słowa kluczowe: Barrack Obama, Bronisław Komorowski, Komorowski, Matrix, Obama, Prezydent, TV, USA, manipulacja, matrix, media, prezydent, spiskowa teoria dziejów, wizy, wizyta.
Inne2010.12.09 19:22 12.10 10:24

Komorowski u Obamy

 

O pożytkach z transmisji na żywo

 
Medialny Matrix otula nas tak intymnie, że próby oswobodzenia się prowokują ze strony śniących przypinanie łatek w rodzaju "wyznawców spiskowej teorii dziejów". Jednak zarówno technika, jak i ludzie bywają zawodni i nieprzewidywalni. Transmisje na żywo są okazją do wyjrzenia przez pojawiające się czasem w tej wirtualnej rzeczywistości szczeliny.
 
Dociekanie co jest rzeczywistością a co jedynie iluzjonistycznym pejzażem wymalowanym na otaczającym nas narracyjnym parawanie urasta do rangi współczesnej gnozy, albo bywa trywializowane, sprowadzane do poziomu ocierającego się o patologię, irracjonalnego szukania dziury w całym. Dlatego szczególnie cenne i podbudowujące dla dewiantów przedkładających prawdę nad narrację są momenty przypominające jeden z epizodów z filmu "Matrix", kiedy w działanie superkomputera wkrada się drobny błąd, dostrzegalny jako dwukrotne, raz za razem pojawienie się tego samego kota w zagraconym, pełnym śmieci korytarzu.

Przypominam sobie jak onegdaj zdrętwiałem i "zaniewierzyłem" własnym uszom, kiedy podczas transmitowanej na żywo konferencji prasowej dziennikarz spytał o uzbrojonych ochroniarzy i przelot izraelskich F16 nad Oświęcimiem.
Reakcje uczestników konferencji - z obu stron obiektywów - były oczywiście zbliżone. Pytania pozostały bez odpowiedzi, skwitowane (niedowierzającym? opryskliwym? ironicznym?) wzruszeniem ramion.
Ale te pytania przynajmniej padły!

Zdarzają się też wypowiedzi lub zachowania przechodniów i demonstrantów, które reporterów zaskakują.
W późniejszych retransmisjach już ich zazwyczaj nie ma…

Wczoraj "jednym okiem" śledziłem transmisję ze spotkania Bronisława Komorowskiego z Barrackiem Obamą. Jednym okiem, ale za to przeskakując między dwoma kanałami (TVP Info i TVN24; Polsat News transmisji nie prowadził). Na początku p. prezydent Obama zwrócił się do przedstawicieli amerykańskich mediów, komentując jakieś ichnie pilne sprawy krajowe. Trwało to dobrą chwilę, a kiedy już do głosu dopuszczono naszego Bronka, ten niemal uniósł się z fotela i z wyraźnym zniecierpliwieniem zaczął od uwagi nt. wiz dla Polaków - że Polska jest jedynym krajem wśród swoich sąsiadów, od obywateli którego przy wjeździe do USA wymagane są wizy.
Taki był dzielny Bronek nasz!

Niemal natychmiast transmisja na TVP Info się urwała, głośnik zatrzeszczał i wróciliśmy do studia, gdzie prezenter przeprosił za problemy technicze. Przełączyłem na TVN24, ale tam mówił prezydent Obama. Wróciłem na TVP Info, i tak parę razy.
Transmisję przywrócono po kilku minutach. Ale przełączałem kanały nadal, usiłując połapać się o co chodzi. Bo teraz wyglądało to na relacje z dwóch różnych spotkań - tyle, że tych samych osób, w tym samym wnętrzu.

Wreszcie udało mi się zorientować na czym polega problem: transmisja na TVP Info była teraz opóźniona o dobre kilkadziesiąt sekund względem tej na TVN24. W każdym razie na pewno opóźniona znacznie więcej, niż wynikałoby to z przesyłania sygnału nawet najbardziej okrężnymi łączami satelitarnymi.

Nie wiem czemu miało służyć przerwanie przez TVP Info ledwo rozpoczętych występów Jego Ekscelencji Bronisława. Bo że Opatrzność nad nim czuwa (ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że wręcz się nad nim lituje) – w to nie wątpię. Nawet tych kilka sekund wystarczyło by zorientować się, że przemawia nie klasa i stanowczość, a bucowata przaśność.
Jak dla mnie, można było transmisji nie przerywać.
Ale innego zdania były, nazwijmy je tak, "satelity telekomunikacyjne".

Zastanawia mnie też późniejsza zwłoka w transmisji na TVP Info względem TVN24. Czyżby prewencyjna troska o wizerunek Bronka szła tak daleko? (Oczywiście dla naszego dobra. No bo czy nie lepiej mieć spiżowego prezydenta? Lepiej. A na pewno przyjemniej.) Linie opóźniające nie są niczym specjalnym; choćby Radio Maryja stosuje je od lat, będąc dzięki temu w stanie odfiltrować telefony od co dowcipniejszych "młodych, wykształconych" i od co zajadlejszych pogrobowców „epoki słusznie minionej”.

Jeśli ktoś oglądał te wczorajsze transmisje lub ma/miał do nich dostęp z innych źródeł, byłbym wdzięczny za zweryfikowanie moich obserwacji. W końcu Neo też niemal nie zwrócił uwagi na zduplikowanego kota; gdyby nie Cypher (?) cała grupa pozostałaby w nieświadomości, że Matrix szykuje na nich kolejną pułapkę. 

3069 odsłon średnio 5 (4 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2024   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑