słowa kluczowe: Skki, Trikke, gps65, trajkk..
Blog2022.11.14 22:51 22:52

Gejsza trajkkarskiego biznesu

 
 
Jestem trajkkarzem. To genialny sport, który pozwala korzystać z całej wielkiej infrastruktury narciarskiej, z gór, wyciągów, lodowców, a jednocześnie nie wymaga takiej sprawności, siły i umiejętności jak narty czy snowboard. 

 

  Przerzuciłem się z nart na Trikke Skki już jakieś piętnaście lat temu i bardzo to sobie chwalę. Jeżdżę teraz w Alpach tak jak za młodu. Więc wszystkim polecam to urządzenie. Zaletą jest nie tylko fakt, że już po dwóch godzinach nauki można swobodnie zjechać z czarnej trasy narciarskiej, ale robi się to dużo bardziej bezpiecznie niż na nartach.

  To, co piszę, to reklama. Ale nie dostaję za to pieniędzy – dostaję satysfakcję z tego, że się z innymi dzielę moimi odkryciami i wrażeniami. Chciałbym, by nas, trajkkerów, było więcej. Im nas więcej, tym łatwiej o wzajemną pomoc. Propaguję ten sport, bo producent i animator Trikke w Polsce, Tomek Dziedzic, to mój dobry kolega i uważam, że to, co robi, jest świetne. Ja generalnie uważam, że patriotyzm konsumencki to nie patriotyzm narodowy, ale patriotyzm koleżeński. Patriotyzm to w zasadzie jest kumoterstwo. Tu o tym kiedyś pisałem: Patriotyzm konsumencki

  Tomek jest maniakiem tego sportu, ale jednocześnie specjalistą, inżynierem, który projektuje najnowsze modele Trikke Skki i ma firmę, która to robi i sprzedaje. Dzięki niemu poznałem wielu trajkkarzy – myślę, że co najmniej 50-ciu – którzy są bardzo fajnymi, pozytywnymi ludźmi.

  Tomka wszyscy lubią – głównie za to, jak podchodzi do swojej pracy. Moim zdaniem to ewenement biznesowy. On na tym zarabia, ale robi to z pasją, z uczuciem, po ludzku podchodzi do każdego klienta, zaprzyjaźnia się, pomaga, uczy, tłumaczy. On jest aniołem biznesu – ale nie takim, który wywala kupę szmalu na wątpliwe przedsięwzięcia, ale takim, że za pieniądze oddaje całego siebie. Może to źle brzmi, ale jak ktoś sobie tu brzydko pomyślał, to chodzi mi o to, że Tomek jest raczej gejszą niż prostytutką. Do swojego towaru czy usługi, które sprzedaje, dodaje jeszcze tysiąc razy więcej swojego ludzkiego podejścia. Tomek to gejsza biznesu.

  My, trajkkarze, tworzymy wspólnie fajne, zgrane środowisko, do którego bardzo łatwo przystąpić. My się bardzo lubimy, choć nie uprawiamy seksu ze sobą, tylko zjeżdżamy z gór. Niemniej można śmiało uznać, że za naszą przyjaźń należą nam się przywileje odwiedzania się w szpitalu, zwolnienia podatkowe, dziedziczenia czy darmowych hosteli w górach. Niedługo zaczniemy urządzać parady, by to osiągnąć. My mamy też trajkka na kołach, więc bez problemów jeździmy drogami, a naszym hasłem jest to, że nie używamy pedałów.

  O Trikke napisałem kilka notek:

  A poniżej przesyłam marketingowy przekaz firmy Tomka.

Grzegorz GPS Świderski
t.me/gps65

Dzień dobry,

  Dzisiaj troszkę opiszemy w tym poniższym artykule analizę branży narciarskiej i jak w tym wszystkim odnajduje sie #SKki #Trikke. Dla użytkowników, klientów i dla ośrodków narciarskich.

  Branża narciarska ma w dzisiejszych czasach bardzo wiele wyzwań. Wszyscy szukają wzrostu biznesu i zwiększania sprzedaży. Jest to balansowanie pomiędzy przyciąganiem nowych ludzi do sportu narciarskiego z zachowaniem istniejących użytkowników i stałych, swoich klientów. Bardzo dużo osób rezygnuje z narciarstwa z bardzo różnych powodów. Są to wiek, ograniczenia fizyczne, sprawnościowe, kontuzje narciarskie, czy po prostu brak już zainteresowania tym sportem. Ponieważ wskaźnik retencji narciarzy i snowboardzistów, którzy będą jeździć po raz pierwszy w sezonie, wynosi około 15% (statystyka NSAA), rozwój tego sportu jest rzeczywiście dużym wyzwaniem.

  Jedną z przyczyn tak niskiego wskaźnika retencji jest postrzeganie narciarstwa w kategoriach trudności tego sportu i wyzwania sprawnościowego w kwestii techniki jazdy na nartach czy snowboardzie. Przez te właśnie trudności, których doświadczają nowicjusze, aż 85% z nich rezygnuje i już nigdy do narciarstwa nie wraca. To właśnie ten pierwszy dzień na stoku narciarskim jest krytyczny i pierwsze wrażenia z jazdy są determinujące co do dalszej chęci uprawiania tego sportu. Najlepszym warunkiem gwarantującym sukces jest to, by w pierwszym dniu swojej jazdy ludzie się dobrze bawili. Wtedy wracają i chcą tej zabawy więcej i tej przyjemności.

  Kluczem, by to osiągnąć, jest satysfakcja z nabytych umiejętności i poziom tych umiejętności, jaki osiąga się już pierwszego dnia swojej jazdy. W pierwszym dniu, by osiągnąć takie rezultaty, ważne jest, by ucząc się tego sportu, nie było bólu kolan, nóg, by kontrolować kierunek jazdy, umieć hamować. By czuć się bezpiecznie. No i aby się nie przewracać, co ma zasadniczy wpływ na ilość przestojów i przerw w nauce. Proszę sobie przypomnieć swój pierwszy dzień jazdy na dwóch nartach (jeżeli się uczyłeś jazdy na dwóch nartach), ile było wywrotek i przerw, na pewno sporo.

  I właśnie tutaj, w tym miejscu, wkracza nasz sprzęt narciarski Skki Trikke (potocznie nazywany trajkkiem, trajkkiem zimowym, narciarskim). Trzy narty połączone przestrzenną ramą z kierownicą, która kontroluje krawędzie, a co za tym idzie, daje pełną kontrolę prędkości i kierunku jazdy. Brak wiązań narciarskich i brak ciężkich, niewygodnych butów narciarskich wyznacza nieosiągalny w żadnym innym sporcie zimowym standardy wygody i komfortu jazdy. Na platformach każdy ustawi swoje stopy dowolnie i jak najbardziej wygodnie dla swojego układu kostno-stawowego. Nie ma parcia, obciążeń czy nadmiernych rotacji (kolana) jak ma to podczas jazdy na dwóch nartach. I właśnie dlatego, każdy w ciągu kilku zjazdów opanowuje jazdę, carving i nie ma mowy o przewracaniu się czy długich przestojach na odpoczynek.

  Zupełnie inną kwestią jest przytrzymanie funkcjonujących narciarzy przy uprawianiu tego sportu. Dla ludzi w wieku 35 lat plus pojawiają się często różne problemy natury fizycznej. Bóle kolan, sztywne stawy, obniżenie siły i wytrzymałości organizmu. Wiadomo jakim dużym wysiłkiem dla organizmu jest jazda na dwóch nartach. Dochodzą tutaj jeszcze problemy mentalne, strach no i nuda. Te wszystkie elementy przyczyniają się, że bardzo wiele osób rezygnuje z uprawiania narciarstwa.

  Każdy wie, że jazda na rowerze jest znacznie mniej obciążająca fizycznie, co pozwala na dłuższe uprawianie tego sportu. Tak samo jest z naszym Skki Trikke. Pozwala dłużej, efektywniej, lepiej i swobodniej jeździć po śniegu niż ma to miejsce podczas jazdy na dwóch nartach. Ponadto „coś nowego” czym jest narciarski Trajkk jest czasami właściwą receptą, aby zainspirować ludzi, którzy nie jeżdżą na nartach tak często lub wcale, ze względu na czynnik ryzyka.

  Spójrzmy na potencjalnego użytkownika Skki Trikke:

  • Nowicjusze. Rower ma znacznie krótszy czas nauki jazdy. Gdy uczysz się jazdy na rowerze, nie ma strachu, czynnika, który jest tak determinujący podczas uprawiania sportów zimowych. Osoby, które bałyby się jeździć na dwóch nartach, na pewno spróbują coś, co ma ramę i kierownicę, bo po prostu to znają i lepiej rozumieją. Ale również i nauka, jak i sama jazda na Skki Trikke może służyć jako wstępna dydaktyka do nauki jazdy na dwóch nartach. Poznasz szybko krawędź, zrozumiesz prędkość i kontrolę balansem ciała i mięśniami kierunku jazdy.
  • Osoby, które wcześniej jeździły na nartach, ale im się to nie podobało. Każdy, kto spróbuje jazdy na SKki Trikke pozostaje przy tym sporcie zimowym!! Bo to jest łatwe i natychmiast przynosi zadowolenie i osiągniecie sukcesu!
  • Narciarze, którzy już osiągnęli jakieś umiejętności, ale poszukują nowych wyzwań, nowego sportu. Poszukujący nowych inspiracji i poziomów wydajności.
  • Narciarze z dolegliwościami fizycznymi ( kolana, kontuzje narciarskie, spadek sprawności) i niepełnosprawnościami.
  • Duża grupa starzejących się osób z wyżu demograficznego, którzy zaczynają czuć się trochę „wiekowi” i nie tolerują fizycznego stresu związanego z tradycyjną jazdą na nartach.
  • Dzieciaki od BMX, rowerzyści górscy, motocykliści. Grupa crossoverów poszukująca wrażenia z jazdy z „kierownica w moich rękach” zimą. Inaczej, to Skki Trikke jest jak motocykl na śniegu.
  • Osoby szukające „czegoś innego”. Obecnie istnieje popyt na alternatywne doznania, czego przykładem jest popularność tzw. sportów ekstremalnych.
  • Narciarze na gumowych nogach. Po kilkudniowej jeździe na dwóch nartach (najczęściej już po dwóch dniach) wielu narciarzy czuje się wyczerpanych i zmęczonych. Dlatego Skki Trikke to absolutnie mniej męcząca alternatywa. I udowodniają wszystkim wokół, że już po dwóch godzinach nauki jazdy osiągają sukces sportowy.
  • Każdy, kto szuka jazdy z wysokimi prędkościami. I tutaj pojawia się aspekt Bezpieczeństwa: czy to jest zasadna obawa? Ski Bike czy skiboby są używane w Europie w Alpach od ponad 50 lat i mają wzorcowe wyniki w zakresie bezpieczeństwa. W Stanach Zjednoczonych od 1996 roku, który to rok jest początkiem ich współczesnego istnienia, nie są nam znane żadne wypadki urazowe z udziałem Ski Bike. Wysoki współczynnik kontroli prędkości i kierunku jazdy odgrywa ważną rolę w tym wyjątkowym bezpieczeństwie. A Skki Trikke oferuje granicę bezpieczeństwa i pewności jazdy na nieznane do tej pory obszary sportów zimowych. Obecnie w Europie jest już ponad 600 a w USA ponad 100 ośrodków narciarskich akceptujących jazdę na Skki Trikke ( mapa z przyjaznymi ośrodkami narciarskimi dla SKki Trikke : https://www.google.com/maps/d/u/0/edit... ) i z każdym sezonem dodawane są kolejne.

  Oczywiście, ważnym aspektem popularności naszego sportu są wypożyczalnie i spróbowanie jazdy by klient mógł samemu potwierdzić to, co wyżej napisaliśmy. My jako Trikke Poland aktywnie promujemy nasz sport zimowy, by mógł dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych klientów. By kolejne rzesze fanów sportów zimowych mogły uprawiać naszą dyscyplinę zimową, by ograniczenia, jakie ma jazda na dwóch nartach, nie blokowała ich pasji do sportów zimowych. Jeżeli podoba się komuś nasza filozofia, to zapraszamy do dołączenia do naszych fanów i również chętnie udostępnimy nasze sprzęty każdej wypożyczalni narciarskiej.

  Ale jest już ogromna ilość osób, które wypróbowały jazdę na Skki Trikke, polubiły, kupiły własny sprzęt dla siebie. Szukają miejsc i osób, gdzie wspólnie mogliby pojeździć i cieszyć się bezpiecznym sportem narciarskim. To jest bardzo szybko rozwijający się segment naszego rynku. To ważne dla gestorów/właścicieli ośrodków narciarskich by otworzyli się na tego klienta, na ten segment rynku sportów zimowych. Zakładamy, że to na pewno przyczyni się do większej sprzedaży karnetów narciarskich, jak i zwiększenia zysków dla ośrodka narciarskiego. Prawda?

  Jeśli ktoś ma do nas jeszcze jakieś pytania, to zapraszamy do kontaktu z nami: info@trikke.pl. Jeżeli chcesz kupić to zapraszamy na stronę www.trikke.pl, a jeżeli interesuje cię umieszczenie Skki Trikke w wypożyczalni dzwoń: +48 694 468 182. Pojawimy się i zrobimy niesamowite demo!

  Uśmiech gwarantowany...

  Proszę napiszcie w komentarzach co o tym sądzicie jak i wy widzicie nasz sprzęt narciarski wśród innych sportów zimowych.

 

695 odsłon  (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2024   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑