słowa kluczowe: Rzymianie, Warszawa, znalezisko, Łucznik Rzymski.
Historia2011.04.23 22:53 04.28 16:17

Mam dla państwa zagadkę historyczną.

 

Rzymianie w Polsce?!

 
Znalazłem coś takiego jak widzicie państwo na zdjęciu.
 
Bedąc kilka dni na budowie pod Warszawą, znalazłem coś tak pięknego na polu. Nie czytałem o Rzymianach, nie znam tej historii. Może znajdą się na portalu ciekawi ludzie do rozwiązania tej zagadki. W/g mnie ten element pochodzi ze zbroi rzymskich "wojowników". Konkretnie mieli coś takiego na "głowie", na "hełmie" czy jak to się fachowo nazywa. Widać na zdjęciu pewnie oznaczenie "specjalności" wojowników, "jednostki wojskowej". Pewnie łucznicy. Widzimy, że pozostały na tym brązie resztki złoceń. Czyli ten znak był najprawdopodobniej cały pozłazany.
Widzimy tam trzy strzały-pioruny (niestety dwa groty złamane, jeden zgięty. Nie chcę prostować, aby nie uszkodzić).
Kto i kiedy, w jakim celu i jakich wiekach mógł być z Rzymian pod Warszawą.
Liczę na pasjonatów i szperaczy, że zechcą coś napisać na ten ciekawy temat. 
 
Powodzenioa i zapraszam 

4590 odsłon średnio 5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować    blog autora
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Malawanda, 2011.04.24 o 01:03
Zapytam syna archeologa, ciekawe, czy uda mu się zagadke rozwiązać :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.24 o 08:39
Malawando.
Czyli dobrze, że napisałem ten tekst. To co piszesz jest pocieszające. To jest tak wspaniała "postać" Rzymianina, jak pięknie odlana (chyba z mosiądzu) i pomyśleć ile to lat temu było, to naprawdę zapiera dech w piersiach. Jednocześnie pokazuje wielkość dbałość o szczegóły . Mam nadzieję, że w towarzystwie syn rozgryzie temat. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Malawanda, 2011.04.24 o 18:38
Zagadka trudna. Syn wysłał zdjęcie do braci archeo i prosi, żeby określić wielkość postaci, jak wygląda z drugiej strony, wagę oraz jak głęboko była przykryta gruntem.
Serdecznosci
mw
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.24 o 21:17
Maławanda.
Od czubka na głowie, po palce u stopy - 16,5 cm.
Waga /kuchenna/ - +,- 16 deko
To nie jest blacha, tylko odlew z mosiądzu, musiał byc cały pozłacany. Znaleziony na polu obok "stawu", które mogły być kiedyś czyszczone ze szlamu i błota. Polna bruzda, powiedzmy na sztych szpadla.
Ślad mocowania w trzech miejscach. Pierwsze na połowie stopy do pięty w nodze zgiętej, drugie na nodze wyprostowanej z przodu między kolanem a stopą, trzecie na czubku palców nogi wyprostowanej. Czyli nie pasuje tutaj koło tylko - przykładam obudowe miarki (taśmy) metalowej pięciometrowej i pasuje.
Z drugiej strony wygląda jak normalny człowiek nago.
Czyli w zgiętej nodze półdupek, "tylna" ręka prosta i "przednia" zgięta podtrzymująca strzały.
To nie jest plaska blacha, odlew na 100%. Pozdrawiam
Ps. Zamieniłem zdjęcie w artykule. Obecnie jest pokazany z drugiej strony. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną.   
Harcerz, 2011.04.26 o 12:30
Sądząc po wymiarach - okazały .

Skąd przeświadczenie o pozłocie?
(na oko) piękny przykład sztuki z przełomu wieku (może lata 20 ).

Część zegara(?)

Brąz lub mosiądz - ?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.26 o 12:51
Harcerz.
Domorośli eksperci oceniają, że to mosiądz posrebrzany, a nie pozłacany. Piękny jest. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną.   
Harcerz, 2011.04.26 o 13:14
to wskazówka- mosiądze odlewnicze.

srebrzenie (galwaniczne, ogniowe)?

Łoł i jeszcze - stan obiektu po eksploracji .
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.26 o 13:43
Harcerz.
nie jestem fachowcem w tej dziedzinie. obiekt po wykopaniu oczyszczony wodą, nic wiecej. Widać jak na zdjęciu. Jeśli chodzi o miejsce, po wydobyciu już nie bylo sygnałów dzwiekowych. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Malawanda, 2011.04.27 o 04:41
Zenuś, prośba o cierpliwość, żesz, wybacz, zła na młodych jestem, więc i siebie też proszę; bo teraz ferie, trudno. Wszelcy mądrale zapytani o Twojego Rzymianina nie chcą oceniać po łebkach, ażeby wiarygodności nie zawieść; wpierw muszą odespać zaległości :( ; najeść się dobrych, domowych smakołyków, wymoczyć w gorącej wannie...nacieszyć się domowieniem i w ogóle.. ; przepraszam za opóźnienie.

pozdrowienia
mw
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.27 o 07:19
Malawanda witaj.
Oczywiście rozumię. Pomalutku a może dojdziemy do celu. Jeśli to jest coś ciekawego, to pasjonaci, czy fachowcy nie powinni odpuścić sobie. Liczę na zacięcie zawodowe. Bo jeśli to ma ze "dwa tyś" lat to dojście do prawdy trwające nawet miesiące jest niczym. :-))) Pozdrawiam serdecznie
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Coś mi się zdaje 
Piotr Świtecki, 2011.04.24 o 10:25
Wyjdę na nieczułego zrzędę i rozaczarowywacza, ale coś mi się zdaje że to odpadło od jakiegoś pojazdu mechanicznego i to najdalej pół wieku temu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Coś mi się zdaje 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.24 o 10:30
Mufti.
Wszystkie drogi prowadzące do celu są dobre. Mamy kolegę Marka Zarębskiego, może on się wypowie w temacie "samochodowym". Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Coś mi się zdaje 
Piotr Świtecki, 2011.04.24 o 10:32
Próbuję znaleźć w sieci, ale bez powodzenia. Rodzina woła żebym się już odlepił od komputera ;-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Coś mi się zdaje 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.24 o 10:51
Mufti.
To oczywiście wybieraj rodzinę. Komp nie zginie. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Coś mi się zdaje   
Były bloger, 2011.04.25 o 09:01
Witam! Z pewnym opóźnieniem, przepraszam, ale podróżowałem - to nie jest element żadnej maszyny motoryzacyjnej z zakresu osobowego. Nie mogę wykluczyć maszyn rolniczych, na nich bowiem nie znam się wcale. Sugeruję nieśmiało myślenie w ciągu "strzelec - sagitarius"
Najlepszości!!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Coś mi się zdaje 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.25 o 09:13
Marek Zarębski.
Witaj Marek, nie masz za co przepraszać. Wiedziałem, że na Ciebie moge liczyć. Wykluczenie motoryzacji jest konkretem. Dzięki i wesołych Świąt. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: A ja mam kolejną zagadkę archeologiczną dla ludzi myślących 
Hanys, 2011.04.24 o 22:07
Pasjonat archeologii, niejaki Tadeusz Wolański, z początkiem XIX wieku znajdował nad Bałtykiem, ba, nawet w "prasłowiańskim" jeziorze Gopło, figurki "egipskiego" boga Ozyrysa: +www3.uj.edu.pl
Więc jak to było z tą cywilizacją egipską? Czy Słowianie wzięli swój początek ze strażytnego Egiptu, czy może faraonowie egipscy byli Słowianami? Niech ktoś mi pomoże, bo całkowicie pogubiłem się w historii swego kraju!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: A ja mam kolejną zagadkę archeologiczną dla ludzi myślących 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.24 o 23:00
Hanys.
Ja nic Ci nie pomogę. Może tylko tyle - kilka lat temu, blisko mnie /500-1000metrów/ znaleziono , cytuję
"Wykopaliska archeologiczne na terenie tzw. ........, że tereny te mają nieprzerwaną ciągłość osadniczą od co najmniej 2500 lat. Znajdują się tu pozostałości osady z (kultury trzcinieckiej - ok. 1500 lat p.n.e. (była to osada produkcyjna), wielbarskiej i z okresu rzymskiego oraz średniowiecza - VII-XIII i XV-XVI w.)"
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: A ja mam kolejną zagadkę archeologiczną dla ludzi myślących   
Centuria, 2011.04.25 o 00:38
Jakiś czas temu zainteresowałam sie haplogrupami, ale przyznam, że mi sie wiele miesza i plącze, ale spróbuję.

Staryzytni Egipcjanie mieli duże zagęszczenie chromosomu Y (czyli pochodzącego od ojca) R1b. Jest on spotykany w krajach Europy Zachodniej, z największym zagęszczeniem w Irlandii, Zachodniej Anglii i tereanach nadatlantyckich. Wykryto go m. in u najsłynniejszego Egipcjanina, Tutanhemona. Jeśli chodzi o chromoson matczyny (X), to mieli chromosom T, a ten z kolei pojawia się prawie wszędzie w Europie, tak np. Polacy maja takie same zagęszczenie jak Francuzi (11.5%).

Polacy, podobnie jak inni wschodni Słowianie wywodzą sie ponoć z cywilizacji kurgaskiej i scytyjskiej. Scytowie mieli zagęszczony chromosom R1a. Z kolei Polacy są jedynym narodem w Europie, ktory ma prawie 57% tego chromosomu (Rosjanie, około 46, Ukraińcy 50).

No ale, w końcu po tych wszystkich wędrówkach, mieszały się te chromosomy jak mogły :-)))))

Często słyszy sie teraz, że Egipcjanie byli czarni (teoria afrocentristów) i bardzo możliwe, że w ktorymś momencie mieszali się z Nubijczykami. Ponoć obecni Somalijczycy moga wywodzić sie od Egipcjan. Jest natomiast ciekawe, że starożytni egipcjanie zajmowali sie rolnictwem i było ono u nich na wyższym poziomie, natomiast afrykańskie ludy negroidalne ciągle polowały.

Inna rzecz, ze Ptolomeusze byli pochodzenia greckiego i ponoć dlatego nawet żenili rodzeństwo, aby zachować "czystośc" krwi. Ptolomeusze pochodzili od Alexandra Wielkiego.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: "zagęszczone" chromosomy 
Hanys, 2011.04.25 o 13:13
Miałem nadzieję, że ktoś mi pomoże w moich dylematach. Ale, jak widzę, Ty też jesteś jednym z wielu, którym "genetycy" nieźle namieszali w głowach. Dobrze o Tobie jednak świadczy to, iż sam przyznałeś z rozbrajającą szczerością, że wiele Ci się z tego "miesza i plącze".

Oczywiście można odpisywać przeróżne mądrości o chromosomach, genach i genotypach z setek, ba, nawet z tysięcy „naukowych” i popularnonaukowych źródeł. Jeśli jednak nie towarzyszy temu samodzielna refleksja, a tylko bezkrytyczny ogląd, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Ja już dość dawno pozbyłem się wszelkich złudzeń co do słuszności tez i teorii głoszonych przez tych sowizdrzałów i darmozjadów, którzy sami siebie tak chętnie nazywają genetykami, mikrobiologami, badaczami "genów" i "genotypu".

Spróbuję to krótko wyjaśnić. Chromosomy, a więc związki molekuł, składające się z kwasów dezoksyrybonukleinowych (DNA) i rybonukleinowych (RNA), są bardzo nietrwałe! Potrafią zmieniać się wielokrotnie w ciągu dnia. Ta ich zmienność - nieogarnięta jeszcze, i bardzo dobrze, ułomnym ludzkim rozumem - jest ich permanentną cechą !!!
Nazwijmy więc sprawę brutalnie, po imieniu: geny i genetyka to wytwór ludzkiej fantazji i tak to powinniśmy traktować. Na nic więcej z naszej strony obecna „genetyka” nie zasługuje. Bodajże w roku 2006 na uniwersytecie kalifornijskim w Berkeley zebrało się 25 genetyków tylko po to, by odpowiedzieć sobie na jedno zdawałoby się bajecznie proste pytanie: CO TO JEST GEN? Ci ludzie tam o mało się nie pozabijali, ponieważ każdy z nich miał inny pogląd na ten temat. To spotkanie zakończyło się porażką i skandalem. Nie chcę zniżać się do poziomu tych pseudonaukowców i ekspertów od „dziedziczenia cech genetycznych” i cytować tu szczegółowo ich poglądów, bo na to niestety nie zasługują. Twojej uwadze polecam szczególnie, gdybyś zechciał dociekać na własną rekę istoty problemu „dziedziczności cech genetycznych”, lekturę wywiadu z amerykańskim badaczem ludzkiego „genomu” Craigiem Venterem, opublikowanego np. tutaj: +www.spiegel.de oraz tego oto skromnego artykułu: +www.zeit.de
To jak na sam początek powinno w zupełności wystarczyć, byś mógł sam z pełnym wewnętrznym przekonaniem zdystansować się od tych bzdur wyssanych z lewego palca prawej nogi o „zagęszczonych chromosomach” u Tutenhamona czy u mitycznych Ptolemeuszów czy, nota bene, u nieistniejącego nigdy, Aleksandra Wielkiego.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: "zagęszczone" chromosomy 
Hanys, 2011.04.25 o 13:25
PS. Przepraszam, Centuria, za pomyłkę w użytej przeze mnie z rozpędu odmianie czasownikowej. Dopiero teraz zauważyłem, że jesteś istotą kobiecą, a nie osobnikiem płci męskiej. Jeszcze raz przepraszam :)))
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: "zagęszczone" chromosomy 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.25 o 17:05
Hanys witaj.
Chyba dobrze odbieram, że adres machnołes do mnie, ale to dotyczy Centuri.:-))) Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: "zagęszczone" chromosomy   
Centuria, 2011.04.25 o 15:11
Mimo mojej bardzo małej wiedzy pozwole sie z Toba nie zgodzic. O ile genetyka to nauka, która się ciągle rozwija, to jednak badanie badanie DNA ma dość powszechne i praktyczne zastosowanie. Fakt, następuja mutacje DNA i moga byc albo odziedziczone albo nabyte, ale nigdy dochodzi do całkowitej zmiany struktury.

Jeśli chodzi o Alexandra, to czy mógłbyś rozwinąć? Spotkałam sie z tym jedynie w sporach między ateistami i chrześcijanami. Jesli zaś chodzi o Ptolemeuszów, to ten okres był nazwany w historii Egiptu hellenistycznym i historycy są raczej zgodni co do tego, ze z tego roku pochodziła Kleopatra.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: "zagęszczone" chromosomy 
Hanys, 2011.04.25 o 21:10
Z chwilą, gdy powiększysz swoją wiedzę, chętnie z Tobą podyskutuję o mitach współczesnej "genetyki" i/lub "starożytnego Egiptu/Rzymu" :)))
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Hanys, 2011.04.25 o 21:02
Sądzę, że pochodzenie pozłacanej figurki wojownika znalezionej przez Ciebie pod Warszawą chyba najlepiej mogłaby wytłumaczyć hipoteza badawcza postawiona przez jednego ze znanych chronologistów, niejakiego Gernota L.Geise, opublikowana w artykule pt. "Egipt - nekropolia Europy?" (+www.efodon.de
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.28 o 01:43
Hanys.
Ja wohl, also ich nicht lernen deutsch :-))) Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Hanys, 2011.04.28 o 21:31
Nie bez kozery bąknąłem o Wolańskim, który nad Bałtykiem (zwanym dawno temu Morzem Saskim) znajdował metalowe figurki „egipskich” bożków Izys i Ozyrysa. Różne artefakty „egipskie” i posążki Ozyrysa znajdowano wielokrotnie w innych miejscach Europy, np. w Bawarii (Muzeum Rzymskie Boiotro w Passau). Ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie odważy się twierdzić, że „Egipcjanie” ongiś zamieszkiwali Europę! A szkoda, bo z takiego fermentu myślowego zazwyczaj powstają niegłupie teorie, nieraz dużo bardziej przystające do skrzeczącej rzeczywistości niż powielany od setek lat propagandowy matrix, który w historii ludzkości spotykamy wręcz na każdym kroku i od którego prawie nie sposób się uwolnić. Dotyczy to oczywiście powolnych/bezwolnych umysłów, przyjmujących za prawdę objawioną prawie każdy bez wyjątku naukowy/archeologiczny bzdet.

Do czego zmierzam?

Czy ktoś z odwiedzajacyh to forum kiedykolwiek zastanawiał się nad tym, że Egipt jest jedną wielką nekropolią i dość nieprzyjaznym miejscem masowych pochówków w zamierzchłych czasach? W Egipcie i Sudanie nieomalże co 500-1000 metrów można natknąć się na przeróżne groby, grobowce, piramidy i mumie. Są to przeważnie grobowce znakomitych/znaczących postaci, a nie zwykłych śmiertelników, i to występujące w takim natężeniu, że wprost nie sposób uwierzyć, że ówczesna prawdopodobnie mało liczna populacja zamieszkująca b.nieprzyjazne dla człowieka tereny Afryki północnej chciała uczcić i uhonorować aż tak wielkim kosztem aż tak wielką i nieproporcjonalną rzeszę niepospolitych umrzyków. Większość mumii tzw. „faraonów” miała blond włosy i najprawdopodobniej niebieskie oczy i jasną karnację skóry, w przeciwieństwie do czarnoskórych tubylców. To nie ulega wątpliwości i jest dobrze udokumentowane. Słowo „faraon” rzekomo ma oznaczać przywódców potężnych egipskich dynastii. Tak się przyjęło uważać. Niestety ja z tym szalbierstwem się nie zgadzam i kiedyś nawet zadałem sobie trud odszukania w słownikach staorogermańskich zbliżonych słów. Znalazłem jedno idealne wręcz słowo „afaron” (po przekręceniu 2 pierwszych sylab wychodzi, jak w mordę strzelił, „faraon” - to są tzw. oboczności, powszechnie znane w językoznawstwie). Afaron w j. starogermańskim znaczył: jms. Abbild sein, aufs neue beginnen (być czyimś odbiciem, zaczynać na nowo), a inne dość podobne słowo „afara” znaczyło przed setkami lat: Gedenkstein, Pyramide, Goetterbild (kamień pamiątkowy, piramida, obraz Boga). Wg niektórych badaczy „farao” oznaczać mogło także np. „wielki dom”, a nawet „byk” (od słowa „phar/var”), chociaż na mój gust jakoś mi bardziej tu pasuje „czyjeś odbicie, wizerunek osoby zmarłej, odchodzenie w zaświaty, by tam narodzić się na nowo”. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale kłania się nam tutaj język „starogermański” (jak również niejaki Erhard Landmann, nietuzinkowy lingwista, totalnie przemilczany, choć nadal żyjący, który wydał książkę Weldbilderschuetterung – „Wstrząśnięcie obrazem świata”). Czy ktoś zastanawia się nad tym, że epoka starożytnego Egiptu jest bardzo dobrze udokumentowana i opisana, podczas gdy w tym samym czasie nie wiemy kompletnie nic, co działo się dokładnie wtedy w Europie środkowej? Jak to mogło być, że w Europie nie można do tej pory w ogóle odkopać aż tylu znaczących umrzyków co w Egipcie? A przecież mamy mnóstwo wykopalisk i zabytków z tejże Europy, świadczących o tym, że kiedyś musiało także i tu istnieć osadnictwo o bardzo wysokim stopniu zaawansowania cywilizacyjnego i technicznego! Dlaczego w Europie można spotkać w wielu miejscach „świątynie Isis” (np.: +mydesk.w.interia.pl dlaczego wiele miast (Mainz, Bern, Erfurt itd.) ma zabudowę na planie „egipskiego” klucza Nilu?(anch, ankh, ankach to rzekomo egipski praojciec wszystkich krzyży(!!!) i takie tam pierduły i duby smalone, a dziadek E.Landamann twierdzi, że to są po prostu trzy litery K+O+T postawione jedna na drugiej i oznaczające Boga! – kot, koto - ze starogermańskiego!). Dlaczego od dosyć niedawna zaczyna się mówić o europejskich monumentalnych grobowcach megalitowych, o piramidzie w Serbii, o artefaktach „egipskich” w Ameryce? Na przykład Celtowie dawno dawno temu byli ponoć tak racjonalni, że chowali swych umrzyków w miejscach odludnych i całkowicie dla człowieka nieprzydatnych pod względem rolniczym, czego nie można powiedzieć o czasach współczesnych. Wg G.Geise, o którego arcyśmiałej tezie badawczej wcześniej już półgębkiem wspomniałem, można by sobie równie dobrze wyobrazić teoretycznie taką oto sytuację, choć to tylko spekulacja umysłowa, że ówczesny Egipt i Sudan w oczach Europejczyków były położone wręcz na końcu świata, na terenach nieprzyjaznych człowiekowi i całkiem nieprzydatnych gospodarczo, położonych tuż koło skażonego wówczas promieniotwórczością Morza Martwego i zbombardowanego (wg Zecharia Sitchina) atomówami całego Półwyspu Synaj, gdzie po takiej meganawalance poprzednich cywilizacji nikt z własnej woli by nie chciał zamieszkać, i to być może dlatego właśnie tutaj „na antypodach świata” cywilizacyjnie b.mocno wtedy zaawansowana (lub korzystająca z resztek zdobyczy cywilizacyjnych po swych niedawnych przodkach) Europa wywoziła chować do ziemi swych wszystkich co znamienitszych przedstawicieli, właśnie tam do Egiptu. To mogła być cywilizacja Celtów lub równie dobrze jakaś jeszcze wcześniejsza cywilizacja, nikt tego nie wie.

Może więc ta Twoja przypadkowo znaleziona w dość dziwnym miejscu figurka „egipskiego/rzymskiego” wojownika/łucznika/biegacza, wcale nie była dawniej aż tak rzadkim artefaktem w Europie, lecz teraz wg oficjalnie głoszonej historiozofii nie pasuje nijak do historii dziejów ludzkości, bo takie właśnie figurki (Ozyrysa, Izis itp.) ktoś wcześniej, zanim przyszliśmy na ten piękny świat, starannie posprzątał i/lub pochował w przepastnych muzealnych piwnicach, aby nikomu z nas kiedyś nie daj Boże nie przyszło do łba, by zwątpić w ten idealnie przez naukowców, literatów, historyków i skrybów kościelnych opisany i uporządkowany porządek świata ???
Podejrzewam, że nawet jeśli znajdziesz jakiegoś domorosłego archeologa, specjalistę-arabistę, to Ci zaraz zgrabnie wytłumaczy, że to wprawdzie b.rzadki wypadek, ale z całą pewnością to jakiś żołnierz „rzymski” wracając z Egiptu, za czasów Kleopatry, wziął sobie ten drobiazg do plecaka na pamiątkę, a potem zgubił, odwiedzając ciotkę Sawę lub wujka Warsa - w okolicach dzisiejszej Warszawy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.28 o 22:10
Hanys.
Kolega ma ruble papierowe. Nie pamiętam z którego roku. Napewno jakieś carskie. Na tym rublu jest swastyka, nie mająca nic wspólnego z IIwś. Może wiesz coś na ten temat.
A z tym przyklepaniem "prawd objawionych" przez czerwonych komunistycznych profesurów i innych tego typu "naukofcóf" to możesz mieć rację. Widzimy dzisiaj promieniowanie z nad Japonii, cisza w eterze. Pozdrawiam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Swarożyc 
Hanys, 2011.04.28 o 22:39
Wpisz w google "Swarożyc", a dowiesz się, że nie tak dawno jeszcze niektóre odziały wojska polskiego także nosiły na mundurach swastykę.

Promieniowaniem znad Japonii zanadto bym się nie martwił. Poczytaj sobie komunikaty Polskiej Agencji Atomistyki (+www.paa.gov.pl i uchowaj Boże nie łykaj na własną rękę jodu. W czasach Czernobyla było podobnie. Bito pianę jak się masz Wiktor, a w rzeczywistości zagrożenie promieniowaniem było prawie zerowe. Połowiczny okres rozpadu pierwiastków radioaktywnych, wyliczony przez domorosłych naukowców, wynosi niekiedy kilka miliardów lat (np. izotopy toru). Jest to mega-głupota, w którą niestety osobiście nie wierzę i mam ku temu powody.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Swarożyc 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.28 o 22:56
Hanys.
Nie chodzi mi o rodowód swastyki. Tylko dlaczego na rublach. Wiem, chyba ze Starej Baśni JIK, że nasz szewc znakował tym znakiem firmowym jakieś buty które wyrabiał. Domyślam sie, że międzynarodówka swastyke "dała" Hitlerowi jako znak "jaśnieoświeconych" Iluminati. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Paweł Tonderski, 2011.04.28 o 22:11
Oczywiście, że na terenach dzisiejszej Polski można odnaleźć przeróżne znaleziska archeologiczne wywodzące się ze starożytnego Egiptu, Grecji, Rzymu, Asyrii, handel, bursztynowy szlak, Celtowie, którzy mieszkali na terenach dzisiejszej Polski, ich kurhany, kopce z mogiłami oraz ich siedziby, ludy osiadłe na terenach polskich, nie miały raczej zwyczaju opuszczać swoich siedzib, prowadzili raczej osiadły tryb życia, oprócz wyżej wymienionych Celtów oraz ludzi, którzy w przeróżny sposób wchodzili w rodzinne koligacje z Wikingami...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Hanys, 2011.04.28 o 22:45
Bez obrazy, ale hurhany i kopce Jaćwingów czy Celtów to zjawisko dosyć prymitywne technicznie. Jak to się ma do grobowców z wielkich bloków kamiennych (np. z diorytu), które pozyskiwano takim oto przedziwnym "łyżeczkowaniem", jak np. w kamieniołomach w Assuanie (+www.efodon.de czy Aswanie, jak kto woli. To typowa oboczność językowa.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Paweł Tonderski, 2011.04.28 o 23:11
Wspominając o kurhanach oraz kopcach celtyckich miałem na myśli tylko to, że Celtowie przebywali w naszych granicach dzisiejszej Polski, stąd w Polsce znaleziska archeologiczne wywodzące się ze Starożytnej Grecji, Rzymu czy nawet Egiptu, zresztą w tamtych czasach istniał handel, m. in. wspomniany szlak bursztynowy oraz wędrówki ludów, do których m. in. zaliczam Celtów... Samą technologię tworzenia kurhanów lub piramid egipskich lub innych nie mają w tym miejscu moim zdaniem żadnego znaczenia. Niby z czego mieliby na terenie Polski budować te stałe konstrukcje, zamki oraz piramidy ze skał ludy osiadłe i zamieszkujące w wiekach dawnych w granicach dzisiejszej Polski? Przecież w Polsce nie ma takiego naturalnego budulca, Wielkopolska, Mazowsze, Kujawy, Pomorze itp. Może to tylko świadczyć o wspólnych korzeniach wszystkich ludzi, które sięgają starożytnego Babilonu oraz Raju, być może stąd piramidy występujące w wielu kulturach i cywilizacjach rozsianych po całym świecie, być może stąd w Polsce kurhany celtyckie oraz polskie słowiańskie kopce? ;) ...A skąd transportowano skały do produkcji piramid w Egipcie albo w innych cywilizacjach nadrzecznych lub pochodzących z Ameryki Południowej oraz Środkowej? Coś pan wspomniał o kamieniołomach w Asuanie. Ile to kilometrów od Gizy, tam chyba jest Nil, szlak komunikacyjny łączący te dwa miejsca?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Hanys, 2011.04.28 o 23:32
W Libanie w Baalbek leży sobie obrobiony na gotowo blok prostopadłościenny, tzw. Kamień Południa, o wadze szacunkowo od 1100 do 2000 ton (!!!). +www.gigapolis.com
Nawet gdyby po drodze było sto rzek, to jak go wtedy podnoszono i transportowano? Wodami Nilu? Przecież to kompletna bzdura. Nawet dzisiejsza technika przy takim przedsięwzięciu po prostu wysiada. Nie wspomnę tu nawet o arkanach obróbki tako wielkiego bloku skalnego. Pierwszy lepszy kamieniarz złapałby się za głowę i odesłał Pańskie teorie do diabła.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Paweł Tonderski, 2011.04.28 o 23:43
No a jak podobne bloki transportowano do właściwego Egiptu, a słyszał pan o podobnych budowlach znajdujących się bodajże na Oceanii?!

Pewnie statki kosmiczne im w tym pomagały, wie pan na ile lat zapomniano o metodach wyrobu betonu, który znano w starożytnym Rzymie?

A w jaki sposób transportowano popiersia na Wyspach Wielkanocnych?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: pochodzenie figurki Egipcjanina/Rzymianina/Celta 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.29 o 00:43
Paweł Tonderski.
To odkryto nie dawno obok mojego domu, na wsi.
"Re: A ja mam kolejną zagadkę archeologiczną dla ludzi myślących
Zenon Jaszczuk, 2011.04.24 o 23:00
Hanys.
Ja nic Ci nie pomogę. Może tylko tyle - kilka lat temu, blisko mnie /500-1000metrów/ znaleziono , cytuję
"Wykopaliska archeologiczne na terenie tzw. ........, że tereny te mają nieprzerwaną ciągłość osadniczą od co najmniej 2500 lat. Znajdują się tu pozostałości osady z (kultury trzcinieckiej - ok. 1500 lat p.n.e. (była to osada produkcyjna), wielbarskiej i z okresu rzymskiego oraz średniowiecza - VII-XIII i XV-XVI w.)"
Pozdrawiam

Podaje to jeszcze raz ze względu jak piszesz na szlaki handlowe.
Podczas wykopalisk rozmawiałem z panią archeolog. Znależli tutaj "piece", paleniska w dużej ilości (jak fabryka) coś musieli w tych piecach wypalać, wytapiać. Znależli toporek z kamienia (cholera wypadła mi nazwa z głowy) a ten kamień był tylko w Karpatach. Znaleziska toporków z tego kamienia są znajdowane na całym świecie. Ona mówiła, że to wszystko pochodzi z Karpat. Czyli ludzie wędrowali. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: rzymski beton i renesansowy Panteon w Rzymie tuż sprzed roku 1700 A.D. 
Hanys, 2011.04.29 o 20:26
Bardzo ciekawa to rzecz z tym „rzymskim” betonem. Rzymski Panteon +www.google.pl z epoki „antyku” ma betonowe sklepienie o średnicy 43,2 metra. Panteon był rzekomo największą kopułą na świecie przez około 1300 lat, jak prawią do dziś bajkopisarze: +tubylismy.pl To wprost nie do wiary, że przez tyle długich wieków zapomniano, z czego się wytwarza beton (a przypomniano to sobie znowu dopiero z początkiem XX wieku). To nie do wiary, że dopiero w epoce renesansu znowu sobie przypomniano, że można wykonać dokładnie takie same i ciutkę większe kopuły jak w słynnym Panteonie (o 43,2-metrowej średnicy!) na przykład w katedrze we Florencji i katedrze św. Piotra w Rzymie! Zwykły ludzki rozum podpowiada, że sprawa datowania tych obiektów śmierdzi na kilometr. Już sama tylko różnica czasowa między epoką antyku a renesansu sprawia, że ze zdziwienia niejednemu opada szczęka. Substancja budowlana (sklepienie betonowe) „antyczno-rzymskiego” Panteonu jest zachowana w fantastycznym stanie, mimo nieubłaganego działania zęba czasów. Ponadto Panteon cesarza Hadriana ma wyjątkowo „nierzymski” charakter architektoniczny. Na jego renesansowy charakter wręcz jednoznacznie wskazują rzut na planie koła, sferycznie zabudowana przestrzeń, siedem wnęk ściennych i oczywiście sprzeczne ze sobą bajania apologetów świetności „starożytnego Rzymu”. Bliźniaczym do Panteonu obiektem jest Teatro Marittimo w Willi Hadriana w Tivoli – niezwykła zagadka architektury. Oba obiekty (Teatro Marittimo i Panteon) mają identyczną średnicę zewnętrzną, dokładnie co do centymetra! Ta zagadkowa budowla z towarzyszącymi jej obiektami o charakterze eklektycznym, z wieloma akcentami greckimi i egipskimi, do złudzenia przypomina zamiłowania architektów renesansu. Kolejnym równie zagadkowym, a zarazem demaskatorskim dla wyznawców antyczno-rzymskiej genezy dziejów, obiektem, podobnie jak dwa wcześniej wspomniane, jest Herodium (Herodion) rzekomo wzniesiony przez Herodota na sztucznym wzgórzu, nieopodal Betlejem/Jerozolimy, w której to twierdzy, co nikomu z bajkopisarzy zresztą nie przeszkadza, można doszukać się zarówno „bizantyjskiej kaplicy” jak i nawet „synagogi”. Zainteresowanych szczegółami odsyłam np. do artykułu chronologisty Christopha Pfistera: +www.dillum.ch Jakaż to instytucja dopuszczała i dopuszcza się fałszerstw w historii, architekturze i literaturze, puszczając w obieg, dla zatarcia śladów, na przykład ściemę z podpaleniem „starożytnego” Rzymu przez cesarza Nerona? Wydaje mi się, że znam tę odpowiedź. To głównie Kościół rzymsko-katolicki i wczesne chrześcijaństwo, które były zmuszone powołać do życia wielowiekową legendę/tradycję dla usprawiedliwienia i zalegalizowania (chyba mniej więcej od XVI wieku !!!) swej materialnej i ideologicznej egzystencji, a potem religijnej ekspansji.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną.   
Hektor, 2011.04.27 o 20:35
Witam panie Zenku.
Archeologicznej sensacji raczej bym się w tym znalezisku nie doszukiwał.
Figórka wygląda na Art deco.Co zresztą wcale jej nie ujmuje.
Podążyłbym najpierw tym tropem,chociarz szukanie śladów Egipcjan na naszych ziemiach, bardziej kuszące :).Pozdrawiam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.28 o 01:43
Hektor.
Ciekawe jak by napisać do jakiegoś prof. archeologii. Tylko gdzie. Ja jestem mały robaczek. Jednak dzieje świata nie są zbadane. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Piotr Świtecki, 2011.04.28 o 06:57
E, ja uparcie stawiam że raczej do jakiegoś magistra wzornictwa przemysłowego.

Te strzały/pioruny z poprzedniego zdjęcia chodzą mi po głowie... Ja to na pewno już gdzieś widziałem.

Zenon, a możesz wgrać poprzednie zdjęcie na jakąś galerię (np. tam gdzie miałeś zdjęcia z ogrodu) i dać tu link? Ewentualnie jakieś trzecie zdjęcie z miarką przy figurce.

Fakt, że zagadkę zadałeś przednią! :-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.28 o 12:01
Mufti witaj.
Myślałem , aby podać na Nowy Ekran. Tam jest sporo ludzi. Tylko ja chyba nie mogę, bo tylko komentuję. Jeśli możesz to wklej cały takst ze zdjęciem niech ludzie mają zajęcie. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Piotr Świtecki, 2011.04.28 o 14:17
Zenon.
Jak możesz komentować to chyba i pisać. Być może trzeba gdzieś "włączyć" bloga.
Dodaj proszę oprócz aktualnego zdjęcia to poprzednie i jeszcze jakieś z linijką lub przedmiotem pozwalającym porównać rozmiary.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.30 o 14:31
Mufti.
Może trzeba miec uprawnienia pisarza. Rozmiary i wage podałem w odpowiedzi Małejwandzie na górze. Akumulatorki mi wysiadły w aparacie, a te zdjęcia robił syn komórka. Nie potrafię wsadzic kilka zdjeć naraz na naszym blogu. Zmienie tylko pozycje na drugą strone. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Piotr Świtecki, 2011.04.30 o 19:17
Zenon.

Podpytam znajomych, bo mnie aż swędzi pytanie co to za figurka. Ale ja jestem przekonany jak napisałem wyżej - że to jednak coś współczesnego i fabrycznego.

Można wstawiać więcej obrazków, ale muszą one poza tym pierwszym standardowym być umieszczone na innych serwerach. Pokazywałeś kiedyś galerię zdjęć z ogrodu, pewnie się da w ten sposób. A potem albo podasz link do zdjęć w galerii, albo - jeśli włączysz "edytor graficzny" w ustawieniach bloga - wstawisz obrazki znajdujące się na serwerze tamtej galerii w nasz tutaj tekst.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Paweł Tonderski, 2011.04.28 o 22:15
Wiek figurki oceniam na XX wiek, dokładnie lata dwudzieste albo początek lat trzydziestych, albo ewentualnie robota rzemieślnicza lata siedemdziesiąte osiemdziesiąte XX wieku. Figurka odpadła od zegara, dzbana, żyrandola, świecznika itp. ... Sztuka secesyjna oraz "art nouveau", z tym mnie się ta figurka jakoś kojarzy...Brakuje mnie tutaj tylko akcentów kwiatowych albo roślinnych...Być może jest to "ArtDecor".

Starożytni Egipcjanie znali metody wytapiania żelaza lub innych metali, pozłacali lub posrebrzali figurki, miecze, tarcze albo inne tego typu wyroby? Wytapiali ozdoby ze złota, srebra lub z meteorytów, ale czy znali metody łączenia innych metali ze sobą, miedzi, cyny albo innych rud metali? To jest na pewno figurka z brązu i to w tak doskonałym stanie, leżąca tyle wieków pod ziemią prawdopodobnie w rejonie bagiennym, podmokłym? A co z korozją?

Myślę, że ocenę wieku tej figurki powinno zacząć się od tego, z jakich dokładnie metali jest zrobiona i jaką metodą ją zrobiono wytopiono...Myślę, że na głębokości szpadla w tych pokładach nie leżałoby aż tak stare znalezisko archeologiczne, myślę sobie, że to musiałoby być jakieś metr do półtora metra albo głębiej, ale jak już wspominałem nie jestem w tej dziedzinie specjalistą a tym bardziej znawcą...:)

Figurka przypomina figurki montowane na samochodach z przełomu wieku albo na traktorach na przodzie maski nadwozia.

Pozdrawiam. Kontrola i wytężona praca u mnie trwa do dzisiaj i jeszcze kilka dni potrwa... ;))

p.s.

Być może ją wykuto? Ja jednak stawiam na odlew z formy.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Mam dla państwa zagadkę historyczną. 
Zenon Jaszczuk, 2011.04.28 o 22:38
Paweł Tonderski.
Co by nie mówić, figórka i temat z tym związany fascynujące - oczywiście mam na myśli komenty. Ciekawy jestem do czego dojdziemy.
Ja bez podstaw, twierdzę, że to powiedzmy kapral jakiejs jednostki "łuczników". Miał to przymocowane do "kapelusza" na głowie . Napewno z wyglądu przypomina woja Egipskiego, Rzymskiego itd. :-)))
Jeśli czytamy u J.I. Kraszewskiego ( nie pamiętam czy w Starej Baśni) czy w innych jego książkach. Armia Polska chodziła do Rzymu ...... To wcześnie w drugą stronę mogło być podobnie. Jak tutaj piszą panowie, coś króciutka ta nasza zapisana historia. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
linki, cytaty, nowiny
najwyżej  oceniane
zeszyty tematyczne
najbardziej kontrowersyjne artykuły
najnowsze komentarze

© Polacy.eu.org 2010-2021   Subskrypcje:    Atom   RSS  ↑ do góry ↑