla parweniuszy, czyli na przykład mnie.,..Bo dyskurs wyklucza nas- wtórnych, powiedzmy, analfabetów. Dobrze?
Zaś rzecz idzie dalej, w kierunku mało piśmiennych.
Dramat, że tak.... Zatem już tak. Trudne tematy....
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe 
Piotr Świtecki, 2014.12.09 o 09:53
Aaa, kochana Malawandzia! :)

We wrześniu 1863 r. siedemdziesięciosiedmioletni staruszek rozpoczął pisania pamiętnika, a właściwie rozważania nad przeszłością i wyznaniem ideowym człowieka, którego życie upłynęło pod znakiem czynu, samotności i męki. Wprost trudno uwierzyć, że po 40 latach straszliwego więzienia, samotności, całkowitej izolacji od świata, zdołał zachować zdrowy umysł i jasność myślenia. [...] 27 lutego 1868 r. dobiegło życie tego niezwykłego człowieka, carskiego skazańca i więźnia, symbolu męczeństwa tamtych czasów. Walerian Łukasiński żył lat 82, z których 46 spędził w lochach carskich więzień. Ciało pochowano w bezimiennej mogile cmentarza twierdzy. Autor biografii Waleriana Łukasińskiego - Szymon Askenazy kończy ją słowami: "Ciało pochowano w Szlisselburgu, duch wrócił do Polski". +tradytor.pl

Czy skojarzenie z rtm. Pileckim jest całkiem niezasadne?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe 
Marek Stefan Szmidt, 2014.12.09 o 11:48
Szanowny Panie PIotrze,
znowu przejrzał Pan ukryte podteksty i cała konspiracja, aby za bardziej współczesny wzór stawiać śp. rtm. Pileckiego, się wydała... Czyżby Pan też zapisał się był do...?
:-)
pozdrawiam Pana podejrzliwie
MStS
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe 
Piotr Świtecki, 2014.12.09 o 17:44
Ależ, Panie Marku! Ledwo co uszedłem z życiem z Hasbary... ;-)
Kłaniam się!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Wpływ Wolnomularstwa Narodowego na Powstanie Listopadowe 
Marek Stefan Szmidt, 2014.12.09 o 11:43
Szanowna Pani,
w telegraficznym skrócie:
1. Masoneria Narodowa jest OK
2. Komuna jest zła
3. Dzisiejsze państwo to bandyci
4. Ruscy zawsze wrogiem
5. Dzieci: szanujcie historię!
:-)
pozdrawiam panią skrócony
MStS
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
podobna tematyka
Marek Stefan Szmidt
Walerian Łukasiński "Pamiętnik" (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Walerian Łukasiński "Pamiętnik" (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Wolnomularskie akcenty Konstytucji 3 Maja (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Wolnomularze Narodowi w hołdzie Powstańcom (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Pamięci śp Jana Olszewskiego (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Symbolika masońska w Ruchu Narodowym (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Śledztwo RPO (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Dobrzyca (Polska)
Marek Stefan Szmidt
Powstanie Masonerii i jej podział (Historia)
Marek Stefan Szmidt
Kwiaty od Wielkiego Mistrza (Polska)
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2019   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑